8

Plus Minus – genialne rozszerzenie pozwalające dopasować pod siebie Google+

Plus Minus to rozszerzenie dla przeglądarki Chrome, które umożliwia dopasowanie serwisu społecznościowego Google do własnych potrzeb. Posiada cały szereg przydatnych opcji, które ucieszą znaczną część użytkowników G+. Większość z nich idealnie sprawdza się w moim przypadku. Jedna z najważniejszych funkcji to możliwość wyboru kręgów z których będą pojawiały się posty w naszym strumieniu. Jest też […]

Plus Minus to rozszerzenie dla przeglądarki Chrome, które umożliwia dopasowanie serwisu społecznościowego Google do własnych potrzeb. Posiada cały szereg przydatnych opcji, które ucieszą znaczną część użytkowników G+. Większość z nich idealnie sprawdza się w moim przypadku. Jedna z najważniejszych funkcji to możliwość wyboru kręgów z których będą pojawiały się posty w naszym strumieniu. Jest też możliwość chowania czatu, czy przyciemnienia prawej kolumny. 

Plus Minus można pobrać z Chrome Web Store, z tego adresu. Po instalacji należy odświeżyć wszystkie otwarte zakładki zawierające G+. Ikona rozszerzenia pojawi się na pasku adresu, zaraz obok gwiazdki odpowiedzialnej za dodawanie zakładek, jednak będzie się wyświetlała tylko, jeśli aktualnie mamy wybraną tę kartę, w której znajduje się G+ i zniknie, jeśli przełączymy się na kartę z inna zawartością. Bardzo słusznie, dzięki temu nie rozprasza niepotrzebnie na stronach, na których to rozszerzenie jest bezużyteczne. Wszystkich ustawień dokonujemy klikając ikonę i wybierając interesujące nas opcje. Lista prezentuje się następująco:

Warto omówić poszczególne opcje.

Pierwsza z nich wpływa na wygląd naszego strumienia. Zasadniczo mamy dwie opcje: zwinięcia postów (Shrink) i rozciągnięcia widoku (Wide).

Zwinięcie powoduje wyświetlanie postów w postaci jedno liniowej, gdzie mam tylko informację kto pisze i sam początek wypowiedzi bez komentarzy. Umożliwia to zmieszczenie znacznie większej ilości informacji na ekranie. Nowe posty wciąż pojawiają się na bieżąco. Całość wygląda to tak:

Rozciągnięcie (Wide) rozciąga strumień w ten sposób, aby G+ wypełnił cały ekran, czyli likwiduje dość szerokie marginesy po obu stronach.

Druga funkcja jest gwoździem programu jeśli chodzi o Plus Minus. Domyślnie Google pozwala nam obserwować albo wszystkie kręgi jednocześnie, albo pojedynczy, wybrany krąg. Taka funkcjonalność jest wystarczająca, jeśli obserwujemy jednocześnie niewiele osób, np. samych bliskich znajomych. Jeśli natomiast G+ spełnia rolę pewnego rodzaju czytnika RSS i jednocześnie obserwujemy dużo stron firmowych i ludzi mających coś ciekawego do powiedzenia, powstaje chaos. Wtedy wkracza Plus Minus, który pozwala wybrać dowolną kombinację kręgów z których posty będą wyświetlały się w głównym strumieniu. Już nie jesteśmy ograniczeni do wyboru jeden lub wszystkie kręgi.

Trzecia opcja ukrywa nasze posty w strumieniu, jeśli filtrujemy zawartość według kręgów, czyli korzystamy z podstawowej możliwości jaką oferuje Plus Minus (nie mamy zaznaczonego ptaszka przy drugiej od góry pozycji).

Czwarta opcja blokuje niekończące się przewijanie, które automatycznie ładuje w tle kolejny posty w trakcie przewijania strumienia w dół, w efekcie nigdy nie przewiniemy do końca strony. Po uaktywnieniu tej funkcji powinien pojawić się przycisk „więcej”, który doładuje kolejne posty dopiero na nasze wyraźne żądanie. Piszę „powinien” bo u mnie działa na razy, to znaczy raz działa, raz nie działa, czasem posty doładują sie automatycznie, czasem nie.

Piąta pozycja uaktywnia widok kompaktowy dla lewej kolumny. W praktyce oznacza to jedynie zmniejszenie wielkości naszego awatara. Przyda się użytkownikom naprawdę małych ekranów, którym chowa się nazwa jednego czy dwóch kręgów zaraz za dolną krawędzią ekranu. Podobnie jak w przypadku blokady niekończącego się przewijania, dla mnie nieprzydatne.

Trzecia do końca pozycja ukrywa czat. Bardzo praktyczne dla osób, które mają jednocześnie otwarte dwie karty z Gmailem i Google+, wtedy każda wiadomość przychodzi podwójnie, wydając podwójne dźwięki. Ponieważ zawsze mam Gmaila otwartego z przyjemnością ukryłem swój czat na G+. Wcześniej problem był jeszcze większy, ponieważ synchronizacja okien czatu pomiędzy tymi dwoma serwisami działała słabo i pisząc raz w jednym, raz w drugim oknie robiła się całkowita sieczka z historii rozmowy wyświetlanej na bieżąco. Ostatnio ten problem został chyba całkiem rozwiązany, jednak wygodniej korzysta się z czatu w jednym miejscu. Trzeba pamiętać o wylogowaniu się z czatu na G+ przed ukryciem, inaczej wiadomości i tak będą się pojawiać.

Przedostatnia opcja ma charakter estetyczny. Powoduje wyszarzenie prawej kolumny, która na ogół do niczego się nie przydaje w trakcie korzystania z G+. Przytłumione kolory nie rozpraszają tak bardzo, wystarczy jednak najechać kursorem na kolumnę by odzyskała swoje standardowe barwy.

Ostatnia pozycja ukrywa irytujące powiadomienie o nowych osobach, które coś nam udostępniają, ale nie mamy ich w swoich kręgach.

Po włączeniu wszystkich opcji Plus Minus, Google+ prezentuje się następująco:

Nie wszystkie zmiany są widoczne na pierwszy rzut oka, ale łatwo zauważyć możliwość wyboru wielu kręgów, brak czatu i prawą kolumnę, która jest jakby za mgłą.