3

Plebiscyt na następcę utworu „Nokia Tune” – symbolika, czy marketing? [do kawy]

Pamiętacie dzwonek „Nokia Tune”? Jasne, że pamiętacie! Wszyscy kojarzą tę charakterystyczną dla telefonów Nokii melodyjkę. Przez ostatnie lada obserwowaliśmy jak ewoluowała – z monofonicznego „pikadełka” po subtelne gitarowe brzmienie. Okazuje się, że Nokia w myśl zmian, jakie zachodzą w firmie, chce zastąpić dzwonek innym. W tym celu rozpisano nawet konkurs. W ostatnim czasie jesteśmy świadkami […]

Pamiętacie dzwonek „Nokia Tune”? Jasne, że pamiętacie! Wszyscy kojarzą tę charakterystyczną dla telefonów Nokii melodyjkę. Przez ostatnie lada obserwowaliśmy jak ewoluowała – z monofonicznego „pikadełka” po subtelne gitarowe brzmienie. Okazuje się, że Nokia w myśl zmian, jakie zachodzą w firmie, chce zastąpić dzwonek innym. W tym celu rozpisano nawet konkurs.

W ostatnim czasie jesteśmy świadkami ciekawej aktywizacji fanów fińskiego koncernu. Najpierw zorganizował on wybory nazwy dla pierwszego smartfona z Windows Phone, teraz proponuje konkurs na nową, charakterystyczną melodyjkę? Widać, że marketingowcy w Nokii nie śpią i robią co w ich mocy by przyćmić jakoś braki technologiczne, które w zestawieniu z innymi producentami niestety rażą w oczy.

W rozpisanym konkursie Nokia chce znaleźć nowy dzwonek, który  za jakiś będzie towarzyszył wszystkim smartfonom i wyprze dotychczasowy. Wśród uczestników jury wyłoni pięciu finalistów.Wszyscy oni otrzymają po 1 tys. dolarów nagrody. Natomiast na autora zwycięskiej melodyjki czeka 10 tys. dolarów. Sam utwór ma trafić, jak zapewnia producent, do 100 mln urządzeń, a także być dostępny w Ovi Store. Prace trwające maksymalnie 30 sekund należy przesyłać do 2 października. Więcej informacji można znaleźć w komunikacie Nokii.

Symboliczne zakończenie pewnej epoki w dziejach produkcji telefonów? A może zwykłe działanie marketingowe, które ma wywołać pożądany buzz i sprawić, że media będą znów pisały o Finach? Myślę, że w obu teoriach jest ziarko prawdy. Nie oszukujmy się – współpraca Nokii i Microsoftu to dla producenta wydarzenie bez precedensu. Nigdy wcześniej, a zwłaszcza w latach swej potęgi, nie musiał on opierać swojego modelu biznesowego na wsparciu firmy z zewnątrz. Z drugiej strony jest to niesamowita okazja na stworzenie smartfonów, które wreszcie sprostają wymaganiom rynku. O Windows Phone może mówić wiele (złego i dobrego), ale niewątpliwie jest to platforma na miarę roku 2012, zwłaszcza jeżeli spojrzymy na aktualizację Mango, która wreszcie eliminuje irytujące błędy i braki.

Na sam koniec wideo promujące całą akcję. Muszę przyznać, że mam słabość do klipów promocyjnych Nokii. Zarówno filmowa prezentacja Nokii N9, jak i materiały promocyjne Ovi Store, robią na mnie niesamowite wrażenie. Tymczasem ten poniżej jest tak przesympatyczny, że aż wywołuje uśmiech na twarzy. Zobaczcie sami.