Piractwo PS4
29

Pirackie GTA V uruchomione na PS4. Czy Sony ma się czego obawiać?

No i stało się, zabezpieczenia PlayStation 4 już oficjalnie złamane. Na szczęście dla Sony, droga do piractwa nie jest otwarta. I mam szczerą nadzieję, że jeszcze długo nie będzie. Ciekawostka, ale jeżeli Sony nie będzie ostrożne — konsekwencje mogą być naprawdę duże.

Pierwsze pirackie gry na PlayStation 4 zostały uruchomione

Każdy duży producent konsol miał już solidne problemy z piractwem. Pierwsze dwie konsole Sony padały jak muchy, podobnie sprawy miały się z Microsoftem. Nintendo… cóż, u nich sprawa wydaje się być zawsze najłatwiejsza — dlatego jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że mimo swojej popularności, nikomu nie udało się jeszcze na poważnie dobrać do Switcha. Nim faktycznie zadziało się coś więcej z PlayStation 3 — hakerzy musieli się nieźle nagłówkować, a przez stałe aktualizacje softu, to zawsze była zabawa w kotka i myszkę. Nieco gorszy los na zachodzie spotkał PlayStation Portable, na którym poziom piractwa był na tyle duży, że zniechęcał potencjalnych zachodnich twórców, do pochylania się nad urządzeniem. PlayStation 4 jest jednak ogromnym sukcesem i Sony naprawdę ma o co walczyć — dlatego doniesienia o pierwszych odpalonych na nim pirackich grach są bardzo niepokojące. Chociaż… póki co mówimy o sofcie, który jest już niemal archiwalnym.

Nie, nie chodzi tylko o homebrew

Piraci mogą mówić o niemałym sukcesie — prawdopodobnie prace nad obejściem zabezpieczeń urządzenia trwają od samego początku. Zresztą pierwsze z nich złamane zostały dawno temu. Zainteresowani mogli jednak zapomnieć o uruchomieniu na urządzeniu kopii gier czy innego oprogramowania według własnego widzimisię. Aż do niedawna, kiedy to internet obiegł filmik z dowodem na to, że pirackie gry naprawdę zostały uruchomione.

A po nim pojawiły się kolejne, łącznie z kilkudziesięciominutowym poradnikiem jak to działa. Jeżeli gracie na PS4 nie od dziś, to spokojnie… prawdopodobnie i tak nie macie szans tego dokonać. „Kopie zapasowe”, jak pięknie mówi się o spiraconych grach, uruchomione zostały na oprogramowaniu 1.76. Dla przypomnienia — najnowszą wersją jest 4.74, a rzeczona odsłona zadebiutowała ponad trzy lata temu. Szansa tego, że ktoś poza największymi pasjonatami dłubania ma ją jeszcze u siebie są minimalne… by nie powiedzieć, że bliskie zeru. Uruchomiono do tej pory kilka starych gier — m.in. Grand Theft Auto V. Powód, dla którego mówi się o starszych tytułach nie jest tutaj przypadkowy — posiadały one mniej zabezpieczeń, niż późniejsze hity.

Dobre złego początki

Pierwsze kroki już poczynione, a kolejne grupy hakerskie uaktywniły się i pochwaliły się tym, do czego udało im się dotrzeć — przy okazji oferując swoją wiedzę w zakresie późniejszych wersji systemów.

To dopiero początek, ale już teraz zaczęły pojawiać się autorskie programy pisane przez pasjonatów (homebrew). I tak naprawdę to złamanie PlayStation 4 i pierwsze uruchomione na niej pirackie gry są bardziej wydarzeniem symbolicznym, niż faktycznym zagrożeniem dla Sony i wydawców. Wydarzeniem, które powinno im przypominać, że cały czas muszą mieć się na baczności i odpowiednio zbroić, aby nie obudzić się któregoś dnia z ręką w nocniku.

Źródło