Na wczorajszej konferencji prasowej Play zapowiedział start testów swojej nowej usługi telewizyjnej z własnym dekoderem PLAY NOW TV. Ogólnopolskie testy rozpoczną się jutro, będziecie mogli przystąpić do nich w salonach Play, niezależnie od tego, czy jesteście klientami Play czy nie. Kilka redakcji dostało ten dekoder na testy po konferencji, moje konto zostało aktywowane popołudniu więc mogłem przystąpić od razu do testów.

Więcej informacji o nowej usłudze PLAY NOW TV znajdziecie we wczorajszej mojej relacji z konferencji Play, tutaj wspomnę tylko, iż testy są darmowe, przez pół roku możecie sprawdzić usługę i dekoder w swoich domach, po czym zwrócić dekoder, jeśli nie spełni Waszych oczekiwań, bez żadnych konsekwencji, kar i innych dodatkowych kosztów (no chyba, że w trakcie testów zamówicie z poziomu dekodera, któryś z dodatkowych płatnych pakietów). Zanim jednak udacie się do salonów Play, postaram się Wam przybliżyć nową usługę telewizyjną Play, byście mogli stwierdzić, czy jest ona skrojona pod Wasze potrzeby.

Instalacja dekodera PLAY TV BOX

Zaczynamy od początku, czyli od instalacji naszego dekodera. W pierwszej kolejności oczywiście podłączamy dekoder do sieci, a kablem HDMI do telewizora. Dekoder ma wbudowany tuner cyfrowej telewizji naziemnej więc i kabel od anteny możemy od razu podpiąć (można też podpiąć kabel od kablówki, ale to bez sensu, w mojej ocenie to nie jest usługa dla klientów operatorów kablowych).

Po podłączeniu kabli możemy włączyć już dekoder i telewizor w trybie odpowiedniego złącza HDMI, po czym od razu uruchomi się ekran konfiguracji urządzenia. W pierwszej kolejności musimy sparować pilota z dekoderem, poprzez jednoczesne wciśnięcie dwóch przycisków widocznych na ekranie.

W dalszej kolejności wybieramy język interfejsu (polski/angielski), konfigurujemy połączenie z siecią WiFi oraz swoje konto Google – jeśli nie chcemy wpisywać danych z pilota, można uruchomić odpowiednią stronę AndroidTV.com/setup i po wpisaniu odpowiedniego PIN-u wyświetlonego na telewizorze, skonfigurować swoje konto z poziomu komputera lub smartfona. Następnie po podaniu nazwy dla naszego dekodera i zaktualizowaniu oprogramowania pilota, możemy zacząć już korzystać z PLAY NOW na naszym telewizorze.

Obsługa PLAY NOW na telewizorze

Jedyną modyfikacją własną Play w tym dekoderze jest preinstalowana ich aplikacja PLAY NOW oraz wbudowana obsługa Netfliksa i HBO GO, które mają też swoje bezpośrednie przyciski na pilocie. Jest też pusty przycisk na Showmax, ale wiadomo co się z nim stało, nagłe jego wycofanie się z Polski pokrzyżowały plany Play, bo piloty pewnie już były gotowe do obsługi tych trzech serwisów streamingowych.

Pozostałe aplikacje możemy sami we własnym zakresie doinstalować sobie z Google Play, pamiętając przy tym, iż korzystanie z wszystkich innych pozycji poza PLAY NOW, będzie pomniejszało Wasz pakiet danych, jeśli macie w routerze WiFi internet mobilny.

Co jeszcze musimy zrobić? Jeśli oglądamy programy z cyfrowej telewizji naziemnej, w ustawieniach PLAY NOW możemy aktywować ich wyszukiwanie, po czym pojawią się one na liście wszystkich programów, razem z tym z podstawowego pakietu PLAY NOW.

Również z poziomu menu w PLAY NOW możemy domówić sobie, już płatne pakiety, czy to filmowe, sportowe czy dla dzieci. Opłaty za nie doliczone zostaną na koniec miesiąca do Waszej faktury w Play.

Czas na oglądanie w PLAY TV BOX

To w zasadzie wszystko, możemy zacząć oglądać. W głównym menu znajdziemy takie pozycje, jak Polecane, gdzie wyświetlają się nam aktualne propozycje filmowe, które znajdziemy w kanałach z naszego pakietu, pozycję niżej Telewizja, to lista wszystkich kanałów w PLAY NOW wraz z programami z cyfrowej telewizji naziemnej.

Jestem maniakiem sitcomów, więc całe popołudnie i wieczór puszczałem na zmianę Comedy Central i FOX Comedy. Obraz był idealny (jeśli program jest HD, a mamy dobre łącze, automatycznie będzie się wyświetlał nam obraz w 1080p, można to zmienić podczas oglądania w ustawieniach). Nie było żadnych przycinek, filmy odtwarzały się płynnie (przypomnę, że korzystam z internetu mobilnego), a przełączanie programów było szybkie i bez jakiegoś dłuższego wyczekiwania, chyba nawet szybsze niż w TV.

Podczas oglądania (tylko programy z PLAN NOW, bez naziemnej) możemy oglądane materiały zatrzymywać, przewijać i nagrywać – w darmowej wersji mamy 30 godzin filmów miesięcznie.

Interesującą opcją w menu PLAY NOW jest pozycja Wideo, znajdziecie tam filmy już emitowane w niektórych stacjach, najciekawsze to te z Paramount Channel. Nie są to czyste filmy bez reklam, ale w pełnej wersji, czyli z chwilą rozpoczęcia reklam możecie je sobie przewijać do ich zakończenia.

Ostatnią opcją na oglądanie w menu jest pozycja Wypożyczalnia, gdzie z kilka złotych możecie wypożyczyć sobie nowsze produkcje. Wypożyczenie Zimnej Wojny na przykład, kosztuje 9,00 zł za 72 godziny.

Problemy? Oczywiście są, jak to przy testach – należą do nich znikająca z menu pozycja Ustawienia i Aplikacje (pojawiają się z powrotem po aktywowaniu z menu na przykład pozycji Netfliksa i po powrocie do głównego menu) oraz niewłaściwie zagospodarowana pozycja w menu o nazwie Filmy w moim pakiecie, gdzie wyświetlają niestety wszystkie filmy, również z HBO czy innych programów nie znajdujących się w moim pakiecie. Rozumiem, że to też jakaś forma reklamy płatnych pakietów, ale w takim razie po co robić taką pozycję w menu?

Podsumowanie – dla kogo ta nowa usługa telewizyjna PLAY TV BOX?

Najpierw powiem dla kogo ona nie jest. Jeśli masz kablówkę i dekoder z funkcją nagrywania czy zatrzymywania, PLAY TV BOX nie da Ci nic więcej ponad to. No chyba, że lista dostępnych kanałów spełnia Twoje oczekiwania i 20,00 zł (35,00 zł, jeśli nie jesteś klientem Play), to jest mniej niż płacisz za to samo u swojego operatora kablowego, wtedy warto zrezygnować u niego z telewizji zostawiając sobie tylko internet. Jaka jest ta lista kanałów w pakiecie? To są wszystkie programy dostępne w podstawowym pakiecie + kilka kanałów wyłącznie dla klientów nowej usługi PLAY TV BOX:

Nie jest to też usługa dla osób, które mało oglądają kanałów telewizyjnych, a szukają tylko wygodnego dostępu do filmów i seriali na Netfliksie czy HBO GO, prócz wbudowanego Chromecasta i głosowego przeszukiwania ich zasobów po tytule czy interesującym nas aktorze, żadnej więcej wartości dodanej nie znajdziecie tu. Chromecasta możecie sobie kupić, a wyszukiwania nie jest warte dodatkowych 20,00 zł miesięcznie.

Dla kogo więc? Przyda się tym z Was, którym brakuje w swojej lokalizacji dostępu do oferty operatorów kablowych, a i przez to nie macie też internetu stacjonarnego. Powiecie, że równie dobrze można skorzystać z oferty WP Pilot, tak, tylko korzystając z internetu mobilnego Play i kanałów z PLAY NOW, nie tracilibyście transferu danych w przeciwieństwie do opcji z WP Pilot. Oczywiście jednoczesnym warunkiem jest też fakt, czy oferta programowa Play jest skrojona pod Wasze potrzeby, jeśli podstawowa lista programów z naziemnej telewizji cyfrowej Wam nie wystarcza, a znaleźliście w ofercie PLAY NOW programy, których Wam brakuje, to jest to usługa dla Was.