69

Płacicie kartą? Nadchodzą spore zmiany i mogą one Wam się nie spodobać

Coraz częściej zdarza mi się skorzystać z płatności zbliżeniowej przy użyciu telefonu, lecz o całkowitym porzuceniu kart płatniczych nie może być mowy. Dwa z trzech banków, w których posiadam konta, nie wspierają jeszcze takiej technologii, dlatego mój portfel wciąż pełen jest "plastików". Niezależnie jednak od tego, czy w terminalu znajdzie się karta czy zbliżę do niego telefon, wkrótce moja metoda płatności może zostać odrzucona.

Spotkało mnie to już podczas wizyty w Niemczech podczas zakupów w sklepie jednej z sieci marketów. Okazało się bowiem, że akceptowane są tam tylko lokalne karty płatnicze, których ja oczywście nie posiadałem. Do podobnej sytuacji może, choć na całe szczęście wcale nie musi, dojść w naszym kraju. Jak na razie nowelizacja ustawy, w której zawarta jest między innymi wspominana zmiana, trafiła do podkomisji. Jeśli któregoś dnia wejdzie ona w życie wszystko pozostanie w rękach właścicieli sklepów, którzy bedą mogli wskazać pierwszeństwo dla danej marki płatniczej. Ewentualne niższe opłaty związane z obsługą terminala mogą do tego doprowadzić, a wtedy obowiązkiem będzie informowanie klientów o możliwości dokonania płatności danym sposobem.

Aktualnie obecność terminala oznacza, że na pewno dokonamy płatności kartą. Już niedługo może się to zmienić, ponieważ w sklepach będą mogły być akceptowane tylko konkretne typy kart płatniczych.

Nowelizacja zawiera jednak także inne zmiany. Wśród nich znalazł się zapis o uniwersalnej metodzie płatności – jedna karta miałaby nam pozwalać na finalizowanie transakcji w różnych systemach płatniczych jak MasterCard, Visa, a także system lokalny. Dostawcy usług płatniczych będą zobowiązani do utworzenia ofert darmowego rachunku podstawowego, o ile oczywiście klient nie posiada żadnego innego. Może to przełożyć się na spry wzrost liczby użytkowników elektronicznego systemu płatniczego, które do tej pory z pewnych powodów nie zdecydowały się na założenie konta.

Projekt, którego celem jest m.in. zwiększenie bezpieczeństwa usług płatniczych i rozwój krajowego systemu kart płatniczych (…) dostosowuje krajowe regulacje do rozporządzenia unijnego w sprawie opłat interchange, zwanego rozporządzeniem MIF. – źródło TVN24BiS

Dla przedsiębiorców najważniejsze są dwie informacje: nie ulegną zmianie stawki opłat interchange, a koszty prowadzenia działalności powinny się zmniejszyć – taką nadzieję wyraża wiceminister finansów Wiesław Janczyk, który przedstawił projekt we wtorek.

Nie zanosi się jednak na to, by jakiekolwiek regulacje miały dotyczyć „kwot minimalnych” wprowadzanych przez niektórych sprzedwców w przypadku płatności kartą. Jeżeli umowa zawarta pomiędzy właścicielem sklepu, a operatorem terminala nie zawiera zapisu dotyczącego takiej możliwości, to działanie przedsiębiorcy jest niezgodne z prawem. Niestety, my jako konsumenci nie możemy zażądać przyjęcia płatności w takiej sytuacji, a tak naprawdę jedynie wkroczyć na drogę sądową i udowodnić poniesioną przez nas szkodę.