4

Płacenie „plastikiem” czy telefonem? Google chce dać obie możliwości

Od dłuższego czasu temat zbliżeniowych płatności za pomocą smartfonów rozpala dyskusje i generuje analizy. Obecnie, jeżeli topowy smartfon nie posiada technologii NFC, która umożliwia takie płatności, uznaje się to za „zacofanie”. Oczywiście twórcy software’u odpowiadają na tą, jeszcze nie do końca wyartykułowaną, potrzebę konsumentów, tworząc nowe rozwiązania wspierające płacenie telefonem. Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów […]

Od dłuższego czasu temat zbliżeniowych płatności za pomocą smartfonów rozpala dyskusje i generuje analizy. Obecnie, jeżeli topowy smartfon nie posiada technologii NFC, która umożliwia takie płatności, uznaje się to za „zacofanie”. Oczywiście twórcy software’u odpowiadają na tą, jeszcze nie do końca wyartykułowaną, potrzebę konsumentów, tworząc nowe rozwiązania wspierające płacenie telefonem. Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów może pochwalić się chociażby Google, pracujące nad swoja usługą Wallet. Czy jednak telefon naprawdę może zastąpić „plastik”?

Według Android Police Google nie zamierza jednoznacznie odpowiadać na to pytanie. Według niepotwierdzonych informacji firma przygotowuje sporą aktualizację w modelu rozwoju swojej usługi Wallet, a mianowicie ma zamiar wprowadzić fizycznie istniejącą kartę kredytową. Karta ta działałaby identycznie, jak aplikacja na telefonie, a więc można by nią zapłacić środkami z tych kart, które wcześniej zdefiniowałoby się w Google Wallet. Jedna, by rządzić nimi wszystkimi.

Czy takie rozwiązanie ma w ogóle sens, o ile rzeczywiście zostanie wprowadzone? Przecież płacenie smartfonem ma być właśnie tym, co ma zastąpić potrzebę noszenia ze sobą portfela wypełnionego różnego typu karatami kredytowymi i debetowymi. Ma unifikować naszą metodę płacenia w jednej, prostej aplikacji. Skoro Google chce karty kredytowe zastąpić telefonem, to po co miałoby wydawać własny „plastik”?

Odpowiedzi na to pytanie może być wiele. Jedna nasuwa się natychmiast: bo ludzie nie są gotowi jeszcze na płacenie za pośrednictwem telefonów. Jakby nie patrzeć, jest to zupełnie nowa metoda, która wymaga nauczenia i przyzwyczajenia klientów do tego rodzaju płatności. Karty kredytowe czy bankomatowe są w użyciu od lat i przeciętny konsument jest do nich po prostu przyzwyczajony. Za jedno mu może być, czy wyciągnie telefon czy plastik z portfela, oszczędność czasu jest tutaj marginalna. Karta od Google mogłaby spełnić rolę pomostu między starymi, a nowymi nawykami.

Po drugie, taka karta mogłaby być świetnym rozwiązaniem samym w sobie. Zamiast noszenia 3-5 czy więcej kart, wystarczyłoby zdefiniować je w Google Wallet i potem nosić i płacić już tylko za pośrednictwem jednej. Przy okazji Google uczyłoby obsługi samej aplikacji, co z czasem mogłoby zaowocować zmianą nawyków i odejściem od karty na rzecz telefonu. Skoro użytkownik już nauczył się korzystać z Google Wallet, to czemu nie wykorzystać do płacenia smartfona?

Oczywiście pojawia się przy okazji tej, niepotwierdzonej informacji, wiele pytań i obaw. Najważniejsza jest – czy mądre jest powierzanie swoich finansów, ale przede wszystkim danych o naszej finansowej aktywności, firmie zarabiającej na reklamach? Czy w ogóle sensowne jest kumulowanie wszystkich swoich kart w jednym miejscu?

Osobiście nie jestem pewien, czy ta informacja się potwierdzi i Google rzeczywiście wyda własny „plastik”. Wydaje mi się jednak, że taka możliwość istnieje i pojawienie się takiej karty mogłoby być dla Google korzystne. W rzeczywiści firmie nie chodzi przecież li tylko o to, aby ludzie płacili za pomocą telefonów, ale o to, aby korzystali z usługi firmy – Wallet. Czy będą to robić poprzez swoje smartfony czy poprzez specjalną kartę kredytową – to nie ma znaczenia. Dla Google liczy się liczba użytkowników i informacje, jakie będą oni generować. Dlatego pomysł z własnym „plastikiem” wcale nie wydaje mi się nielogiczny.

Fota: MobileMagazine

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.