51

Pixel 4 okazał się porażką. Po niecałym roku Google wstrzymuje ich sprzedaż

pixel 5
Łatwo przyszło, łatwo poszło. Ledwo rok, a Pixel 4 już jest wycofywany ze sprzedaży. Zaczyna się zabawa w "kto pierwszy ten lepszy" bo kupisz go tylko tam, gdzie jeszcze nie skończyły się zapasy.

Chciałbym powiedzieć, że jestem zdziwiony tą sytuacją, ale tak nie jest. Google, gigant na tak wielu polach pewnych rzeczy robić po prostu nie umie. Moim osobistym „top 2” ich braku wiedzy/umiejętności są: komunikatory i telefony. Teraz skupię się na tej drugiej grupie, a konkretnie modelach Pixel 4 i Pixel 4 XL, które zostały wycofane ze sprzedaży.

Dość niespodziewanie Google poinformowało, że zakończyło nie tylko sprzedaż, ale i produkcję ich ostatniego flagowca. Jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że telefon wszedł do sprzedaży niecały rok temu.

Puste magazyny

The Verge donosi, że rzecznik Google wystosował komunikat, w którym mowa o opróżnionych magazynach. Równocześnie podkreśla, że oznacza to zakończenie sprzedaży co z kolei przekłada się na fakt, że gigant z Mountain View nie zamierza wypełniać już magazynów Pixelami czwartej generacji. 

Telefon jest niedostępny w oficjalnych sklepach Google w Stanach Zjednoczonych, ale można je kupić u niektórych partnerów, którzy mają urządzenia jeszcze na stanie. Podobnie ma się sytuacja w przypadku innych krajów. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii oba telefony są dostępne jeszcze w oficjalnej sprzedaży, jednak ten stan rzeczy zapewne dość szybko się zmieni. Nikt nie zakłada, że mają ich duży zapas.

Sukces czy porażka?

Normalnie przeszedłbym obok takiego komunikatu dość obojętnie. W końcu prędzej czy później każdy telefon jest wycofywany ze sprzedaży, a ich produkcja nie trwa wiecznie. Takie są realia i nie ma czemu się dziwić. Jednak czas o jakim tu mówimy jest dość zaskakujący z dwóch powodów.

Pixel 4 i Pixel 4 XL zadebiutowały w październiku 2019 roku, czyli wycofane są po 11 miesiącach co nie jest normalną sytuacją, szczególnie dla flagowca. Weźmy jeszcze pod uwagę fakt, że wcześniejsze generacje Pixeli były z reguły wycofywane po półtorarocznym okresie więc różnica jest ogromna.

Przez chwilę można nawet odnieść wrażenie, że Google odniósł sukces. W końcu wszystko się wyprzedało na długo przed okresem standardowego wsparcia. Jednak czy na pewno? Gdyby to był taki sukces to raczej machina dalej by działała, aby odpowiedzieć na wysokie zapotrzebowanie.

To wszystkie jakieś dziwne

Łatwo mi dywagować z pozycji małego żuczka jakim jestem względem Google, ale cała sytuacja wygląda naprawdę dziwnie. Google nie ma szczęścia do swoich Pixeli. Byłem zafascynowany pierwszą generacją i obiecałem sobie kupić drugą. Jednak z drugą były problem i z trzecią i z czwartą. 

Oczywiście nie mogę zapomnieć, że to są naprawdę dobre telefony, z doskonałymi możliwościami w zakresie fotografii, czystym Androidem i tak dalej. Jednak nie mam do nich jakiegoś szczególnego zaufania, a obecne działania Google nie napawają mnie optymizmem w kontekście ich piątej generacji, której według plotek, możemy spodziewać się jesienią tego roku.

 

grafika