18

„Pierwszy” polski klon twittera – robisz.pl

Dostałem na maila notkę prasową o beta testach nowego serwisu robisz.pl, który jest odpowiednikiem zagranicznego twittera. Oto co czytam w notce: „Właśnie dzisiaj został oddany nowy serwis robisz.pl dla zamkniętej grupy beta testerów. Oficjalny start strony jest przewidziany na 8 kwietnia 2007 roku.” „strona. robisz.pl został wzbogacony o ciekawą grafikę i funkcje. – To ma […]

Dostałem na maila notkę prasową o beta testach nowego serwisu robisz.pl, który jest odpowiednikiem zagranicznego twittera.

Oto co czytam w notce:

„Właśnie dzisiaj został oddany nowy serwis robisz.pl dla zamkniętej grupy
beta testerów. Oficjalny start strony jest przewidziany na 8 kwietnia
2007 roku.”

„strona. robisz.pl został wzbogacony o ciekawą grafikę i funkcje. – To ma
być Polski odpowiednik Twittera – dodaje autor serwisu.”

I teraz parę słów komentarza, nie jest źle jest tragicznie. Wysyłając notkę o beta testach serwis powinien być gotowy w 99% a to co widzimy wygląda i działa gorzej niż formularz z worda przerobiony na stronę www, ale od początku :

    • Rejestrację musimy potwierdzić poprzez kliknięcie na link aktywacyjny w mailu który dostaliśmy – jest tam podana niestety zła domena serwisu (i to nie literówka ale zupełnie inna nazwa) – po podmianie na dobry adres domeny, możemy korzystać z serwisu

    • Pierwsze co się rzuca w oczy to kolorystyka – skopiowana z twittera i wygląda równie paskudnie
    • Nie ma polskich znaków (!)
    • Nie działa link do profilu (objaw po rejestracji)
    • Właściwie nie działa nic oprócz dodawania wiadomości, ale aby ją zobaczyć trzeba odświeżyć stronę (ajax się kłania)
    • Mamy jakiegoś awatara domyślnego który jest tak brzydki i nieczytelny, że lepiej aby go w ogóle nie było
    • W „pomocy” jest napisane, że będą płatne konta PRO – brawo za model biznesowy, ale na początku skupił bym się na zrobieniu porządnie serwisu.

Tak oto powstał pierwszy nieszczęsny klon twittera – ciekawej grafiki ani ciekawych funkcji nie ma i raczej nie doczekam się na to aby je zobaczyć.


Wygląd zniechęca (tak samo jak wygląd oryginału)

Rozumiem, że kto pierwszy ten lepszy ale autorom tego serwisu polecam „kubeł zimnej wody” na głowę i zrobienie i sprawdzenie wszystkiego od początku – bo wysyłanie informacji „prasowej” o czymś co tak naprawdę nie działa powoduje, że przestaje ich się traktować poważnie.

W kolejce do miana polskiego twittera czekają jeszcze przynajmniej 3 serwisy – i mam nadzieje, że o nich będzie można coś więcej napisać niż o robisz.pl