5

Pieniądze wygrywają cenzura w Google zostaje.

Na odbywającym się dzisiaj spotkaniu udziałowców firmy google, został odrzucony wniosek o zaprzestanie stosowanie cenzury w produktach tej firmy. Wniosek został złożony przez przedstawiciela reprezentującego fundusze emerytalne z New York. Podstawą wniosku był oczywiście negatywny oddźwięk cenzury jaką wprowadziło google w chińskiej wyszukiwarce. Zarząd Google argumentował, że bez wprowadzenia cenzury serwis google.ch nie mógłby istnieć. […]

Na odbywającym się dzisiaj spotkaniu udziałowców firmy google, został odrzucony wniosek o zaprzestanie stosowanie cenzury w produktach tej firmy. Wniosek został złożony przez przedstawiciela reprezentującego fundusze emerytalne z New York. Podstawą wniosku był oczywiście negatywny oddźwięk cenzury jaką wprowadziło google w chińskiej wyszukiwarce.

Zarząd Google argumentował, że bez wprowadzenia cenzury serwis google.ch nie mógłby istnieć. Kolejnym argumentem było to, że jeśli akcjonariusze przegłosują wniosek tego typu to w konsekwencji będzie trzeba zamknąć chiński serwis. Na koniec Google poinformowało, że działają z wieloma organizacjami chroniącymi prawa człowieka aby ustanowić zasady postępowania przy działalności tego typu w krajach takich jak Chiny.

Oczywiście zarząd rekomendował odrzucenie wniosku – na co zgodzili się udziałowcy.

Dla google ta decyzja była bardzo wygodna – sam wniosek zawierał również rozdział o tym aby firma ujawniła pełne informacje na temat sytuacji w, których zastosowała cenzurę – bardzo jestem ciekaw jak gorliwe firma Google współpracowała z Chińskim rządem?

Sam wniosek zawierał moim zdaniem kilka bardzo ciekawy elementów takich jak np.:

    • Trzymanie danych osobowych ludzi na serwerach poza krajem który stosuje i wymaga cenzury, czyli w krajach gdzie wyrażanie poglądów politycznych jest przestępstwem i może być ścigane z mocy prawa
    • Zaprzestanie prowadzenia pro aktywnych działań cenzorskich
    • Upublicznienie wszystkich wniosków, które firma dostaje o zastosowanie cenzury
    • Informowanie użytkowników o tym jak przechowywane są dane i na jakich zasadach są one udostępniane firma trzecim.

Pełna treść wniosku, który został odrzucony.

Ciekaw co by się stało gdyby, użytkownicy google postąpili tak jak użytkownicy serwisu Digg i np.: na znak protestu przeciwko cenzurze zaczęli zasypywać Internet treściami, które google cenzuruje? – niestety użytkownicy google liczeni są w setkach milionów i nie jest to „zgrana” społeczność.

Pieniądze wygrały – cenzura zostaje – nie mam żadnych wątpliwości, że decyzja akcjonariuszy była związana jedynie z potencjalną utratą wartości akcji po spadku dochodów z Chin.