1

Periscope „normalnieje” chcąc przypodobać się twórcom Apple TV

Coraz popularniejsza aplikacja do nadawania wideo wprowadza wreszcie tryb poziomy. Nie ukrywam, że się z tej informacji cieszę. Korzystałem z Periscope i czynnie, i biernie – w obu przypadkach tryb pionowy był dla mnie nienaturalny. Podejrzewam, że to w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia. Mówi się, że młodzież podchodzi do tego zupełnie inaczej – chociażby na […]

Coraz popularniejsza aplikacja do nadawania wideo wprowadza wreszcie tryb poziomy.

Nie ukrywam, że się z tej informacji cieszę. Korzystałem z Periscope i czynnie, i biernie – w obu przypadkach tryb pionowy był dla mnie nienaturalny. Podejrzewam, że to w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia. Mówi się, że młodzież podchodzi do tego zupełnie inaczej – chociażby na Snapchacie, gdzie nagrywanie wideo i robienie zdjęć w pionie jest powszechne.

Z drugiej strony trochę szkoda, bo przez taki krok Periscope „normalnieje”. I choć mówiło się już o wprowadzeniu trybu poziomego wcześniej, to dopiero wczorajsza konferencja Apple przyspieszyła tę decyzję. Spostrzegawczy widzowie zauważyli, że na prezentacji pojawiło się logo Periscope, co oznacza, że aplikacja do nadawania wideo z urządzeń mobilnych będzie jednym z programów w nadchodzącym, nowym Apple TV. Brzmi logicznie, nie wyobrażam sobie bowiem oglądania pionowych transmisji na dużym telewizorze.

Periscope

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną nową funkcję, którą wprowadzi najnowsza aktualizacja. Otrzymamy nareszcie możliwość prostego dzielenia się linkiem do transmisji na żywo na Facebooku, ale co ważniejsze – będziemy mogli odtworzyć tam jej powtórkę.

grafika: 1, 2

Źródło