16

Patologie na streamach to nie tylko Polska. Oto potężna afera pedofilska w esporcie

Patostreamerzy z zapędami pedofilskimi, internetowe ochlejtusy, do granic przyzwoitości kontrowersyjni transmitujący nie są domeną jedynie polskiej sceny "streamów". Aby o tym pamiętać, warto przytoczyć jedną z głośniejszych ostatnio afer związanych ze streamerami - z seksem i pedofilią w tle.

Thomas Cheung dotychczas funkcjonował na rynku streamów jako jeden z popularniejszych transmitujących specjalizujących się w World of Warcraft. Zarabiał przy tej okazji niemałe pieniądze i ów stan rzeczy nie zmieniłby się gdyby nie okazało się, że jest on zamieszany w sporą aferę związaną z internetowym molestowaniem seksualnym oraz czyny pedofilskie. Biuro Śledcze stanu Georgia wraz z FBI współpracowały w ramach akcji „Operation Interception”, która to miała na celu zidentyfikowanie osób, które dopuszczały się takich czynów w sieci. Ogółem zatrzymano 21 osób na 5 dni. I właśnie wśród nich znalazł się Thomas Cheung – oskarża się go o używanie internetu do „uwodzenia, wabienia lub zachęcania” dzieci (do czynności seksualnych – przyp. red.).


Celem operacji prowadzonej przez śledczych było zatrzymanie osób, które wykorzystują platformy internetowe do poszukiwania dzieci celem późniejszego odbycia z nimi czynności seksualnych w prawdziwym świecie (ależ to jest odrażające, wybaczcie). Takie osoby wyszukują czaty wideo, na których można odezwać się do bardzo młodych osób – wyszukują ofiary, wymieniają się z nimi treściami erotycznymi i próbują namówić na spotkanie w świecie realnym.

Cheung stracił dosłownie wszystko

Oskarżony pracował również w Hi-Rez jako „community specialist”. Firma tuż po wypłynięciu afery zerwała z nim kontrakt. Podobnie stało się ze sponsorami, którzy współpracowali z Cheungiem. Doszło także do usunięcia jego konta na Twitchu, które dotychczas służyło mu do komunikowania się z fanami.

Zgodnie z prawem stanu Georgia, Cheung oraz 20 innych zatrzymanych osób może spędzić w więzieniu do 20 lat oraz zostać zobligowany do zapłacenia do 25 000 dolarów grzywny za zarzucane im czyny.

Co więcej, wygląda na to, że przeciwko Cheungowi oraz 20 innym osobom oskarżyciele będą mieć sporo bardzo mocnych dowodów. Dowiadujemy się między innymi, że śledczy wykorzystali „podstawionych” agentów udających dzieci w popularnych platformach komunikacyjnych, aby zebrać jednoznaczne dowody na przewiny konkretnych osób.

Cheung miał dać się złapać w pułapkę – zaoferował agentowi FBI (podającemu się za 14-latkę) seks – mimo, iż doskonale wiedział o tym ile rozmówczyni ma lat. Nie będzie mógł więc tłumaczyć w sądzie, że nie był świadomy wieku drugiej strony i że został wprowadzony w błąd.