21

Patent na „Siri dla Maków” odpowiedzią na zamiary Intela wobec ultrabooków z Windows 8?

„Siri, włącz mój ulubiony utwór The Sisters of Mercy” – jest bardzo prawdopodobne, że już niebawem w ten sposób będziemy obsługiwać iTunes na Makach. Apple potrafi zaskakiwać nas wnioskami patentowymi mającymi obronić unikatową metodę obsługiwania sprzętu (taką jak na przykład „przesuń by odblokować”) przed kradzieżą w przyszłości. Tym razem jednak nie mamy do czynienia z […]

„Siri, włącz mój ulubiony utwór The Sisters of Mercy” – jest bardzo prawdopodobne, że już niebawem w ten sposób będziemy obsługiwać iTunes na Makach. Apple potrafi zaskakiwać nas wnioskami patentowymi mającymi obronić unikatową metodę obsługiwania sprzętu (taką jak na przykład „przesuń by odblokować”) przed kradzieżą w przyszłości. Tym razem jednak nie mamy do czynienia z ciężką do wyobrażenia sobie technologią, lecz całkiem interesującym i wyglądającym na przydatny na co dzień sposobem obsługi komputerów z logo nadgryzionego jabłka.

Nie dalej jak miesiąc temu Intel zapowiedział wprowadzenie do mających pojawić się jeszcze w tym roku ultrabooków technologii przetwarzania ludzkiej mowy. Dyrektor generalny Intel Architecture Group oznajmił podczas Intel Developer Forum w San Francisco, że jego firma ma w planach wykorzystanie technologii dodatkowego sposobu na kontrolowanie nowej generacji laptopów. Podczas prezentacji, komputer Dell XPS został poproszony o znalezienie na Amazonie pary okularów przeciwsłonecznych i opublikowanie znaleziska na Twitterze. Ten po chwili odpowiedział, jaki opis powinien dołączyć do owego ćwierknięcia. Wyczyn znany z filmów fantastycznych musiał zrobić wrażenie nie tylko na zgromadzonych podczas konferencji widzach, lecz również głównodowodzących firmy Apple, która postanowiła (możliwe, że już dużo wcześniej) nie być w tyle za konkurencją.

Patently Apple donosi o złożonym kilka dni temu wniosku patentowym, w którym Apple opisał działąnie nowego systemu kontroli swoich urządzeń. Co ciekawe, zobaczyć na nim można pieczątkę nie giganta z Cupertino, lecz Arama Lindahla – jednego z pracowników średniego szczebla w Apple. Oznacza to, że twórcy między innymi iGadżetów zależało na zachowaniu swoich zamiarów w tajemnicy. No cóż, tym razem się nie udało.

Schemat działania patentu

Co do samego patentu, to opisuje on sposób, w jaki urządzenie elektroniczne (w tym przypadku komputer stacjonarny) może otrzymywać i wykonywać komendy głosowe przyjęte w obecności użytkownika lub też zdalnie, na przykład za pośrednictwem znajdującego się kilkaset metrów dalej iPhone’a 5. W punkcie dwunastym wniosku Apple podał jako przykład kontrolowanie aplikacji iTunes.

Cholera wie, w jaki sposób, i czy w ogóle Apple wykorzysta tę technologię. Firma dowodzona przez Steve’a Jobsa i jego następcę, Tima Cooka, już nie raz i nie dwa postanawiała chronić technologię „tak na wszelki wypadek”, gdyby konkurencja miała ją kiedyś wykorzystać. Tym razem jednak uważam, że nie chodzi o zwykłe zaklepanie interesującej technologii. Kto by nie chciał porozmawiać z Siri na „dużym komputerze”, a nie tylko na smartfonie lub innym urządzeniu mobilnym?