11

Pasywny dochód dla designera z Ideoven.com

Podoba Wam się ten obrazek na górze? To schemat obrazujący proces, w jakim działa jeden z serwisów zgłoszonych do katalogu startupów AW – Ideoven.com.  Podejmując się kategoryzacji serwisu, umieściłbym go gdzieś pomiędzy Kickstarterem, inkubatorem, sklepem designerskim i specyficzną fabryką pomysłów na produkty konsumenckie. Twórcy projektu, określają go jako „crowdsourcing product developement platform” i przyrównują do […]

ideoven1

Podoba Wam się ten obrazek na górze? To schemat obrazujący proces, w jakim działa jeden z serwisów zgłoszonych do katalogu startupów AW – Ideoven.com.  Podejmując się kategoryzacji serwisu, umieściłbym go gdzieś pomiędzy Kickstarterem, inkubatorem, sklepem designerskim i specyficzną fabryką pomysłów na produkty konsumenckie. Twórcy projektu, określają go jako „crowdsourcing product developement platform” i przyrównują do amerykańskiego Quirky.

Ideoven.com to platforma, na której użytkownik może zgłosić i zrealizować swoje pomysły na produkty. Wystarczy sam pomysł, a resztą – czyli wytworzeniem, finansowaniem, sprzedażą i dystrybucją – zajmie się Ideoven. Idea serwisu opiera się na założeniu, że pomysły na najlepsze produkty znajdują się nie w wielkich korporacjach, ale wśród samych klientów i odbiorców.

Istotnym faktem jest sposób weryfikacji zgłoszonych pomysłów. Są one oceniane przez społeczności skupioną wokół Ideoven. Innymi słowy, tylko takie pomysły, które zostaną zaakceptowane przez społeczność serwisu, mają szansę stać się produktem. Sam proces, w którym funkcjonuje Ideoven składa się z siedmiu kroków:

  1. Zgłoszenie pomysłu przez użytkownika na ideoven.com
  2. Ocena pomysłów i komentarze przez społeczność designerów,
  3. Projektowanie i prototypowanie, wykonane przez zespół Ideoven. Następnie prototyp zostaje przedstawiony społeczności.
  4. Tak zwany Market Reaserch, który w ogólnych ramach oznacza wybór ceny, brandingu przez społeczność. Na tej podstawie estymuje się zapotrzebowanie rynku.
  5. Przedsprzedaż, na podstawie której podejmowana jest decyzja o sprzedaży
  6. Produkcja gotowego produktu pod marką Ideoven
  7. Sprzedaż produktów w sklepie Idoven i partnerskich sklepach internetowych, a docelowo także stacjonarnych

index_1980px_new

Czas  trwania powyższego – od zgłoszenia pomysłu, do rozpoczęcia sprzedaży gotowego produktu – twórcy określają, w zależności od typu produktu, na około 10 tygodni. Jak na razie Ideoven  ogranicza swoją działalność do produktów mieszczących się w  którejś z kategorii: elektronika, akcesoria domowe i do czyszczenia oraz sport.  Obecnie serwis jest w trakcie betatestów. W trakcie przygotowania jest 5 produktów, zgłoszonych przez studentów wydziału wzornictwa ASP w Krakowie – premiera ma nastąpić w pierwszych tygodniach 2013. Prototypy są przygotowywane w warsztacie krakowskiego ASP oraz MATERIALINATION (druk 3D).ideoven2

Ile otrzymuje pomysłodawca za wdrożony do sprzedaży pomysł? Docelowo wysokość wypłaty dla pomysłodawcy ma wynosić około 20% od przychodu ze sprzedanych produktów. Zatem 80% zostaje dla Ideoven,  co musi pokryć koszty produktu, promocji i wygenerować zysk dla serwisu.

Jednak z pewnością Ideoven nie jest łatwym biznesem. Pierwszym, najważniejszym założeniem, które musi się sprawdzić, jest zebranie społeczności designerów, którzy będą proponować produkty i je oceniać. Bez tego, nie ma opcji, że cokolwiek się uda. Druga rzecz to sprzedaż. I tutaj na serio jest wyzwanie – bo jak sprzedać produkt nie mając własnych struktur sprzedażowych? Skoro wszystko ma się opierać o partnerów zewnętrznych, to w mojej opinii, trzeba włożyć gigantyczną pracę, żeby wygenerować zadowalający obrót. Serwis jest kierowany bardziej na rynek europejski niż polski. Istnieje zatem sporo miejsca do zagospodarowania, gdyż, według twórców Ideoven, brakuje konkurentów w Europie na tym polu. Również spoglądając na trendy, modę i rosnącą konsumpcję produktów designerskich, wydaje się, że moment wejścia takiego serwisu na rynek jest właściwy. Czas zweryfikuje, czy koncepcja tak działającego serwisu ma rację bytu – ja trzymam kciuki:)