chrome
45

Masz Google Chrome? Oto nowa wtyczka, którą musisz mieć

"Ja nic nie muszę" powiedzą jak zakładam niektórzy czytelnicy. I słusznie - na dobrą sprawę "nic" nie musicie. Nie musicie pamiętać o tym, by hasło nie było takie samo jak np. imię Waszego pierwszego psa. Nikt Was nie zmusi do niezapisywania ich na kartkach (i kładzenia ich przy biurowych monitorach). Wódz plemienia nie skaże Was na lincz z powodu używania tego samego hasła w różnych usługach.

Nic nie musicie, ale „musieć” czasami warto. I tak właśnie jest z najnowszym rozszerzeniem wyprodukowanym wprost przez Google, które dedykowane jest bezpieczeństwu użytkowników. Prosta, malutka wtyczka będzie stać na straży Waszych haseł i jeżeli okaże się, że to z którego aktualnie korzystacie znalazło się w zidentyfikowanej bazie wykradzionej przez cyberprzestępców, otrzymacie stosowne ostrzeżenie. Brzmi prosto i proste rzeczywiście jest.

To nowy „must have” wśród wtyczek dla Google Chrome. Password Checkup

Password Checkup jak wspomnieliśmy jest bardzo małym rozszerzeniem – ale przecież „programik” sprawdzający hasła pod kątem ich obecności w wyciekłych bazach nie może być ogromny. Mimo wszystko jednak warto go mieć – obecność „strażnika”, który powiadomi nas w razie potrzeby o potencjalnym wycieku to już bardzo dużo.

Password Checkup w Chrome Web Store tutaj pobierzesz rozszerzenie

Password Checkup Chrome

Password Checkup dodany do Google Chrome od razu rozpoczyna swoje działanie. Nie trzeba niczego konfigurować: wystarczy, że klikniecie jego ikonę i od razu dowiecie się, czy jesteście bezpieczni:

  • Password Checkup sprawdzi wszystkie zapisane hasła w przeglądarce. A zatem, jeżeli istnieje mnóstwo usług, do których Chrome „pamięta” kombinacje login / hasło – te także zostaną poddane ocenie.
  • Jeżeli będziecie logować się do nieznanej wcześniej usługi bądź rejestrować w nowym miejscu – Google zachowa się podobnie. W czasie rzeczywistym dokona ewaluacji ciągu znaków oraz porówna go z własną bazą danych. Jeżeli okaże się, że hasło zostało użyte w którymkolwiek wycieku – użytkownik otrzymuje powiadomienie.
  • Google dysponuje własną bazą wyciekłych danych logowania (z którą porównuje wpisywane przez nas hasła). Eksperci giganta cały czas aktywnie poszukują takich zbiorów: nierzadko giganci technologiczni ukradkiem kupują je w darkwebie po to, aby tworzyć takie listy bezpieczeństwa. Bez obaw – wszystkie informacje zawarte w bazie są porządnie zaszyfrowane.

Warto zainstalować to rozszerzenie w swojej przeglądarce Chrome. Nawet jeżeli jesteście pewni, że Wasze dane nie brały udziału w żadnym istotnym wycieku – wypada je mieć choćby na wypadek, gdyby ten stan rzeczy miał się zmienić – a doskonale wiadomo, że takie przypadki również się zdarzają. Przy okazji – należy także pamiętać o tym, że dobre hasło zawsze będzie lepsze od tych, które wybierane są najczęściej przez mało rozgarniętych, leniwych użytkowników. Lista najgorszych haseł na 2018 rok dostępna jest tutaj.