2

Chciałbym, żeby Jurassic Park wrócił w pełnej chwale. Zapytałem o to twórców

Premiera serialu "Park Jurajski: Obóz kredowy" na Netflix była nie lada niespodzianką dla fanów serii, którzy wyczekują też nowego filmu "Jurassic World: Dominion" zamykającego aktualną trylogię. Co planują twórcy? Na nasze pytania odpowiadali Colin Trevorrow oraz Scott Kreamer.

Jurassic World: Dominion w kinach w 2021

W filmie wrócą bohaterowie z Jurassic Park

Park Jurajski to jednak z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Po sukcesie pierwszego filmu powstały kolejne dwa, ale na lata odwrócono się o franczyzy, między innymi dlatego, że sequele nie do końca spełniły oczekiwania widzów. Przed pięcioma laty park z dinozaurami wrócił za sprawą filmu Colina Trevorrowa, który nakręcił „Jurassic World”. Produkcja doczekała się kontynuacji w 2018 roku, gdy debiutowało „Upadłe królestwo”. Nowe przygody z nowymi postaciami nie powtórzyły sukcesu pierwszego filmu, ale były przyjęte całkiem nieźle. Na przyszły rok Colina Trevorrow przygotowuje coś nowego: Jurassic World: Dominion, w którym zobaczymy trójkę doskonale znanych nam z „Parku Jurajskiego” postaci – do swoich ról powracają Sam Neill, Jeff Goldblum i Laura Dern, a także Campbell Scott. Ponownie wystąpią też Chris Pratt oraz Bryce Dallas Howard.

Obszerna lista nowości w październiku na HBO. Co warto zobaczyć?

Jak powstawał serial animowany Park Jurajski?

Ale uniwersum Jurassic Park rozrasta się także dzięki nowej animacji „Park Jurajski: Obóz kredowy”, która zadebiutowała niedawno na Netflix. W procesie jej tworzenia wziął udział reżyser i producent Colin Trevorrow, a za scenariusz dwóch odcinków odpowiadał Scott Kreamer, który pracował między innymi przy filmach Kung Fu Panda. W rozmowie z dziennikarzami, w której brałem udział, opowiedzieli między innymi o tym, jaką bazą informacji i szkiców dysponowali przy tworzeniu animacji – do dyspozycji mieli niemal wszystko, co wykorzystano we wcześniejszych projektach. Zaznaczali też, że największym wyzwaniem było rozpisanie młodych, głównych postaci, ponieważ ich rówieśnicy w realnym świecie mierzą się teraz z tak wieloma różnymi przeciwnościami i problemami, więc przeniesienie tego do serialu nie było łatwe.

Park Jurajski wrócił! I wbrew pozorom nowa odsłona może Wam się spodobać

Odnieśli się też do obecności bohaterów z filmów w serialu, a właściwie niemalże ich braku, bo jedyne, na co mogli liczyć fani, to uznanie ich istnienia w tym samym uniwersum (wydarzenia z animacji „Park Jurajski: Obóz kredowy” rozgrywają się w tym samym czasie, co pierwszy film, ale po przeciwnej stronie wyspy Isla Nublar). Podyktowane to było chęcią opowiedzenia innej historii i nie tworzenia serialu tylko po to, by obsłużyć fanów. Dla naszej przyjemności jednak się o nich wspomina. Scott Kreamer wytłumaczył też swoją teorię, dlaczego produkcje o dinozaurach są wciąż takie popularne i cieszą się zainteresowaniem. Jego zdaniem sprawa rozbija się same dinozaury, które są dla nas czymś na wzór mistycznych stworów, ale wiemy, że one istniały.

Powstanie spin-off świetnego The Boys od Amazona

Czy Jurassic Park stanie się tak rozbudowanym uniwersum jak Marvel i Gwiezdne Wojny?

A jaka przyszłość czeka markę Jurassic? O to dopytywałem obydwu twórców:

To pierwsza produkcja rozszerzająca, powiedzmy, uniwersum Jurassic Park poza wcześniejsze filmy i ten nadchodzący. Co czeka markę Jurassic Park? Czy sądzisz, że któregoś dnia może być czymś na wzór uniwersum Gwiezdnych Wojen lub Marvela, gdzie będą powstawać filmy, seriale, animacje, książki, komiksy…?

Colin Trevorrow: Wiesz, zawsze byliśmy dość rozsądni i ostrożni, by nie przesadzić. Nie sądzę, że wspomniane franczyzy to spotkało, są naprawdę inne. Marvel to jakieś 60 lat, gdy powstawały historie i postacie, które są świetne i które można rozbudowywać. Gwiezdne Wojny to gigantyczna galaktyka, gdzie można opowiedzieć niemal nieskończoną liczbę historii. Jurassic Park to co innego. Wszystkie filmy poza ostatnim rozgrywają się na wyspie i opierały się na tym samym pomyśle: grupa ludzi udaje się tam, gdzie mają być bezpieczni w otoczeniu dinozaurów, ale oczywiście tak nie jest.

1Przypatrywaliśmy się temu i myśleślimy o rozszerzenieniu [tego świata], byliśmy naprawdę ostrożni i upewnialiśmy się, że jesteśmy skoncentrowani na postaciach, których losem będą przejmować się widzowie. Te stwory są parabolą tego, jak żyjemy na tej planecie z innymi zwierzętami i naturą, a także decyzji, które podejmujemy i znajdowania miejsca dla siebie. Jeżeli uznajemy, że coś nie jest warte przygotowania i nie ma w naszych umysłach i sercach powodu dla istnienia, to tego po prostu nie robimy.

Otrzymaliśmy animację dla dzieci, którą – bądźmy szczerzy – oglądają dorośli widzowie będący fanami Jurassic Park. Czy i jaki jest potencjał na przygotowanie serii, może animacji, ale skierowanej do bardziej dojrzałej widowni?

Scott Kreamer: Myślę, że taki potencjał na pewno jest, tym bardziej, że coraz więcej starszych widzów skłania się animacjom. I to chyba jest odpowiedzią na to pytanie – tak, jest tu na pewno miejsce na historię Jurassic dla starszej publiczności. My stworzyliśmy serię dla dzieci, ale umieściliśmy tam wystarczająco dużo elementów grozy, że frajdę z oglądania czerpią młodzi i starsi.

Jak usłyszeliśmy wcześniej, opowiadane do tej pory historie są do siebie dość podobne. Gdybyście mieli wolną rękę, całkowitą swobodę w przygotowaniu czegoś nowego w świecie Jurassic Park, jak ona by wyglądała?

Colin Trevorrow: Zobaczycie to stosunkowo niedługo, jeśli o mnie chodzi. Bądźcie gotowi, cierpliwości. Mogę ci powiedzieć, że Jurassic World Dominion jest naprawdę filmem, który tylko czekałem żeby zrobić i jest absolutnie tym, co chciałbym zrobić, gdybym mógł przygotować to, czego pragnie serce. To było coś niesamowitego.

Scott Kreamer: My właśnie to zrobiliśmy. Przygotowanie serialu, zwłaszcza w takich okolicznościach jakie panują teraz, w którym pozwalamy młodym bohaterom odnaleźć się wewnątrz tego całego szaleństwa i sprawić pewną różnicę, ale nie pomimo tego, że są dziećmi, lecz właśnie dlatego i dzięki współpracy sprawiającej, że są silnym kolektywem, to było właśnie to czego świat teraz potrzebuje. To było to.