13

Nowe VOD zachwyca i frustruje. Paramount+ to kopalnia nostalgii i nowości

Wiemy kiedy i w jakich krajach zadebiutuje Paramount+. Zapowiedziano także nowe filmy i seriale, wskrzeszenie kilku klasyków oraz listę produkcji na wyłączność. To wszystko robi wrażenie, ale po premierze pojawia się jeszcze więcej pytań o rynek VOD i jego przyszłość.

ViacomCBS, CBS All Access, Paramount+ – o co tu chodzi?

Nowa platforma od ViacomCBS nie jest zupełną świeżynką. Fani seriali Star Trek doskonale wiedzą, że za najnowszymi produkcjami stoi serwis CBS All Access, który w swoim dorobku ma też kilka innych oryginalnych seriali, jak powracająca po latach „Strefa mroku” czy „Bastion” na podstawie książki Stephena Kinga. Mało kto wie natomiast, że w międzyczasie to właśnie ViacomCBS wyprodukował dla Netfliksa seriale „Już nie żyjesz”, „Niewiarygodne” czy „13 powodów” oraz „Jacka Ryana” dla Prime Video. Wymienione tytuły mają ze sobą wspólnego coś jeszcze – nie przyniosły ViacomCBS rozgłosu, lecz pracowały na markę i wizerunek innych platform. Nic więc dziwnego, że włodarze firmy postanowili obrać nowy kierunek i postawić na własną platformę VOD. Będzie nią Paramount+, które wystartuje 4 marca.

Znamy datę premiery marvelowskiego „Lokiego”. Serial trafi do ramówki już w czerwcu!

Na początek platforma ruszy w USA i tego samego dnia zawita do Ameryki Łacińskiej oraz Kanady. Kolejne na liście są Australia i kraje nordyckie, jak Dania czy Szwecja. Co z resztą Europy? Tutaj zaczynają się schody, bo o Starym Kontynencie nie wspominano, co sugeruje, że ViacomCBS jest związane licznymi umowami licencyjnymi z lokalnymi dystrybutorami (stacje telewizyjne) oraz platformami VOD (jak Netflix i Prime Video, gdzie oglądamy nowe seriale Star Trek), więc debiut nowego serwisu bez własnych treści byłby działaniem chybionym.

Gdzie będzie dostępne Paramount+?

To tak naprawdę największa zagadka Paramount+, ponieważ nie jest jasne, czy firma w ogóle będzie dążyć do odzyskania praw do przygotowanych przez siebie treści, by móc je zaoferować na własnych zasadach. Przypomnę, że wcześniejszy byt – Paramount Play – trafił do Polski w ramach ofert operatorów, a nie jako samodzielna platforma, więc dotychczasowe działania firmy nie rokują najlepiej, jeśli ktokolwiek liczył na rychły debiut Paramount+ w Europie, a w szczególności w Polsce.

Ponad 40 filmów znika z Netfliksa – w tym trylogia Spider-Mana i Baby Driver

I choć kolejna usługa VOD nie jest tylko dobrą wiadomością, gdyż powoduje to kolejny krok ku fragmentacji rynku,  to spoglądając na zapowiedzi nadchodzących filmów i seriali dla Paramount+ naprawdę można być zadowolonym. Sport na żywo czy kanały/programy informacyjne raczej Europy i Polski nie dotyczą, natomiast biblioteka klasycznych filmów i seriali Paramountu oraz Comedy Central, CBS oraz Nickelodeon brzmi już naprawdę intrygująco.

Oryginalne filmy i seriale Paramount+

Wśród zapowiedzianych nowości pojawiają się też nowe przygody SpongeBoba oraz oryginalne serie bazujące na popularnych franczyzach pokroju „Zabójczych umysłów” czy „Ojca chrzestnego”, a także „Flashdance”, „Fatalnego zauroczenia” oraz „Włoskiej roboty”. Uruchomione zostanie oddzielne studio odpowiedzialne za przygotowanie filmów i seriali na podstawie hitowego tytułu „Awatar: Legenda Aanga”. Platformę wzbogaci też nowy sezon serialu „Frasier”, który w Polsce nie zyskał tak dużej publiczności, ale za wielką wodą był prawdziwym hitem. Nadchodzi też dokument „The Offer” będący serią limitowaną opowiadającą o kulisach powstania „Ojca chrzestnego”. Fani serii gier Halo na pewno zainteresowani będą natomiast zapowiedzianym serialem w tym uniwersum.

Paramount+ będzie też miejscem, gdzie obejrzymy kinowe produkcje studia – „Ciche miejsce 2” i „Mission:Impossible 7” trafią na platformę już 45 dni po premierze na dużym ekranie, a współpraca z MGM oznacza, że podobny los może też spotkać nowy film o Bondzie „Nie czas umierać”, którego debiut wciąż  jest odkładany.

Trylogia Hobbita i mnóstwo nowych seriali na HBO w marcu

Tegoroczna ekspansja HBO Max i Disney+, które mają pojawić się też w Polsce do końca 2021 roku, z pewnością daje do myślenia nie tylko starym wygom rynku VOD, jak Netflix czy Prime Video, ale także mniejszym, nowym graczom, pokroju Peacock czy Paramount+, którzy dość nieśmiało wypowiadają się teraz o globalnej dostępności. Z jednej strony wolałbym, żeby nad Wisłą układ znacząco się nie zmienił i w ramach już opłacanych subskrypcji docierały do mnie seriale z kilku innych platform (wędrujące z CBS All Access czy DC Universe na Netfliksa i Prime Video oraz HBO GO), zaś z drugiej strony wkroczenie usługi na nasz rynek mogłoby go zupełnie zmienić. Tylko pytanie, czy na lepsze?