20

Panie Wicepremierze nie chcę być pana znajomym na Facebooku

Właściwie to nie chcę być znajomym żadnego polityka na Facebooku. Tak samo jak nie będę teraz robił z politykami wywiadów i pytał się ich o internet czy technologie. Nie będę też ich wspierał poprzez udawanie, że podoba mi się to co piszą ich „boty” zatrudnione przez sztaby wyborcze (choć owszem są wyjątki). I nie chodzi […]

Właściwie to nie chcę być znajomym żadnego polityka na Facebooku. Tak samo jak nie będę teraz robił z politykami wywiadów i pytał się ich o internet czy technologie. Nie będę też ich wspierał poprzez udawanie, że podoba mi się to co piszą ich „boty” zatrudnione przez sztaby wyborcze (choć owszem są wyjątki). I nie chodzi o to, że nie mam poglądów politycznych bo każdy je ma. Nie chcę tylko aby polityka wchodził z butami do mojego streamu na facebooku, nie chcę czytać i oglądać jacy to politycy są wspaniali, jak rozumieją młodych ludzi i jacy są nowocześni (tablety w szkole to w naszych realiach uroczy populizm).

Wolałbym żeby polscy Politycy nie wydawali pieniędzy na social media, ale wykorzystali je na bardziej sensowne cele (choć to „marzenia ściętej głowy” bo wszyscy są zapatrzeni w sukcesy kampanii internetowych Obamy). Szczególnie, że na tych wszystkich Facebookach, Twittera i innych super serwisach społecznościowych po prostu się nie znają (oni i ci których zatrudniają).

Przykładem tego jest właśnie konto Wicepremiera. Ktoś prowadzący je na Facebooku dopiero niedawno się zorientował, że lepiej do celów promocyjnych nadają się tak zwane strony (gdzie personalnie nie zaprasza się do znajomych, mianuje się administratorów itp).

Jest jeszcze jedna rzecz – jeśli chce się wykorzystać social media to trzeba zacząć dużo wcześniej niż kilka miesięcy przed wyborami. Inaczej są takie rezultaty jak 200 fanów strony na Facebooku i 250 obserwujących na Twitterze – to naprawdę nie wygląda dobrze.



W ogóle polityka dla mnie osobiście mogła by zniknąć z internetu. Wszędzie gdzie tylko się pojawia, niezależnie od tego czy jest to blog czy serwis informacyjny wywołuje skrajne emocje, prowokuje i powoduje że do klawiatur zasiadają ci dla których kultura osobista i dobre wychowanie to pojęcia kompletnie nieznane.

Dlatego drogi administratorze konta Pana Pawlaka proszę zrozumieć, że jak ktoś mówi „nie” (już piąty razy) to naprawdę nie chce być znajomym Wicepremiera na Facebooku. I nie jest to związane ani z moimi poglądami anie też sympatiami czy uprzedzeniami.