9

Dziekuję ci, firmo Panasonic – teraz moje mięśnie mogą zanikać

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu istniało tyle przeszkód na drodze do nieprzerwanego posiedzenia przed telewizorem. Stopniowo są one eliminowane i ludzie będą niedługo mogli spędzać nie tylko godziny, ale całe dnie przykuci do swego fotela, czy łóżka i nic nie będzie ich w stanie ruszyć sprzed ekranu. Zaczęło się od bezprzewodowego pilota do telewizora, a teraz […]

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu istniało tyle przeszkód na drodze do nieprzerwanego posiedzenia przed telewizorem. Stopniowo są one eliminowane i ludzie będą niedługo mogli spędzać nie tylko godziny, ale całe dnie przykuci do swego fotela, czy łóżka i nic nie będzie ich w stanie ruszyć sprzed ekranu. Zaczęło się od bezprzewodowego pilota do telewizora, a teraz Panasonic dołożył wspaniałą cegiełkę do projektu „stop bezmyślnemu wstawaniu sprzed telewizora”. Co wymyślili Japończycy?

Zacznijmy od tego, iż kilkanaście dni temu zmarł Eugene Polley. Większość ludzi nie kojarzy tej postaci, ale doskonale zna jego największe dzieło – bezprzewodowy pilot do telewizora. Amerykańskiemu inżynierowi przypisuje się zapoczątkowanie rewolucji w branży TV. Owe zmiany są nadal kontynuowane, a ich najświeższym przejawem jest telewizor Viera CF5. Ten 19-calowy sprzęt trafi do sprzedaży pod koniec czerwca i będzie kosztował około 589 dolarów (dostępny w kolorze białym lub czarnym). Co w nim takiego interesującego? Otóż producent zainstalował w telewizorze nanoodświeżacz powietrza. Według zapewnień japońskiej korporacji, z pomocą ich urządzenia w pokoju będzie można stworzyć: uruoi bihada kuukan, co podobno tłumaczy się jako „przestrzeń dla nawilżonej i pięknej skóry”.

Firma Panasonic przekonuje, że owa technologia wyeliminuje krążące w powietrzu alergeny, bakterie i grzyby. Teraz nie trzeba już będzie wstawać, by otworzyć okno i przewietrzyć pomieszczenie po kilku godzinach spędzonych przed TV. Śmiesznym pomysłem stanie się także wychodzenie na spacer po długim seansie filmowym. O nasze dobre samopoczucie zadba telewizor. Mankamentem urządzenia jest oczywiście jego rozmiar (w dzisiejszych czasach 19 cali brzmi wręcz obrazoburczo), ale zapewne pojawią się niedługo większe modele z nową technologią. Tymczasem ten wariant może posłużyć jako drugi odbiornik, który zaspokoi nasz głód telewizji np. w sypialni (bez wątpienia jest to energooszczędny produkt, a to spora zaleta).

Telewizor marki Panasonic nie jest jedynym sprzętem, gwarantującym tak innowacyjne rozwiązania. W maju korporacja Fujitsu zaprezentowała laptop Lifebook UH75 (ponoć mamy do czynienia z najcieńszym na świecie ultrabookiem), który także doczekał się specjalnego modułu odświeżającego powietrze. Walczy on z alergenami, bakteriami i nieprzyjemnym zapachem. Z nowymi gadżetami można zatem nie tylko oglądać telewizję, ale też pracować przy komputerze, czy grać bez konieczności odświeżania mózgu na świeżym powietrzu – maszyna zadba o to, byśmy jak najdłużej byli zdolni wpatrywać się w jej ekran.

Kiedy czytałem o tych urządzeniach przypomniał mi się odcinek „Przyjaciół”, w którym Chandler i Joey kupili wygodne fotele i postanowili nie ruszać się z nich najdłużej jak tylko się da. Powoli serialowy humor staje się faktem – możemy siedzieć przed telewizorem bez ustanku, zamawiać jedzenie przez telefon lub w Sieci (nawet drzwi można otwierać zdalnie), zapłacimy za wszystko np. przelewem. Zakupy przywiezie kierowca zatrudniony w sklepie, ewentualne paczki i listy odbierze kurier, z kolegami przy piwie można się spotkać z pomocą Skype’a. Pozostaje jeszcze kwestia ruszania się do toalety – jak to rozwiązać? Z pewnością pracuje już nad tym sztab mądrych ludzi w niejednej korporacji.

Foto: 1,2