12

Pamiętasz o społecznościówce Disqusa? Ja przypomniałem sobie wczoraj…

Nie tak dawno w sumie, bowiem niecałe dwa miesiące temu Disqus wkroczył na nowe, choć nie całkiem nieznane dla siebie pole. Platforma outsourcingu komentarzy jest niesamowicie popularna w Internecie – dzięki niej możemy za pomocą jednego konta użytkownika komentować wszystkie obsługujące Disqusa portale oraz blogi. Na AW również go używamy i jesteśmy bardzo zadowoleni – […]

Nie tak dawno w sumie, bowiem niecałe dwa miesiące temu Disqus wkroczył na nowe, choć nie całkiem nieznane dla siebie pole. Platforma outsourcingu komentarzy jest niesamowicie popularna w Internecie – dzięki niej możemy za pomocą jednego konta użytkownika komentować wszystkie obsługujące Disqusa portale oraz blogi. Na AW również go używamy i jesteśmy bardzo zadowoleni – wszystko działa jak trzeba.

Mając dostęp do dużej ilości danych i niemałą bazę użytkowników, Disqus pomyślał, że fajnie by było zrobić coś na kształt serwisu społecznościowego. Bo nie można powiedzieć, że Disqus jest takowym z prawdziwego zdarzenia. Aktywność w jego obrębie ogranicza się do komentowania wpisów, pod którymi jest umieszczony i nic więcej. Nie stworzymy nowego wątku, a i idea „polecania” treści średnio się sprawdza. Mało kto to robi, choć ów przycisk wisi w Disqusie od kilku tygodni.

diskus1

Wczoraj w nocy postanowiłem sprawdzić, co dzieje się na stronie głównej Disqusa. Muszę przyznać, że dzieje się wielkie, konkretne NIC. Nawet po subskrybowaniu kilku poleconych mi przez serwis i portali, treści, które tam znalazłem albo są takie, które mnie nie interesują, albo najzwyczajniej stare. Męczy także wyszukiwanie stron, które już znamy i odwiedzamy – dokopanie się do nich jest całkiem trudne, brak tutaj jakiejkolwiek wyszukiwarki, dzięki której moglibyśmy eksplorować bazę Disqusa – w poszukiwaniu i komentatorów, których znamy i lubimy i stron, na które wchodzimy.

Czekaj, czekaj. Z drugiej strony po co mam w kolejnym miejscu subskrybować blog, czy serwis, który czytam? Trzymam go w RSS-ach, jeżeli pojawia się coś nowego, to czytam i opcjonalnie komentuję, o ile mam taką chęć. U mnie to jest akurat bardzo proste – w komentarzach ograniczam się wyłącznie do Antyweba.

Niestety, nie uważam, żeby Disqus w ogóle miał potencjał do tego, by odnieść sukces na polu społecznościówek. Jest świetną platformą do obsługi komentarzy, ma świetną (i jedyną, ha!) aplikację dla Windows Phone dzięki której jestem z Wami w kontakcie. Ale jako serwis społecznościowy go nie widzę. Nie dość, że interfejs strony głównej jest niesamowicie ciężki, to w dodatku nic tam się nie dzieje. To dla mnie wystarczające powody do tego, by Disqusa sobie odpuścić – mam Twittera i od biedy – Facebooka.