36

Pamiętacie klawiaturę Swype? Jej twórcy znów chcą zrewolucjonizować wprowadzanie tekstu w smartfonach

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie klawiatura to jedna z najważniejszych aplikacji dla smartfona. Nie potrafię komfortowo korzystać z domyślnego rozwiązania Androida. Drażnią mnie też przeładowane funkcjami alternatywy. Przez długi czas niedoścignionym ideałem w tej kategorii był Swype, czyli klawiatura, w której użytkownik mógł bez odrywania palca od ekranu „rysować” słowa. Najnowsza wersja […]

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie klawiatura to jedna z najważniejszych aplikacji dla smartfona. Nie potrafię komfortowo korzystać z domyślnego rozwiązania Androida. Drażnią mnie też przeładowane funkcjami alternatywy. Przez długi czas niedoścignionym ideałem w tej kategorii był Swype, czyli klawiatura, w której użytkownik mógł bez odrywania palca od ekranu „rysować” słowa. Najnowsza wersja aplikacji pokazała konkurencji kto tu rządzi.

Pierwsze wersje Swype były rewolucyjne przede wszystkim ze względu na unikatowy model „mazania” palcem po ekranie. Przesuwaliśmy się od literki do literki, a specjalny algorytm porównywał rezultat ze swoim wbudowanym słownikiem, wstawiając odpowiednie słówko. Zaletą takiego rozwiązania jest przede wszystkim o wiele szybsze wprowadzanie tekstu, aniżeli w przypadku tradycyjnych klawiatur (zwłaszcza, gdy aktywujemy funkcję automatycznej spacji). Niestety ten unikatowy obraz Swype’a szybko stracił na znaczeniu, bo kolejni deweloperzy zaczęli wdrażać tego typu funkcje do swoich produktów. Tymczasem pierwowzór miewał braki – zwłaszcza w aspekcie zwykłego wprowadzania tekstu, literka po literce. Dlatego na jakiś czas odstawiłem go, decydując się na inne rozwiązania.

Nowa wersja Swype’a to ogromny krok naprzód. Klawiatura nie tylko lepiej wygląda, ale też szybciej działa i jest bardziej intuicyjna. Wyeliminowano błędy i braki z poprzedniej wersji, a także zadbano o szereg nowości. Chyba można śmiało przyznać, że wydanie to pozostawiło konkurencję daleko w tyle (a przynajmniej tą „mazaną” konkurencję). Zacznijmy jednak od początku.

Twórcy opisują nowe wydanie Swype jako rewolucyjną klawiaturę, która łączy w sobie cztery różne sposoby wprowadzania tekstu. Możemy to bowiem robić za pomocą poleceń głosowych, odręcznego pisma, przeciągnięć palcem po ekranie oraz tradycyjnego wstukiwania liter. Oczywiście zależy to od osobistych preferencji, ale jestem przekonany, że w praktyce dla większości użytkowników będą istniały tylko dwa ostatnie modele wprowadzania. Nie można jednak tak do końca bagatelizować jednak dodatkowych modułów. System rozpoznawania głosu działa bowiem rewelacyjnie (nie wiem czy nie lepiej od tego, który dostarcza Google). Swype w tym celu wykorzystuje aplikację DragonGo. W najnowszej wersji obsługuje ona język polski (wraz ze znakami specjalnymi, jak wykrzyknik, znak zapytania itp.). Wbrew moim obawom jest to równie przyjemne i proste (jeśli nie bardziej), co pisanie przeciągnięciami. Nieco gorzej moim zdaniem sprawdza się system obsługujący odręczne pismo. Nie jest on tak wygodny i intuicyjny, a w dodatku aktywowanie go również do najprostszych nie należy. Musiałem się trochę nagimnastykować, żeby znaleźć odpowiednie polecenie.


Nowa wersja Swype to również 55 słowników, wśród których znajdziemy też polski. Jest on przyzwoicie wykonany i zawiera dużą liczbę słów. Oczywiście na upartego zawsze znajdziemy zwroty pominięte przez autorów, ale to raczej urok tego typu klawiatur niż jakaś większa wada.

Nowy Swype potrafi też korzystać z naszych kont Gmaila, Facebooka i Twittera. Działa to podobnie, jak w przypadku konkurencyjnego SwiftKey. Aplikacja na podstawie naszych kontaktów i aktywności uczy się pewnych słów i zwrotów, którymi wypełnia luki w słowniku. Jeżeli nie mamy nic przeciwko kolejnej aplikacji z dostępem do naszych danych, powinno to znacznie spersonalizować klawiaturę pod naszym kątem.

Jeśli chodzi o mnie, nie potrafię na chwilę obecną wskazać lepszego rozwiązania tego typu niż Swype. Niemniej boli, że klawiatura potrafi pożreć do nawet 50 MB pamięci. Użytkownicy starszych i low-endowych urządzeń powinni zatem dwa razy się zastanowić, zanim ją wypróbują. Z drugiej jednak strony Swype działa bardzo szybko i bez opóźnień reaguje na polecenia użytkownika, co wbrew pozorom nie zawsze jest standardem w klawiaturach ekranowych na Androida.

Rewolucja to może za dużo powiedziane, bo mimo wszystko gdzieś już większość funkcji było widziane. Nie zmienia to jednak faktu, że Swype czerpie to, co najlepsze od rywali i całościowo okazuje się naprawdę godnym polecenia programem.