2

Paleodietetyka: Naukowcy zabrali się za skamieniałego dinozaura i już wiedzą jaki był jego ostatni posiłek

Dinozaury od pewnego czasu przeżywają swój pośmiertny renesans. Fascynują się nimi dzieci, stały się gwiazdami popkultury, księgarnie uginają się od albumów wypełnionych wizualizacjami tego, jak wyglądały i w jakim środowisku się obracały. Aż ciężko uwierzyć, że pomimo ogromu badań, jakie wykonano do dziś, bardzo niewiele wiadomo o ich zwyczajach żywieniowych. Ostatnio uzupełniliśmy trochę tę wiedzę, dzięki pewnej doskonale zachowanej skamielinie. Mający 110 milionów lat nodozaur zdradził naukowcom tajemnicę swojego ostatniego posiłku.

Niesamowite znalezisko

Nasz staruszek, jeden z najlepiej zachowanych dinozaurów, został przypadkowo odnaleziony w kanadyjskiej kopalni w stanie Alberta. Jego stan zadziwił naukowców, w doskonałym stanie zachowała się nawet skóra i łuski tego wspaniałego zwierzęcia. To dało badaczom nadzieję, że możliwe stanie się zbadanie zawartości żołądka i uchylenie rąbka tajemnicy na temat diety tego roślinożernego gatunku.  Swoją drogą Kanada ma szczęście do wyjątkowych znalezisk tego typu.

Dinozaury też bywały wybredne

Nadzieje nie okazały się płonne i z jamy brzusznej, wielkości piłki do koszykówki udało się pobrać próbki skamieniałej zawartości żołądka. Okazało się, że znaleziono doskonale zachowane fragmenty gałązek, łodyg, liści czy zarodników paproci. Po porównaniu z katalogiem roślin występujących w tamtym regionie w czasach, gdy nasz bohater spokojnie przeżuwał sobie kolejne kilogramy zieleniny, udało się zidentyfikować 48 mikroskamielin.

Były wśród nich między innymi paprocie, mech, drzewa iglaste oraz rośliny kwitnące. Bazując na wiadomościach o składzie flory tamtego okresu, naukowcy podejrzewają, że nodozaur musiał być wybredny. W przeżutej masie nie odnaleziono szczątków niektórych gatunków paproci i drzew iglastych, które na pewno rosły na tamtych terenach.

Dieta inna niż się spodziewano

Przy okazji tych badań udało zweryfikować się pozytywnie nową teorię, według której pancerne dinozaury potrafiły żywić się także twardymi i włóknistymi roślinami. Przez wiele lat sądzono, że ze względu na relatywnie małe zęby nie byłyby w stanie ich zmiażdżyć i przerzuć.

Odnaleziono także gastrolity, czyli kamienie pomagające trawić pokarm. Zwierzęta połykały je, a te dzięki skurczom żołądka pomagały rozdrabniać pokarm. Do dziś robią tak niektóre gatunki zwierząt, takie jak krokodyle, niektóre gatunki ptaków czy foki. Przypuszczalnie nodozaur żerował na terenach nawiedzonych przez pożary, ponieważ znaleziono też fragmenty spalonych roślin.

Naukowcy mają nadzieję, że ten sukces pozwoli rozwinąć badania tego typu w przyszłości, co powinno pomóc w uzupełnieniu obrazu o lasach z okresu kredy oraz o zwyczajach żywieniowych tych wspaniałych zwierząt. Niestety na tak dokładne wyniki trzeba będzie zapewne długo czekać, tak dobrze zachowane egzemplarze dinozaurów trafiają się niezwykle rzadko.

Skamielina opowiada swoją historię

Dzięki badaniom udało się też odtworzyć historię ostatnich chwil dinozaura. Zwierzę musiało paść tuż po zakończeniu żerowania w pobliżu brzegu oceanicznego . Jego ciało, zapewne w wyniku pływów zostało porwane w morze i w końcu osiadło na dnie, gdzie zostało przykryte mułem. Dzięki temu przetrwało miliony lat w tak doskonałym stanie i dało możliwość naukowcom zajrzeć do obiadowego menu tego gatunku. Kto wie, jeśli takich przypadków będzie więcej, może się okaże, że to złe nawyki żywieniowe, a nie planetoida wykończyła te wspaniałe zwięrzęta. ;)

Źródło: Gizmodo
Wizualizacja: Don’t mess with dinosaurs
Zdjęcia: wiki