15

Otwarta Sieć Mozilli dla smartfonów, czyli system w internecie. Rewolucja w segmencie oprogramowania mobilnego?

Otwartość łączy? Na to wygląda, bo Mozilla zebrała przy projekcie swojej Otwartej Sieci, działającej w ramach mobilnego systemu operacyjnego Boot to Gecko całkiem silną ekipę. Na konferencji w Barcelonie dowiedzieliśmy się, że system zobaczy światło dzienne na pierwszych urządzeniach jeszcze w tym roku. Wiemy też jak wygląda i działa. Czy Mozilla jest w stanie zatrząść […]

Otwartość łączy? Na to wygląda, bo Mozilla zebrała przy projekcie swojej Otwartej Sieci, działającej w ramach mobilnego systemu operacyjnego Boot to Gecko całkiem silną ekipę. Na konferencji w Barcelonie dowiedzieliśmy się, że system zobaczy światło dzienne na pierwszych urządzeniach jeszcze w tym roku. Wiemy też jak wygląda i działa. Czy Mozilla jest w stanie zatrząść segmentem oprogramowania mobilnego?

Fundacja nawiązała ścisłą współpracę z hiszpańskim telekomem Telefonica, co oznacza, że jeszcze w 2012 pod banderą tego operatora pojawią się pierwsze modele typu Open Web Devices, czyli urządzenia „Otwartej Sieci”. Skąd taka nazwa?

System tego typu ma działać w całości w sieci, co oparte będzie na technologii HTML 5 i specjalnym internetowym API. Zalety takiego działania mają być dwie – szybsze działanie, a także ograniczenie kosztów obsługi gadżetów mobilnych w przyszłości. Aplikacje będą po prostu zakładkami linkującymi do wybranych adresów sieciowych, pod którymi umieszczono dany serwis. Całość będzie działać w chmurze – w pełnym (a być może najpełniejszym od momentu użycia po raz pierwszy pojęcia „systemu w chmurze”) tego słowa znaczeniu.

Projekt Mozilli uzyskał też wsparcie Quallcomma i, uwaga, Adobe. Obie firmy mają pomóc w przyjęciu HTML 5 jako „trwałego składnika branży mobilnej”. Nie wiadomo, jaki cel ma w tym Adobe. Firma wygasza powoli wtyczkę Flash dla urządzeń mobilnych, która nie doczeka się już kolejnych aktualizacji (nie licząc łatania dziur zabezpieczeń), może zatem Adobe próbuje wejść na smartfony i tablety innymi drzwiami. Z pewnością przekonamy się o tym już niebawem.

To nie koniec partnerów. Otwarta Sieć ma uzyskać również wsparcie Deutsche Telekom Innovation Labs. Jest to o tyle ważne, gdyż telekom dostarczy specjalne, dedykowane zasoby oraz będzie pełnił główną rolę podczas pracy nad rozwojem projektu.

Wróćmy jednak do głównej idei projektu – systemu działającego w 100 proc. w chmurze. Niewątpliwie ma to swoje zalety – żadnych problemów z aktualizacjami, znacznie lepsza wydajność niektórych aplikacji, możliwość uruchamiania bardziej wymagających programów na urządzeniach ze słabszymi podzespołami (co fundacja podkreślała od samego początku). Zasadniczym mankamentem jest tutaj jednak to, że aby w ogóle działał potrzebny jest dostęp do sieci. Nie trzeba być też specjalistą, żeby się domyślić, że funkcjonowanie  systemu będzie też w znacznej mierze uzależnione od szybkości transferu. Choć i tutaj fundacja znalazła rozwiązanie. Jak donosi The Verge, część aplikacji i modułów (w znacznej mierze elementarnych: połączenia, SMS-y, kamera, galeria, ale nie tylko) może działać offline, co oznacza, że będą pobierane na smartfona podczas połączenia. Warto też dodać, że nasze dane będą synchronizowane między wszystkimi urządzeniami pracującymi w ramach Otwartej Sieci. Przerywając pracę na smartfonie będziemy mogli ją potem z powodzeniem dokończyć na innym urządzeniu.

Zasadniczą zaletą Otwartej Sieci będzie też z pewnością obsługa wielu platform. Spełniają się zapowiedzi, które padły przy okazji Mozilla Marketplace, o którym pisałem kilka dni temu. Aplikacje w HTML5, które umieszczą tam programiści uruchomimy na każdym urządzeniu kompatybilnym z tym standardem. Otwarta sieć to zatem nie tylko rozdmuchiwany na lewo i prawo slogan, ale realny plan, który może wypalić. Co więcej, Mozilla nie musi w tym przypadku martwić się o skonstruowanie ekosystemu, bo system działający w chmurze sam w sobie jest takowym. Jeżeli uzupełnimy go o przeglądarki internetowe oraz Marketplace dostępne dla wszystkich otrzymamy całkiem pokaźny pakiet usług, które zapewnią komfortowe korzystanie z dobrodziejstw sieci bez potrzeby używania jakiegokolwiek zewnętrznego oprogramowania.

Nie dziwi przy tym zaangażowanie operatorów. Po hiszpańskiej Telefonice i niemieckim Deutsche Telecom z pewnością wsparcia udzielą kolejne firmy, które mogą w ten sposób w atrakcyjny sposób poszerzyć swoją ofertę i zarobić – oferując np. specjalne taryfy z szeregiem usług wspierających działanie systemu Mozilli.

Niedrogie smartfony cieszą się ogromną popularnością, czego powód jest oczywisty – większość użytkowników nie potrzebuje potencjału drzemiącego w dwóch czy czterech rdzeniach. Mozilla chce to wykorzystać, oferując wydajny, kompleksowy i wyposażony w zaplecze w postaci aplikacji w HTML5 mobilny system operacyjny dedykowany właśnie urządzeniom z low-endu. Jest to przy tym rewolucyjne rozwiązanie, które przy wsparciu operatorów ma szansę powodzenia.

Tymczasem zanim Boot to Gecko i Otwarta Sieć podbiją świat zobaczcie jak to wygląda w praktyce, a potem dajcie wyraz swojemu zachwytowi (lub wręcz przeciwnie) w komentarzach. ;)

fot. The Verge