6

Orion już gotowy na pierwszy lot, Starship będzie gotowy za 2-3 miesiące

Wczoraj mieliśmy 50. rocznicę lądowania na Księżycu i wygląda na to, że już najwyższa pora aby przestać oglądać się za siebie i zacząć patrzeć w przyszłość. Podobnego zdania jest chyba również NASA, bo agencja ogłosiła wczoraj koniec prac nad kapsułą Orion, która poleci na orbitę już w przyszłym roku. Swoje 3 grosze dorzucił też Elon Musk, który zapowiada pierwszy lot statku Starship.

Kapsuła Orion gotowa, czekamy na SLS

Korzystając z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu, wiceprezydent USA ponownie potwierdził chęć powrotu na Srebrny Glob w ciągu 5 lat. Na specjalnej konferencji prasowej pokazano gotowy moduł załogowy kapsuły Orion, który wraz z modułem serwisowym budowanym w Niemczech przez ESA (Europejską Agencję Kosmiczną) w przyszłym roku odbędzie swój pierwszy lot. W tej chwili oba moduły są jeszcze łączone w jedną całość, aby przejść ostatnie testy. Potem będą już tylko czekać na odpowiednią rakietę nośną.

Orion-CM-SM-Stacked-7-20-19-Lockheed-Martin

źródło: NASA

Według obecnych planów, Orion poleci na orbitę Księżyca w drugiej połowie przyszłego roku. Rakietą nośną ma być system SLS, który w bólach powstaje od kilku lat i nadal nie jest jeszcze gotowy pochłaniając kolejne dziesiątki milionów USD. Biorąc jednak pod uwagę, że SLS to podstawowy element misji Artemis, prace nad nim będą teraz miały najwyższy priorytet. Według obecnego planu, w przyszłym roku Orion odbędzie lot bezzałogowy. W 2022 roku na jego pokładzie Księżyc okrążą astronauci, będzie to misja Artemis 2. Ostatnim krokiem jest lądowanie na powierzchni Srebrnego Globu w 2024 roku (Artemis 3).

Starship poleci jeszcze w tym roku

Przyśpieszenia nabierają też plany Elona Muska związane z statkiem Starship. W zeszłym tygodniu StarHopper miał wznieść się w powietrze po raz pierwszy, ale nieoczekiwany wyciek paliwa podczas statycznych testów opóźnił te plany. Na szczęście nic nie zostało uszkodzone i kolejna próba będzie miała miejsce w tym tygodniu. Co więcej szef SpaceX zapowiedział, że pełnowymiarowe prototypy statków Starship będą gotowe do lotów w ciągu 2-3 miesięcy. Liczba mnoga nie jest przypadkowa, SpaceX równocześnie buduje dwa prototypy w Teksasie i na Florydzie, przez dwa niezależne zespoły. Taka rywalizacja ma pozwolić na szybszy rozwój tego projektu.

Co więcej po kolejnych 2-3 miesiącach mogą odbyć się pierwsze testy orbitalne statków Starship. W planach Elona przewija się też rok 2021, w którym Starship ma polecieć na orbitę Księżyca, a w 2023 może na nim nawet wylądować. Nie wiem czy to tylko moje wyobrażenie, czy faktycznie Elon Musk rzuca wyzwanie NASA i chce wylądować na Srebrnym Globie znacznie wcześniej niż agencja wspierana przez ogromne rządowe pieniądze i „stare” korporacje. Ktoś im chyba chce utrzeć nosa, ale do tego jeszcze daleka droga.

Kilka godzin temu Elon potwierdził też, że rakieta nośna SuperHeavy będzie wyposażona w aż 35 silników Raptor. Co więcej wieża startowa, z której będą odbywać się loty połączonego zestawu Starship + SuperHeavy już powstaje. Budowane są stalowe sekcje, które zostaną połączone w jedną całość z obecną wieżą na stanowisku LP-39A, z którego korzystały misje Apollo.

Znaleziono przyczynę awarii Crew Dragona

Przy okazji warto jeszcze wspomnieć o informacji na temat przyczyn wybuchu załogowego statku Crew Dragon. Podczas wspólnej konferencji NASA i SpaceX ujawniły, że winny był zawór oddzielający paliwo rakietowe od utleniacza w układzie silników SuperDraco. SpaceX już znalazło rozwiązanie i zastosuje nowy typ zaworu, ale wszystko prawdopodobnie znacznie opóźni pierwszy lot załogowy. W tej chwili trudno oczekiwać aby odbył się on jeszcze w tym roku.

źródło: TechCrunch