Telekomy

Orange na celowniku UOKiK. Problemem mechanizm zamawiania usług premium

GU
Grzegorz Ułan
3

UOKiK po raz kolejny przyjrzał się płatnym usługom aktywowanych nieumyślnie przez klientów naszych operatorów. Tym razem padło na Orange i inne współpracujące z nim podmioty.

UOKiK postawił właśnie zarzut operatorowi Orange, w związku z wykrytymi nieprawidłowościami przy aktywacji płatnych usług. Krajowy regulator w swoim postępowaniu rozróżnił dwa rodzaje usług, a mianowicie te świadczone przez Orange - „Gdzie jest Dziecko", „Chroń dzieci w sieci", „Nawigacja Orange", „CyberTarcza" oraz „Zabezpiecz PESEL", których aktywacja odbywała się przez kliknięcie „OK" w przesyłanej wiadomości SMS.

Drugi rodzaj podobnych usług, to tzw. direct billing, świadczonych przez podmioty zewnętrzne. Wymieniane są tu usługi takie jak GAMEMINE, KidzInMine, VIDIX.mobi, opłaty za których korzystanie doliczane były do rachunku Orange.

Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK:

Na fakturze opłaty za obie te usługi widniały pod nazwą „usługi elektroniczne", co utrudniało konsumentom rozpoznanie co to są za usługi i kto je świadczy. Wiele osób, które zgłosiło się do UOKiK, twierdziło, że nie zamawiało dodatkowych usług i stąd nie wiedziało skąd się wzięły naliczone opłaty. Przedsiębiorcy, zgodnie z prawem, powinni od konsumentów uzyskać jednoznaczne potwierdzenie wskazujące, iż są oni świadomi odpłatnego charakteru zamawianej usługi. W przypadku Orange Polska sygnały konsumencie potwierdzają, iż mechanizm zamawiania usług premium mógł wprowadzać w błąd i narażać konsumentów na dodatkowe koszty.

Jakie to dokładnie nieprawidłowości? Orange w niedostateczny sposób informował swoich klientów w przesyłanych wiadomościach o płatnym charakterze tych usług. W szczególności chodziło o sam przycisk „OK", którego kliknięcie skutkowało ich automatycznym włączeniem. Tymczasem zgodnie z ustawą o prawach konsumentów, napis ten powinien wyglądać tak: „Zamówienie z obowiązkiem zapłaty".

Z kolei, jeśli chodzi o usługi direct billing, ich aktywacja następowała po samym kliknięciu w link w reklamach wyświetlanych w grach mobilnych, również... na kartach SIM umieszczonych w routerach. W tym przypadku po interwencji UOKiK mechanizm autoryzacji uległ zmianie, dzięki czemu zapobiegał już nieświadomym aktywacjom tych usług, ale nadal nie wdrożono wyraźnego potwierdzania przez klientów chęci skorzystania z nich w ramach „Zamów z Orange". Wątpliwości regulatora budził również sposób załatwiania i odrzucania reklamacji z tego tytułu składanych przez klientów.

Za powyższe nieprawidłowości UOKiK może nałożyć karę na Orange w wysokości 10% obrotu, który operator osiągnął w minionym roku.

Źródło: UOKiK.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu