Smartfony

OnePlus będzie modelem Oppo. I to bez OxygenOS

KR
Krzysztof Rojek
4

OnePlus - kiedyś uwielbiana przez konsumentów marka flagship killerów już niedługo może być modelem siostrzanego Oppo. I to bez OxygenOS.

Jeżeli mówimy o telefonach komórkowych i markach, warto pamiętać zawsze, że to co widzimy na półkach sklepowych to swego rodzaju iluzja wyboru, którą producenci chcą nałożyć na nas, konsumentów. Jak bardzo Xiaomi chciałoby nas przekonać, że marki Xiaomi, Redmi i POCO są od siebie oddzielne, tak rebrandowanie smartfona jednej marki i sprzedawanie go jako urządzenie drugiej zwyczajnie temu przeczy. Podobnie jest w przypadku innego chińskiego superproducenta, BBK Electronics, do którego należą marki Oppo, Vivo, realme i OnePlus, które przy wielu okazjach udowadniają, jak blisko siebie są. Szczególnie widać to w przypadku marki OnePlus, która ostatnio wydaje się przechodzić jakiegoś rodzaju przemianę. Najpierw z flagship killera stała się zwykłą marką, mającą w ofercie drogie flagowce oraz budżetowce. Potem marka zbliżyła się do Oppo - teraz OnePlus korzysta z ich centrum R&D, a w Chinach - używa ich ColorOS zamiast HydrogenOS. Fani marki zaczynają martwić się o losy OxygenOS (czyli HydrogenOS poza Chinami) i ogólnie - OnePlusa jako brandu. I słusznie.

OnePlus zakazuje pracownikom mówić o ColorOS i OxygenOS

Niedawno do sieci wyciekło memo, które instruuje pracowników odnośnie tego, jak odpowiadać na pytania mediów na konkretne tematy. Memo potwierdza kilka rzeczy, m.in. to, że integracja tych dwóch marek jest faktem i że niedługo możemy spodziewać się dalszych działań związanych z tym procesem. Oficjalne stanowisko firmy jest takie, że OnePlus będzie marką wewnątrz Oppo, czyli czymś w rodzaju specjalnej linii produktowej, chociaż jednocześnie - ma on konkurować na rynku jako niezależna marka. Czym? Wieloletni fani zapewne powiedzieliby - szybkością działania i lekką nakładką. Jednak i to nie jest pewne, ponieważ pracownicy OnePlusa nie mogą odpowiadać na pytania o integrację ColorOS i OxygenOS. Jestem zdania, że gdyby OnePlus miał zachować własną nakładkę, instrukcje dla pracowników jasno by o tym wspominały, tak jak chociażby o przechowywaniu danych na osobnych serwerach.

I o ile można się na taką decyzję irytować, to z punktu widzenia sprzedaży jest to krok w dobrą stronę. Lekki OxygenOS był największą siłą, ale i słabością OnePlusa. Jeżeli bowiem zobaczymy na najlepiej sprzedające się smartfony z Androidem - Samsungi, Xiaomi, Oppo, realme - wszystkie one mają rozbudowane nakładki pozwalające na głęboką customizację tego, jak smartfon działa. I tego chcą użytkownicy. Firmie BBK musiało wyjść z kalkulacji, że ludzi, którzy doceniali lekkość OxygenOS jest mniej niż tych, którzy kupiliby OnePlusa gdyby nie jego okrojona nakładka. Pomijam już fakt, że praca nad jednym OS jest zdecydowanie oszczędniejsza niż nad dwoma. Dlatego też myślę, że fanów OnePlusa czekają ciężkie czasy, bo to co BBK zrobi z marką raczej im się nie spodoba.

I raczej nie będzie miało wiele wspólnego z hasłem "Never Settle".

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu