Moje przemyślenia

OnePlus 8 Pro z aparatem z Oppo. Jakość zdjęć pójdzie w górę?

KR
Krzysztof Rojek
6

Nie przestają do nas spływać informacje o specyfikacji nowego OnePlusa 8 Pro. Wiemy już, z jakich aparatów będzie korzystał nowy flagship killer chińskiego producenta.

W związku z kolejnymi przeciekami, wiemy coraz więcej o nadchodzącym modelu OnePlusa, czyli "ósemce". Model Pro ma mieć ekran odświeżany w 120 Hz, Snapdragona 865 czy aż 12 GB pamięci RAM. Wszystkie informacje, jakie wyciekły już do mediów znajdziecie we wpisie Kamila. I choć wiemy, że jeżeli chodzi o sprzedaż, kluczowa będzie cena nowego urządzenia, to już teraz do listy atutów nowego smartfona możemy spokojnie dopisać aparat. Najnowsze informacje wskazują, że OnePlus pożyczy moduł od... Oppo.

Aparat w nowym OnePlusie to jednostka Sony

Dzięki danym z przecieków wiemy, że za zdjęcia w nowym OnePlusie będzie odpowiedzialny moduł IMX689. Jest to dokładnie ten sam aparat, który znaleźć możemy w najnowszym urządzeniu od Oppo, czyli Find X2 Pro. Moduł ten charakteryzuje się bardzo dużymi pikselami (2.24 mikrona, wartość zbliżona do aparatu np. w Huawei P40 Pro) czy też technologią All Pixel Autofocus, pozwalającą w teorii na jeszcze szybsze i dokładniejsze ustawianie punktu ostrości.

Drugą jednostką, towarzyszącą głównemu aparatowi, ma być IMX586. Co ciekawe, podczas premiery tego aparatu Sony wyjawiło, że ma on.. najmniejsze piksele na rynku, 0,8 mikrona.  Jednak dzięki temu, że tak, jak główny obiektyw, moduł ten stosuje technologię pixel-binning, może to pomóc mu wykonywać dobrej jakości fotografie nawet w słabych warunkach oświetleniowych. Czy to się sprawdzi w praktyce - zobaczymy.

OnePlus dołącza do fotowyścigu... powoli

Podczas gdy producenci tacy jak Samsung, Huawei czy Xiaomi zdecydowali, że jednym z głównych atutów ich smartfonów będą aparaty, OnePlus wydaje się stawiać w tym temacie bardzo ostrożne kroki. Nowy OnePlus 8 Pro wydaje się być smartfonem, który celuje raczej w bycie dobrym w każdym zakresie, bez szczególnego wyróżniania jednego obszaru kosztem innego. Jeżeli tak, jak poprzednicy, zadebiutuje on w zakresie cenowym 2600-3500 zł, jestem przekonany, że nikt nie będzie narzekał na to, że producent nie umieścił tam modułu 108 Mpix czy czujnika sprawdzającego z jaką częstotliwością odświeża się ekran, który fotografujemy.

Decyzja o "podebraniu" pomysłu od siostrzanej marki Oppo wydaje się więc z biznesowego punktu widzenia jak najbardziej słuszna. Jak na zdjęcia wykonane OnePlusem zareagują fani marki? Tego dowiemy się dopiero po oficjalnej premierze urządzenia, która póki co nie została przełożona i ma mieć miejsce 14 kwietnia.

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: