Moje przemyślenia

Oby Microsoft nie zepsuł programu Insider dla telefonów komórkowych

JS
Jakub Szczęsny
16

Zastanawiacie się, jak można zepsuć program wczesnych testów, prawda? Użytkownicy w zamian za testowanie oprogramowania, zgłaszanie błędów i sugestii mogą zapoznać się z wyczekiwanym od dawna systemem operacyjnym. W historii "fajnego Microsoftu" takie przedsięwzięcia przyciągały oprócz deweloperów t...

Zastanawiacie się, jak można zepsuć program wczesnych testów, prawda? Użytkownicy w zamian za testowanie oprogramowania, zgłaszanie błędów i sugestii mogą zapoznać się z wyczekiwanym od dawna systemem operacyjnym. W historii "fajnego Microsoftu" takie przedsięwzięcia przyciągały oprócz deweloperów także entuzjastów, którzy w stronę giganta sypali następnie podpowiedziami - co zmienić, co dodać, czego zabrakło. I co ciekawe, Microsoft słucha głosów społeczności.

Windows 10 - zarówno w wersji pecetowej, jak i mobilnej będzie systemem opakowanym w ideę Microsoftu, jednak z wykończeniem pod dyktando użytkowników. Absolutne niezadowolenie z ósemki, słabe przyjęcie na rynku i pustki w Sklepie spowodowały, że gigant raz jeszcze zweryfikował to, czym kierował się dotąd. Microsoft nie jest już absolutnym monopolistą. Nie jest już jedynym beneficjentem na kluczowych rynkach - co więcej, z niektórych zbiera albo okruszki, albo do swojego biznesu musi dokładać.

Windows 10 w programie Insider może testować każdy, kto ma tylko ochotę. Jest to bardzo proste - wystarczy zarejestrować konto Microsoft w programie Windows Insider i pobrać uaktualnienie lub ISO dla Windows 10 Insider Preview (PC). Nieco inaczej jest w przypadku telefonów z Windows - tam należy zainstalować aplikację Windows Insider (do której należy zalogować się kontem aktywnym w programie wczesnych testów).

Dysproporcja między mobilnym i desktopowym Windows 10 jest taka, że o ile pecetowy Windows 10 był używalny od razu - nie powodował problemów, nie zawieszał się, nadawał się do prostych czynności, tak Windows 10 dla telefonów komórkowych już nie bardzo. Telefon wyposażony w testową "dziesiątkę" stawał się "ciężki", połowa rzeczy nie działała lub pracowała niepoprawnie. Jeżeli czytaliście nasze teksty na temat mobilnej odsłony okienek, zapewne wiecie, że owszem, zainstalowaliśmy je na swoich urządzeniach. Ale po tym, bardzo szybko wracaliśmy do wersji stabilnych. Przy takim zestawie "funkcjonalności", nasze telefony mogły równie dobrze robić za przycisk do papieru. A to nie o to chodzi.

Najważniejszym problemem jest to, że o ile Windows 10 ląduje na pecetach i często tam zostaje, to już "dziesiątka" dla telefonów komórkowych bardzo szybko jest wyrzucana z urządzenia. Powodem są oczywiście ogromne problemy z wydajnością lub niedziałające kluczowe funkcje smartfona. A tymczasem to w trakcie bardzo długiego obcowania z systemem, urządzeniem można stwierdzić wiele nowych rzeczy, jakże ważnych dla recenzji, lub wysłania feedbacku do Microsoftu.

O tym zdaje się wiedzieć Microsoft, który spóźnia się z wydaniem kolejnej kompilacji dla telefonów komórkowych w kanale Insider. Ta miała się pojawić w tamtym tygodniu, mamy środek następnego i nadal jest absolutnie cicho. W nadziei entuzjastów trzyma komunikat Gabriela Aula, który potwierdził, że nowa wersja Windows 10 dla telefonów pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Powód, dla którego nastąpił taki poślizg nie jest znany oficjalnie. Nieoficjalnie wiadomo jest, że Microsoft pracuje nad tym, by kolejne kompilacje pracowały jak najlepiej na smartfonach, właśnie by zebrać jak najwięcej wartościowego feedbacku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu