78

Obudowy typu Unibody – czy jest się czego bać?

Obudowa typu unibody od momentu wprowadzenia jej przez Apple do urządzeń dostępnych dla każdego użytkownika (takich jak Macbook, iMac, czy iPhone) stała się jedną z największych kontrowersji w świecie technologi, a awantury pomiędzy użytkownikami wszystkich systemów mobilnych i komputerowych zawsze zahaczają o tę specyficzną cechę sprzętu wielu dzisiejszych producentów. Obudowę typu unibody znajdziemy dzisiaj w wielu urządzeniach. Ultrabooki […]

Obudowa typu unibody od momentu wprowadzenia jej przez Apple do urządzeń dostępnych dla każdego użytkownika (takich jak Macbook, iMac, czy iPhone) stała się jedną z największych kontrowersji w świecie technologi, a awantury pomiędzy użytkownikami wszystkich systemów mobilnych i komputerowych zawsze zahaczają o tę specyficzną cechę sprzętu wielu dzisiejszych producentów.

Obudowę typu unibody znajdziemy dzisiaj w wielu urządzeniach. Ultrabooki sygnowane logiem Intela, Xperia Z1, iPhone 5S, HTC One, iPad Air, Nexus 7 – te wszystkie urządzenia nie posiadają możliwości łatwego i szybkiego zdemontowania obudowy, czy też wymiany baterii. Ta unikatowa budowa używana w wielu urządzeniach posiada jedną, wspólną cechę, chwaloną przez użytkowników kochających estetykę oraz nienawidzoną przez majsterkowiczów – cała obudowa jest jednobryłowa, dlatego też nie możemy zdemontować tylko danego, uszkodzonego elementu obudowy -tu wszystko jest całością, której wymiana nie należy do najtańszych. Ludzie komentując dzisiejsze smartfony i tablety, wciąż narzekają na krótki czas pracy swoich urządzeń i choć zwykle nie posiadają drugiej, zastępczej baterii, aktywnie  argumentują możliwość opcjonalnej wymiany baterii jako dużą zaletę, każdego telefonu i tabletu, czego nie można uzyskać w sprzęcie z jednobryłową obudową.

znam wiele zalet obudowy tego typu

Pierwszą, bardzo lubianą przeze mnie zaletą takiego rodzaju obudów jest jego fenomenalny wygląd. Dzięki braku przedziałów i szczelin w naszym smartfonie, czy tabletcie, całość po prostu wygląda świetnie, a to, co robią w kwestii designu wielcy producenci, tacy jak HTC i Sony, jest sztuką samą w sobie, trzymaliście kiedyś w dłoni telefon z obudową wykonaną w dużym procencie ze szkła hartowanego, bądź aluminium? Obudowa unibody często łączy się z brakiem slotu kard SD, co jest zarówno zaletą jak i wadą, dlaczego? Brak slotu kart SD zwykle jest rekompensowany dużą ilością zainstalowanej pamięci, której zwykle jest od 16 do 64 gigabajtów. Przestrzeń ta zwykle jest najbardziej optymalną (klasą szybkości) kością pamięci dla naszego urządzenia, dlatego też, nasz telefon bardzo dobrze radzi sobie z jej obsługą. Karta pamięci to nie tylko miejsce na nasze multimedia, gdyż w najpopularniejszym systemie mobilnym na świecie pełni ona również rolę miejsca składowania danych gier i aplikacji, przenoszonych po instalacji na pamięć zewnętrzną. Jeżeli karta pamięci będzie zbyt wolna, uruchamianie tych aplikacji może trwać dłużej, niż tego oczekujemy, choć przy szybszej klasie karty pamięci, mogą działać nieznacznie szybciej. HTC-One-vs-Apple-iPhone-5-03 Aplikacje na karcie pamięci to również niebezpieczeństwo spowodowane atakiem lekkomyślności, ponieważ jeżeli posiadamy jakieś programy i gry zainstalowane na nośniku zewnętrznym, który wyciągniemy podczas pracy naszego smartfona, to pozycje te potrafią ulec uszkodzeniu i usunąć nasze dane z pamięci nośnika lub wcale ich nie wykrywać, na co lekarstwem jest reinstalacja programu lub ponowne wyjęcie i włożenie karty pamięci – czasami się udaje. Zależnie od surowca, z jakiego została wykonana obudowa naszego urządzenia, to właśnie smartfony i tablety z obudową unibody są lżejsze od swoich klasycznych konkurentów, co zobaczyć możemy na przykładzie porównania Nexusa 4 i Lumii 820 (139 gram vs 160 gram).

Jednak nie jest to konstrukcja pozbawiona wad

Nie wiem, czy kojarzycie Nokie Lumie 820. Jest to smartfon, który posiada obudowę „pseudo-jednobryłową”, co oznacza, że osoba nie zaznajomiona w temacie spojrzy na ten telefon, poużywa go i pomyśli, że testowana właśnie Lumia nie ma wymiennej baterii, czy slotu kart SD choć jest kompletnie inaczej. Nie mówimy tu oczywiście o sytuacji, gdy ktoś dostaje nowy telefon i używa go bez otworzenia telefonu – skupmy się raczej na sytuacji, gdy posiadając taki telefon, dajemy poużywać go znajomemu – efekt wow jest niesamowity. Nokia zdecydowała się na stworzenie Lumii, która miała na celu spełnić większość wymagań użytkowników, nie mogących przekonać się do Windows Phone,  skupiając się przede wszystkim na możliwości wyjęcia baterii i aktywnego korzystania ze slotu kart SD. Wiedząc, że dzisiejsi użytkownicy bardzo mocno cenią sobie unikatowy wygląd smartfonów z obudową unibody, postanowili połączyć jak najwięcej zalet tych obydwóch konstrukcji,  dlatego też aby w smartfonach takich jak Lumia 820, czy 620 zdjąć obudowę, należy pozbyć się całego tyłu i boków obudowy smartfona, przez co cały „środek” naszego smartfona zostaje nietknięty. nokia_lumia_620_hands-on_15 Tworząc wąskie smartfony, producent musi zgodzić się na wiele kompromistów, a największym z nich jest zastosowanie mniejszej baterii oraz pozbycie się slotu kart pamięci. Moim zdaniem, o ile brak slotu SD da się przeboleć, to brak możliwości wymiany baterii może człowieka wyprowadzić z równowagi, głównie, gdy urządzenie odmówi dalszej współpracy do kolejnego uruchomienia (wtedy wystarczy przez parę sekund wciskać przycisk zasilania) lub wyląduje przypadkiem w jakimś płynie – procedura szybkiego wyjęcia baterii i umieszczenia sprzętu w ryżu (i następnym zaniesieniu wysuszonego sprzętu do naprawy) jest po prostu niewykonalna. Naturalnie, wiele osób skarży się również na utrudnienia wymiany uszkodzonych części sprzętu, a najpopularniejsze to znaczne uszkodzenie obudowy lub zbicie ekranu – najgorszej wygląda to w przypadku HTC M7 i M8 oraz Nokii Lumii, takich jak 920, 925, czy 1020 – serwis jest nieunikniony.

Kwestia dobrania do siebie sprzętu powinna być jak najbardziej indywidualna

Jak wiadomo nie od dziś, gdy kupujemy sprzęt dla siebie, najlepiej poczytać kilka opinii na temat sprzętu, który mamy zamiar kupić oraz najlepiej spróbować go chwilę poużywać, porównać go do posiadanego przez siebie sprzętu. Są rzeczy, o których każdy zapomina, tocząc niepotrzebne wojny w komentarzach, a najlepszym tego przykładem są powerbanki, które nie kosztują dużo, pozwalają naładować więcej niż jedno urządzenie oraz są rozwiązaniami bardzo przydatnymi w dłuższej trasie – wystarczy podłączyć telefon do ładowania i całość upchnąć na parę minut do plecaka, torby lub kieszeni, aby po jakimś czasie dodatkowo naładować swój tablet, czy jakiekolwiek inne urządzenie, do którego kabel USB przy sobie posiadamy. Moim zdaniem, na chwilę obecną, jedną z najciekawszych ofert zakupu powerbanka jest w tej chwili ogniwo sprzedawane przez Xiaomi o pojemności 10400 mAh, a kupicie je już za około 110-150 złotych wiedząc, że podobną kwotę będziecie musieli zapłacić za dodatkową baterię do swojego smartfona, mając jeszcze tablet lub drugiego smartfona, odtwarzacz muzyki, czytnik e-booków. Wymieniłem parę plusów i minusów takiej konstrukcji sprzętu, które wyłapałem przez 2 lata prywatnego korzystania z telefonów HTC i Nokii. Czy jesteście w stanie coś do tego dodać? Grafiki: Softopedia; PhoneArena; DailyMobile;