8

Obserwuj przebieg II Wojny Światowej na Twitterze, czyli lekcja historii w Real Time

Czasami trudno uwierzyć, jak kreatywnie można wykorzystać serwis, który oferuje swoim użytkownikom zaledwie 140 znaków i jeszcze do niedawna nie wspierał nawet wideo i zdjęć. Kilka dni temu pisałem o użyciu Twittera, jako marketingowej tuby wyborczej w nadchodzącej amerykańskiej elekcji prezydenckiej. Dzisiaj parę słów o zupełnie innym projekcie, który w dużej mierze dotyka naszej polskiej […]

Czasami trudno uwierzyć, jak kreatywnie można wykorzystać serwis, który oferuje swoim użytkownikom zaledwie 140 znaków i jeszcze do niedawna nie wspierał nawet wideo i zdjęć. Kilka dni temu pisałem o użyciu Twittera, jako marketingowej tuby wyborczej w nadchodzącej amerykańskiej elekcji prezydenckiej. Dzisiaj parę słów o zupełnie innym projekcie, który w dużej mierze dotyka naszej polskiej historii.

Oto Alwyn Collinson, 24-latek, absolwent historii na Oxfordzie, postanowił, że przez następne kilka lat będzie, za pomocą Twittera, przywracać do życia przebieg II Wojny Światowej, prowadząc tym samym wielką lekcję historii osadzoną w czasie rzeczywistym. Wystartował 31 sierpnia i dzień po dniu umieszcza wpisy opowiadające chronologicznie wydarzenia mające miejsce w tym samym czasie, tyle że 72 lata temu. Obecnie trwa agresja na Polskę, zaś 13 września na niewielką miejscowość koło Lublina – Frampol, Luftwaffe zrzuciło 700 ton bom zabijając połowę ludności i zmiatając z powierzchni ziemi 90% budynków.

Jak możemy przeczytać na TNW, pomysł nie do końca jest oryginalny. W podobny sposób postanowiono przedstawić wydarzenia 11 września 2001 czy chociażby tą samą wojnę z perspektywy Brytyjczyków, którzy od zeszłego roku umieszczają na Twitterze wpisy z Archiwum Narodowego. Różnica polega jednak na tym, że angielski projekt skupia się na państwowych dokumentach przedstawiających proces decyzyjny ówczesnych władz, zaś Collinson stara się opisywać przebieg wojny korzystając ze wszystkichdostępnych źródeł i narzucając bardziej reporterski styl, przypominający gazetowe newsy.

Mniejsza o oryginalność i sposób przedstawienia. Dużo ciekawszy jest sam pomysł stojący za całym projektem. W dzisiejszych czasach, w których nowoczesne technologie pozwalają na przesyłanie danych w ułamku sekundy, a dostęp do nich nie stanowi najmniejszego problemu, zmienił się zupełnie sposób komunikowania i przedstawiania informacji. Szczególnie dobrze było to widać w ostatnim roku, kiedy to mogliśmy na Twitterze obserwować Arabską Wiosnę Ludów i na bieżąco dowiadywać się o rozwoju wydarzeń.  Dzisiaj żołnierz biorący udział w misji wysyła w sieć 140 znaków i cały świat wie, co się właśnie wydarzyło. Wyobraźcie sobie, że podobna technika istniałaby 72 lata temu. Że uciekający przed bombardowaniem mieszkaniec Warszawy byłby w stanie przekazać informację o swoim losie całemu światu w ułamku sekundy. Właśnie takie projekty, jak Real Time WWII, próbujące oddać w pewnym stopniu atmosferę tamtych chwil, pozwalają na częściowe chociaż wczucie się w przebieg tamtych dramatycznych wydarzeń, ożywiając historię.

Zaprezentowany pomysł nie musi mieć jednak tylko charakteru ciekawostki i może być wykorzystany w procesie przekazywania młodym ludziom wiedzy o przeszłości. Przecież to właśnie najczęściej do nich skierowane są wszelkiego typu serwisy społecznościowe. Tak przedstawiony, jak powyżej, komunikat edukacyjny od razu nabiera atrakcyjności i dystrybuowany jest kanałem bardziej przyswajalnym dla współczesnej młodzieży, niż proste dyktowanie z podręcznika. Z chęcią zobaczyłbym podobny, polski projekt, na przykład dotyczący Powstania Warszawskiego.

Polecam Wam Real Time WWII, ja już fallowuje.