10

Obróbka zdjęć w pigułce – wszystko co warto wiedzieć na start

Najlepszy aparat to ten, który masz w kieszeni, choć efekty nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami. Zwłaszcza w przypadku smartfonów, gdzie każdy producent ma własną interpretację piękna oraz własną wizję tego, jak ma wyglądać idealne zdjęcie. Nierzadko w takie zdjęcie możemy tchnąć nie tylko nowe życie, ale i sprawić, by zachwyciło innych. Odpowiedzią jest edycja.

Jaki właściwie jest cel edycji zdjęć?

Patrząc na zdjęcia profesjonalnych fotografów, czy oglądając filmy w kinie widzimy, że mają one w sobie to coś.

Na taki efekt, czyli na obecność tego czegoś, wpływa wiele czynników, w tym możliwości sprzętu i umiejętności fotografa. Jest jednak jeden element, który odgrywa kluczową rolę w nadaniu zdjęciom (także tym ruchomym) charakteru i tego czegoś. Tym elementem jest edycja.

Może się ona odbywać w sposób automatyczny (czyli odpowiada za nią smartfon/aparat) lub manualny, gdzie to użytkownik dostosowuje każdy parametr pod swój gust lub oczekiwany efekt. Niezależnie od wyboru cel jest ten sam – sprawić by zdjęcie się podobało.

[Zdjęcie z lewej strony zostało poddane podstawowej edycji, na którą składa się dostosowanie ekspozycji, świateł, cieni, redukcja szumu i im podobne. Zdjęcie z prawej dodatkowo łączy edycję kolorów, a także pewną sztuczkę, o której powiemy sobie w dalszej części tekstu]

Nim przejdziemy do edycji, zadbajmy o podstawy

  • Najlepszy aparat to ten, który masz w kieszeni

Fotografia to nie tylko lustrzanki z matrycami Full Frame lub Medium Format, lecz także uniwersalne urządzenia, które każdy z nas ma w kieszeni – smartfony. Porządny sprzęt przeznaczony dla fotografów jest niezastąpiony w przeróżnych sytuacjach, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by swoją przygodę z fotografią rozpocząć ze smartfonem w dłoni. W końcu nie bez powodu mówi się, że najlepszy aparat to ten, który ma się w kieszeni, prawda? Niezmienny pozostaje jednak inny aspekt sprzętu, a mianowicie, znajomość jego możliwości oraz ograniczeń (a tych w przypadku smartfonów jest wiele)

  • Postaw na zapis, który da Ci elastyczność i wygodę edycji

Między uchwyceniem danej chwili na cyfrowej kliszy, a pokazaniem zdjęcia innym osobom mają miejsce różnorodne procesy.

W zależności od wybranego sposobu zapisu obrazu, możemy otrzymać zdjęcie zapisane w jednym z formatów stratnych (JPEG lub HEIC) lub w postaci pliku RAW (np. .DNG).

W pierwszym przypadku smartfon sczytuje dane z matrycy i przetwarza je zgodnie z wytycznymi producenta, by następnie zapisać je w postaci gotowego zdjęcia. Proces ten wspierają liczne zaawansowane rozwiązania pokroju Smart HDR, Deep Fusion i inne. Zapis stratny ma liczne zalety w postaci niewielkiego rozmiaru pliku oraz niewątpliwej wygody, jednak odbywa się to kosztem utraty informacji, które są odrzucane w procesie kompresji. Ten brak informacji prowadzi do powstania licznych niepożądanych defektów i braku elastyczności podczas próby wydobycia szczegółów z jasnych i ciemnych partii zdjęcia, czy szeroko pojętej pracy z kolorem.

W drugim przypadku dane z matrycy są sczytywane i zapisywane w postaci nieprzetworzonych informacji, które możemy przetworzyć samodzielnie w programach pokroju DarkRoom, Lightroom, czy RawTherapee.

Pliki RAW zajmują wiele miejsca, jednak oddają w ręce użytkownika pełną kontrolę nad edycją danych, co pozwala na elastyczną pracę i wygodę, która będzie nieocenionym atutem w osiągnięciu satysfakcjonujących efektów. Pozwoli nam bowiem na uratowanie nie jednego zdjęcia oraz uniknięcie niedociągnięć przetwarzania zdjęć, jakie zastosował producent sprzętu (konkretne przykłady znajdziecie w osobnym tekście poświęconym tym dwóm sposobom zapisu zdjęć).

  • […] bo wiedza to do potęgi klucz

Dobry sprzęt pozwala na większą swobodę i otwiera drzwi, za którymi skrywają się nowe możliwości, jednak nie rekompensuje braku wiedzy i umiejętności użytkownika. Właściwe ustawienie ekspozycji, przemyślana kompozycja i właściwy balans elementów w kadrze, zabawa planami i inne podstawy pozwalają na uchwycenie danej chwili, bądź widoku, który zachwycił nas w sposób, który zachwyci także innych. Obecnie wiedza ta jest powszechnie dostępna, więc wystarczy nieco wolnego czasu i chęci. Krótką serię poruszającą podstawy fotografii znajdziecie na AntyWeb, a link do pierwszej części znajdziecie tuż poniżej.

Gdy cyfrowe klisze są gotowe, pora przejść do ich wywołania, czyli edycji (przy założeniu, że są to zdjęcia RAW rzecz jasna).

  • Właściwy monitor jest nie bez znaczenia

Drobna zmiana może robić dużą różnicę. Dlatego profesjonalni fotografowie, a zwłaszcza osoby odpowiedzialne za pracę z kolorem (np. color-grading materiału wideo) sięgają po właściwy monitor. Obecne aparaty pozwalają na pstrykanie zdjęć nawet w 16-bitowym zapisie i w bardzo szerokiej przestrzeni barwowej, więc monitor zdolny do precyzyjnego wyświetlenia tych kolorów jest bardzo istotny. Do rozważenia są różne parametry, takie jak: jasność, pokrycie przestrzeni sRGB, DCI-P3, Adobe RGB. Bardzo istotna jest również kalibracja, która pozwala na reprodukcję wszelkich barw z zachowaniem najwyższej precyzji.

  • Podobnie, jak dobry program

Mogłoby się wydawać, że wybór programu/aplikacji do obróbki zdjęć to dość prosta sprawa, jednak nic bardziej mylnego. Wiele z nich oferuje pozornie te same narzędzia i możliwości, jednak dają one różne efekty, np. dwa programy mogą oferować wsparcie dla plików RAW, ale jeden radzi sobie znacznie lepiej z wydobywaniem detali z prześwietlonych fragmentów niż ten drugi. Wśród płatnych programów warto przyjrzeć się klasycznemu wręcz zestawowi Lightroom + Photoshop, jeśli jednak nie chcemy wydawać pieniędzy (ani piracić) możemy sięgnąć po darmowe zamienniki typu DarkRook/RawTherapee + GIMP. Osoby zainteresowane darmowymi programami i aplikacji na Windowsa, Androida i iOS-a, to zachęcam do sprawdzenia tekstu, pt. „Oto najlepsze darmowe programy do obróbki zdjęć„, w którym znajdziecie nie tylko prostą listę programów/aplikacji, ale także opisy i krótki przewodnik po ich możliwościach.

Magia dzieje się w postprodukcji

Nawet najlepsze od strony technicznej zdjęcie nie zachwyci, jeśli nie idzie to w parze z odpowiednią edycją, która pozwala na dostosowanie każdego aspektu zdjęcia tak, by zrobiło możliwie najlepsze wrażenie.

Podstawowe parametry omówimy sobie na przykładzie programu Adobe Lightroom, jednak są one podobne także w innych programach, a nawet aplikacjach na smartfony.

Edycja zdjęć odbywa się przede wszystkim w panelu DEVELOP, w którym znajdziemy kilka kategorii ustawień. Pierwszą z nich jest BASICS, gdzie dostosujemy ekspozycję, nadamy obrazowi szczyptę kontrastu, wydobędziemy detale z jasnych i ciemnych partii, czy ożywimy wyprane kolory.

Lista parametrów, które możemy dostosować to:

  • Exposure (pol. Ekspozycja) – definiuje stopień naświetlenia zdjęcia. Zwiększając wartość, rozjaśniamy wszystkie parte obrazka, zarówno te jasne, jak i ciemne. Analogicznie, zmniejszając wartość ekspozycji, przyciemniamy cały kadr

  • Contrast (pol. Kontrast) – określa różnice widoczne pomiędzy poszczególnymi fragmentami obrazu. Nie chodzi jednak o przypadkowe różnice, a o stopień jasności danych części zdjęcia. Silny kontrast występuje w przypadku bieli i czerni, które różnią się diametralnie. Jednak im bardziej subtelne i delikatne stają się te różnice, tym niższy kontrast.

Wiele osób lubi zdjęcia o nasyconych kolorach oraz o nieprzesadnie wysokim kontraście, więc warto poświęcić mu nieco uwagi

  • Highlights (pol. Światła) – pozwala na kontrolę jasnych partii zdjęcia, co ma za zadanie ułatwić użytkownikowi wydobycie detali z najjaśniejszych (często przepalonych, np. w przypadku nieba, czy śniegu) fragmentów, tym samym unikając clippingu lub redukując jego intensywność.

Światła zasługują na szczególną uwagę, ponieważ – jak wykazało wiele testów, w tym test A/B w wykonaniu znanego youtubera MKBHD – często jaśniejsze zdjęcie jest postrzegane jako lepsze.

  • Shadows (pol. Cienie) – pozwala na kontrolę ciemnych partii obrazu, dzięki czemu wydobycie skrywających się w nich detali ogranicza się do odpowiedniego ustawienia suwaka. Ważne jest jednak by nie przesadzić, ponieważ wiele scen z życia codziennego (zwłaszcza w okresie zimowym) cechuje się naturalnie wysokim kontrastem, gdzie oślepiająco jasna biel przeplata się z ciemnymi, nasyconymi barwami. Jeśli w takiej sytuacji rozjaśnimy cienie zbyt mocno, uzyskamy tzw. pseudo-HDR. Oczywiście efekt może się podobać, jednak warto mieć tego świadomość.

  • Whites (pol. Biel) – pozwala na kontrolę jasnych fragmentów obrazu, jednak w odmienny sposób niż światła. Przede wszystkim zasada ich działania znacząco się różni.

Światła pozwalają na wydobycie detali z najjaśniejszych fragmentów obrazu, jednak nie mają większego wpływu na „prawdziwość” bieli, ani na pozostałe kolory. Biel pozwala na ustawienie określonego punktu bieli, czyli po prostu tego, jak biała jest biel. Zatem jeżeli na zdjęciu widać mocno przepalone niebo (lub coś innego), to ten parametr określi jaką dokładnie biel tam ujrzymy. Ma on jednak wpływ także na pozostałe kolory na zdjęciu, nie tylko samą biel. Więc jeśli biel na zdjęciu wydaje się szara, parametr Whites pozwoli przywrócić jej właściwy wygląd.

Odpowiednie ustawienie punktu bieli jest istotne, więc warto zrobić to na początku, jeszcze zanim ustawimy pozostałe parametry. Powód jest bardzo prosty – programy do obróbki zdjęć zazwyczaj oferują histogram, na którym widoczne są kolejno, patrząc od lewej: czerń, cienie, półcienie, światła, biel. Wystarczy więc na tyle rozjaśnić zdjęcie (zwiększając ekspozycję), by jak największa jego część była całkowicie przepalona. W ten sposób bieli będzie wiele, a my w prostszy sposób znajdziemy pożądaną wartość.

  • Blacks (pol. Czerń) – pozwala na nadanie czerni odpowiedniej głębi lub na jej odjęcie. Jako czerń należy rozumieć partie obrazu o zerowej jasności, gdzie na próżno szukać jakichkolwiek szczegółów i detali. Są to więc partie, w których zachodzi tak zwany clipping, a więc sytuacja, gdy informacje są bezpowrotnie tracone. Aby ułatwić sobie kontrolę nad czernią możemy obniżyć ekspozycję zdjęcia na tyle, by jak największa jego część zachodziła na zerowy punkt jasności, czyli inaczej mówiąc, by z lewej strony histogramu był widoczny clipping.

Jak już wspomniałem w tekście, czerń, cienie, półcienie, światła oraz biel są przedstawione na histogramie, co prezentuje się mniej więcej tak:

  • Texture – pozwala na zaakcentowanie wyraźnych, większych szczegółów, bez większego wpływu na drobne detale i niuanse. Działanie tego parametru jest wyraźnie widoczne w przypadku kory drzew, a także ludzkiej skóry, więc podnosząc tę wartość możemy znacząco uwydatnić zmarszczki i inne niedoskonałości skóry, których z pewnością wolelibyśmy nie podkreślać.

Modyfikując texture warto postawić na subtelność, ponieważ wysokie wartości mogą nadać zdjęciu nieco komiksowy charakter.

  • Clarity – wpływa na kontrast zachodzący w obszarze półcieni, czyli wartości, które na histogramie znajdują się mniej-więcej na środku. Nie jest to zatem działanie globalne, a bardziej punktowe. Przesuwając suwak Clarity w prawą stronę zwiększamy kontrast półcieni, co sprawia wrażenie, jakby obraz stawał się wyraźniejszy. Przesuwając Clarity ku lewej stronie zmniejszamy kontrast, co może się przydać w sytuacjach, gdy chcemy wygładzić jakąś powierzchnię, np. delikatnie chropowatą fakturę ścian.

  • Dehaze – pozwala na częściowe usunięcie mgły ze zdjęcia, przy jednoczesnym odkryciu tego, co skrywa się za nią. Dla uzyskania najlepszych efektów warto stosować Dehaze przy obróbce zdjęć RAW

 

  • Vibrance/ Saturation (nasycenie) – to dwa podobne do siebie parametry. Saturation definiuje stopień nasycenia ogółu kolorów na zdjęciu, podczas gdy Vibrance nasyca głównie te, które są przytłumione z pominięciem tych, które nie są.

Kolejna kategoria to Tone Curve (czyli po naszemu ’krzywa’). Kształt krzywej wpływa na charakterystykę obrazu i standardowo ma liniowy kształt. Krzywia biegnie poziomo i pionowo. W poziomie mamy podział taki, jaki występuje w histogramie, czyli patrząc od lewej strony ku prawej: czerń, cienie, półcienie, światła, biel. Linia pionowa określa jasność danego zakresu tonalnego (np. półcieni), przy czym dolny, lewy róg to prawdziwa czerń, a górny, prawy róg to prawdziwa biel.

Osoby zainteresowane nieco filmowaniem z pewnością spotkały się z profilami Natural oraz LOG. Zapewniają one nieco różne efekty, jednak oba wykorzystują nie liniowy, a nieco zmodyfikowany kształt krzywej, dzięki czemu pozwalają na zapisanie większej ilości subtelności w jasnych i ciemnych partiach obrazu, co szczególnie przydaje się podczas color-gradingu, jako że obraz cechuje się niższym kontrastem i ogólnie płynniejszymi przejściami. Wróćmy jednak do fotografii. Zmieniając kształt krzywej możemy modyfikować jasność poszczególnych zakresów tonalnych obrazu. W tym celu „chwytamy” krzywą w wybranym miejscu i przeciągamy ją tak, by uzyskać właściwy efekt. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by podzielić ją na wiele różnych punktów i uzyskać bardziej nieregularne kształty.

Chwytając krzywą dokładnie na środku i podciągając ją nieco w górę rozjaśniamy półcienie. Przeciągając w dół przyciemniamy. Jednak krzywa to nie tylko rozjaśnianie i przyciemnianie konkretnych partii, ale i kontrast, który powstaje w wyniku tych działań, np. częstą praktyką jest utworzenie dwóch punków na krzywej i wygięcie jej delikatnie na kształt litery S, gdzie światła podciągamy w górę, a cienie w dół, co nadaje całości nieco kontrastu.

Oprócz rozjaśniania/przyciemniania cieni, półcieni i świateł, możemy również zmieniać punkt czerni oraz bieli. Aby to zrobić chwytamy jeden z dwóch końców krzywej i przeciągamy go w górę lub w dół.

Reasumując. Standardowa krzywa ma liniowy kształt.

Linia pozioma pokrywa zakres tonalny histogramu, pionowa określa jasność każdego z nich. Aby zmienić punkt czerni chwytamy dolny koniec krzywej i podciągamy go z lekka w górę (zwróćcie uwagę na to, jak wpływa to na histogram)

Przeciągając czerń ku prawej stronie sprawiamy, że cienie, a nawet półcienie (zależnie od tego, jak daleko przesuniemy punkt czerni) przybiorą taką samą wartość, jak punkt czerni.

Następnie mamy HSL/Color. Ta zakładka ułatwia kontrolowanie odcienia i nasycenia poszczególnych kolorów, więc jeśli na zdjęciu widoczny jest wyblakły błękit nieba, to bez trudu tchniemy w nie nowe życie lub nadać mu nietypowy odcień.

Kolejna kategoria – LENS CORRECTIONS – to nieodłączny towarzysz każdej edycji zdjęć RAW. Każdy obiektyw zniekształca obraz w określony sposób (świetnie obrazują to obiektywy szerokokątne, które potrafią proste linie wygiąć na kształt łuku), a tutaj zniwelujemy ich wpływ na jego finalny wygląd, co możemy zrobić na dwa sposoby – automatycznie lub manualnie. W przypadku automatycznej korekty zniekształceń program sprawdza dane zdjęcia w poszukiwaniu informacji o użytym aparacie oraz optyce. Jeśli w jego bazie programu znajduje się profil właściwy dla danego obiektywu, to zostanie on automatycznie zastosowany. Jeśli stosownego profilu brak, możemy sięgnąć po opcję manualną. Jak sama nazwa wskazuje, to w rękach użytkownika ląduje odpowiedzialność za właściwe skorygowanie niedoskonałości optyki. Właściwych ustawień można szukać w sieci, a konkretnie to na stronie producenta. Na przykład w Lightroomie na próżno szukać profilu dla Lumii 930, jednak przeglądając stronę producenta (lub fora internetowe) można znaleźć dokładne parametry, jakie należy ustawić w programie Adobe. Może się jednak zdarzyć, że oba te sposoby zawiodą. Wtedy pozostaje trzeci, dość pracochłonny sposób polegający na wykonanie własnych pomiarów. Jeśli korzystamy z oprogramowania Adobe można sięgnąć po Adobe Lens Profile Creator, który ułatwia znalezienie właściwych ustawień.

Na koniec prosta sztuczka, która pozwoli nadać uroku niejednemu zdjęciu

Programy do obróbki zdjęć często skrywają różne proste, a zarazem przydatne narzędzia. Jednym z nich niewątpliwie jest Radial Filter, który aktywuje się wciskając kombinację Shift + M (w przypadku Windowsa) lub klikając na właściwą ikonkę (zrzut poniżej).

Pozwala to na zaznaczenie fragmentu zdjęcia, który możemy poddawać edycji (zmiana ustawień ekspozycji, świateł i innych ustawień z zakładki BASICS) wewnątrz zaznaczenia lub na zewnątrz (jeśli chcemy, by zmiany zachodziły na zewnątrz zaznaczenia, to zaznaczamy opcję Invert).

Czasami poddawany w ten sposób edycji fragment ma bardzo wyraźnie zarysowany kształt zaznaczenia. Aby tego uniknąć należy zastosować opcję Feather, który pozwala załagodzić zastosowane zmiany przy granicach zaznaczenia.

Radial Filter przydaje się przede wszystkim w sytuacjach, gdy na obrazku znajdują się jakieś okrągłe lub eliptyczne obiekty, np. podczas sesji w tunelu.