11

Obecny CEO Apple’a też nie przepada za Androidem

Widać, nie tylko Steve Jobs nie darzył Androida wielką miłością. Także obecny CEO firmy z Cupertino, Tim Cook, niezbyt pochlebnie wypowiada się na temat największego konkurenta iOS. Tylko interesy, czy też szczera nieprzyjaźń? Androida szczerze nie znosił zmarły niedawno Steve Jobs, dotychczasowy szef firmy Apple. Informacje na ten temat wyszły na jaw w związku z publikacją biografii […]

Kindle FireWidać, nie tylko Steve Jobs nie darzył Androida wielką miłością. Także obecny CEO firmy z Cupertino, Tim Cook, niezbyt pochlebnie wypowiada się na temat największego konkurenta iOS. Tylko interesy, czy też szczera nieprzyjaźń?

Androida szczerze nie znosił zmarły niedawno Steve Jobs, dotychczasowy szef firmy Apple. Informacje na ten temat wyszły na jaw w związku z publikacją biografii twórcy potęgi nadgryzionego jabłka. Jobs był przekonany, że Google ukradł jego pomysły i wykorzystał przeciwko jego firmie. Bardziej łagodne wypowiedzi dotyczyły przede wszystkim krytyki Androida za jego fragmentację i wykorzystanie technologii Flash firmy Adobe.

Prawdę mówiąc myślałem, że następca Jobsa nieco złagodzi politykę w stosunku do Google’a. Zwłaszcza, że Cook podczas imprezy upamiętniającej zmarłego CEO Apple’a powtarzał znamienne zdanie o tym, że nie należy zastanawiać się, co zrobiłby Steve („What Would Steve Do”). Zdaniem nowego szefa firmy jest samodzielne myślenie. Okazuje się jednak, że Cook i Jobs mają bardzo podobne spojrzenie na wiele tematów.

Obecny CEO Apple’a, jak dowiedział się Business Insider, skrytykował najnowszy produkt z Androidem na pokładzie. Chodzi o kolejnego „iPad killera”, a mianowicie z niecierpliwością oczekiwanego Kindle Fire. Amazon wystrzelił swój tablet przed niespełna miesiącem licząc, że dzięki niskiej cenie, dużej bazie e-booków i dostępie do filmów wideo zdoła zagrozić produktowi Apple’a. Zdaniem szefów firmy, Cooka i Peter Oppenheimer (dyrektor finansowy) jest to raczej mało prawdopodobne. Klienci najprawdopodobniej zrażą się fragmentacją Androida, zamiast zainteresować się Kindle Fire.

Kindle Fire

To co Amazon uznał za korzyść, a mianowicie możliwość przerobienia Androida według własnego widzimisię, Apple uważa za duży błąd. Co prawda wprowadzony w Kindle Fire system nie różni się wielce od innych wydań, to jednak wprowadza on dodatkowe zamieszanie na i tak mocno podzielonym rynku. Zwłaszcza, że Amazon chce, aby użytkownicy jego tabletu kupowali aplikacje nie w Android Markecie, ale oddzielnym e-sklepie. Zdaniem Apple’a klienci od eksperymentowania wolą bardziej stabilne platformy, które obok rozrywki mogą zapewnić im również brak niemiłych niespodzianek. Im więcej zatem wersji Androida, tym lepiej – zdaje się twierdzić firma z Cupertino.

Kindle Fire może wprawdzie zagrozić niską ceną iPadowi (199 dolarów to nie w kij dmuchał), ale stać się również konkurentem dla Androida. Jeżeli Amazonowi uda się zachęcić do kupna użytkowników, deweloperzy mogą zacząć publikować aplikacje dedykowane na potrzeby Kindle Fire. W ten sposób teoretycznie mogłaby wyrosnąć trzecia platforma dla tabletów obok iOS i „klasycznego” Androida. No, chyba że wszystko zmieni wejście na rynek Windows 8, na temat którego ani Jobs, ani Cook jak dotąd nie wyrazili żadnej opinii.