14

Obawiam się, że Ubuntu Phone OS będzie mocno spóźniony, nie poradzi sobie bez wsparcia

Pierwszego dnia targów CES 2013 Richard Collins, product manager w Ubuntu Mobile, zaprezentował znacznie szerszej grupie osób system Ubuntu Phone OS. Na 7-minutowym filmiku można podziwiać, jak sprawuje się OS, ja sam jestem nim zachwycony i szczerze kibicuję. O mocnych, jeśli nie najmocniejszych stronach Ubuntu Phone OS pisał kilka dni temu Janek. Bez wątpienia potencjał […]

Pierwszego dnia targów CES 2013 Richard Collins, product manager w Ubuntu Mobile, zaprezentował znacznie szerszej grupie osób system Ubuntu Phone OS. Na 7-minutowym filmiku można podziwiać, jak sprawuje się OS, ja sam jestem nim zachwycony i szczerze kibicuję. O mocnych, jeśli nie najmocniejszych stronach Ubuntu Phone OS pisał kilka dni temu Janek. Bez wątpienia potencjał w Ubuntu drzemie, za jego sprawą widzę prawdziwy sens posiadania smartfona z czterordzeniowym procesorem. Do tego znany z Nokii N9 sposób poruszania się po systemie. Dla mnie bajeczne. Jednak kilka niuansów może w najbliższym czasie zdyskwalifikować OS i nie zdobędzie on zadowalającego kawałka rynkowego toru.

Jan pisał, że „Ubuntu umie wykorzystać spóźnienie na przyjęcie na swoją korzyść”. Cóż, z argumentami zawartymi w tym akapicie nie mam zamiaru się nie zgodzić. Inaczej sprawa ma się w przypadku owego spóźnienia. Canonical według mnie łudzi się, że ich system nie powieli porażki Bada OS. Ubuntu Phone OS jest dedykowany raczej mocniejszym urządzeniom, nie tym z najniższej póki cenowej. Grono potencjalnych odbiorców już się zmniejsza. To jednak nic przy fakcie, że na finalną wersję mobilnego Ubuntu trzeba czekać aż do 2014 roku. Wtedy pojawić się mają pierwsze smartfony na rynku. Zastanawiam się, jak to może być za rok, Canonical nie ma żadnych poważnych partnerów. Nie wiemy na dzień dzisiejszy ilu dużych producentów skusiłoby się na Ubuntu Phone OS. Zważywszy na fakt, że najwięksi znakomicie radzą sobie bratając się z Androidem – Samsung. Pierwsza firma, która przyszła mi do głowy to HTC, które boryka się z problemami, jednak może to dla nich być zbyt ryzykowne. Android się nie sprzedaje, potrzeba by czegoś więcej niż Ubuntu Phone OS na telefonach HTC. Samsung i Intel już na starcie odpadają, za rogiem czai się przecież Tizen.

Drugą opcją, gdzie Ubuntu może znaleźć partnerów to Wschód. Tam jednak do pokonania są chińscy producenci, którzy również nie mogą narzekać na brak popytu na swoje produkty. Lenovo, Huawei i ZTE radzą sobie, co najmniej dobrze, a są łasi na zdobycie części zachodniego rynku.

Reasumując Canonical ma nie lada wyzwanie. Sprawić, by zachwyt (większość opinii, na jakie się natknąłem była pozytywna) Ubuntu Phone OS nie ostygł oraz znaleźć takich partnerów, którzy będą chcieli pomóc w spopularyzowaniu systemu.

Ci, którzy lubują modowanie swoich słuchawek z Androidem być może będą mieli okazję zainstalować wersję beta Ubuntu Phone OS, jednak nie wszyscy. W sieci natknąłem się na informacje, że mobilne Ubuntu zostanie udostępnione tylko dla Galaxy Nexusa, bo ten jest dobrze zoptymalizowany. Inne zagraniczne źródła nie wspominają nic o Nexusie i donoszą, że po prostu zostanie wydana wersja rozwojowa. Czy będzie ona dostępna na szerszą gamę smartfonów?