121

Obalamy najpopularniejsze mity dotyczące pracy w branży IT

Mity pojawiają się w każdej branży, nie inaczej jest również w IT. Niestety obiegowe opinie potrafią albo zniechęcić osoby zainteresowane pracą w tym środowisku lub wpoić im mylne wrażenie o całej branży. A to nigdy nie prowadzi do dobrego. Porozmawialiśmy z pięcioma pracownikami tego sektora, by ostatecznie obalić lub potwierdzić kilka najpopularniejszych frazesów dotyczących IT. […]

Mity pojawiają się w każdej branży, nie inaczej jest również w IT. Niestety obiegowe opinie potrafią albo zniechęcić osoby zainteresowane pracą w tym środowisku lub wpoić im mylne wrażenie o całej branży. A to nigdy nie prowadzi do dobrego. Porozmawialiśmy z pięcioma pracownikami tego sektora, by ostatecznie obalić lub potwierdzić kilka najpopularniejszych frazesów dotyczących IT.

Zanim jednak przejdziemy do konkretów, pozwólcie że przedstawię bohaterów walczących z najpopularniejszymi mitami.

Łukasz Odziewa – w branży IT od 9 lat. Od trzech lat zajmuje się Ruby on Rails.

Tomek Borycki – menadżer zespołu programistów. Wcześniej 10 lat pracował jako programista.

Michał Kałużny – samouk, 7 lat w branży. Po przygodzie z tropikalną korporacją powrócił na łono ojczyzny jako iOS Developer/Product Owner.

Krystian Lipka – w branży od 10 lat. Dział wsparcia technicznego w dużej szwajcarskiej firmie dostarczającej innowacyjne rozwiązania w zakresie ochrony zdrowia.

Łukasz Migas (w artykule jako „Drugi Łukasz”) – 12 lat w branży. Obecnie senior software engineer, rendering w dużej międzynarodowej korporacji zajmującej się oprogramowaniem użytkowym.

Politechnika Warszawska

Aby pracować w IT, trzeba studiować lub skończyć informatykę

To jeden z najpopularniejszych mitów. W czasach specjalnych profili w szkołach średnich i szerokiej dostępności studiów informatycznych rodzice wpajają młodym miłośnikom informatyki i technologii, że jedyną szansą na pracę w branży IT jest skończenie informatyki – najlepiej dziennie, na dobrej państwowej uczelni. Absolutnie nie. Oczywiście są firmy, w których, szczególnie jeśli chodzi o bardziej odpowiedzialne stanowiska, wymaga się papieru, ale specjalista w swojej dziedzinie zawsze obroni się bez niego – mówi Łukasz. Mit. Mam za sobą kilkanaście lat programowania a skończyłem ekonomię. Obok mnie siedzi absolwent filozofii, mniej więcej 25% pracowników naszego działu ukończyło studia inne niż informatyka. Połowa moich dotychczasowych przełożonych nie miała wykształcenia informatycznego – wtóruje mu Tomek dodając, że zna kilku ludzi, którzy mimo braku papieru z uczelni potrafią tworzyć bardzo zaawansowane oprogramowanie.

Krystian dodaje, że tu chodzi o umiejętności. Te oczywiście można zdobyć studiując, ale niekoniecznie informatykę. Większość kierunków ścisłych ma w programie stosowne przedmioty. To zresztą też nie jest konieczne, jeśli odpowiednie kwalifikacje zdobędzie się po prostu wraz z doświadczeniem.

Nie znaczy to jednak, że powinniście od razu przekreślać jakąkolwiek uczelnię lub wybierać zupełnie inny kierunek studiów. Wykształcenie informatyczne nie jest wymagane do rozpoczęcia pracy w branży IT, nie znaczy to jednak, że ukończone studia na tym kierunku to papier całkowicie nieprzydatny. Praktycznie, warto zrobić chociaż inżyniera. Jest sporo firm które wymagają, głownie zagraniczne, ze względu na formalności wizowe. Do tego studia, przynajmniej kiedyś, wymuszały naukę pewnych przedmiotów do których by się w życiu nie usiadło samemu. I nawet w dzisiejszych czasach kiedy na maturze się „koloruje rolnika” i kiedy uczelnie przepychają studentów bo za nimi idzie kasa, to ciągle na uczelni można się coś nauczyć, jak się chce oczywiście. Ja miałem całki w liceum, ale z uczelni wyniosłem rachunek różniczkowy, metody numeryczne, podstawy prawa i ekonomii oraz filozofię. Te trzy ostatnie się przydały w czasie rozmowy o pracę oraz w momencie podpisywania kontraktuDrugi Łukasz pracuje w jednym z największych zagranicznych koncernów zajmujących się oprogramowaniem, którego prawie wszyscy używamy. Warto więc skorzystać z jego rad.

Pieniądze

Zarobki od razu będą bardzo duże

Przeglądając zestawienia najlepiej opłacanych zawodów, pracownicy branży IT okupują wysokie pozycje. Potwierdzają to dane na temat wynagrodzeń zamieszczone w publikacji Pracuj.pl „Pracuj w IT”. Znajdziecie tam m.in.szczegółowe porównania zarobków pracowników IT w zależności od zajmowanego stanowiska czy doświadczenia. Wysokie wynagrodzenia to w pewnym sensie magnes dla młodych ludzi – w końcu nikt nie chce pracować za grosze, a wizja dużych pieniędzy już na starcie zachęca. Jeśli ktoś jest bardzo dobry, potrafi to udowodnić i pracodawca potrzebuje osoby o takich kompetencjach może się tak wydarzyć. Jeśli ktoś trafił do tej branży z powodów wysokich zarobków, a jego umiejętności nie wybiegają poza średnią, może się rozczarować. Tomek ostudza emocje, nie pocieszy Was również Krystian, który dość sceptycznie podchodzi do tego typu zestawień zarobków. Tak chyba myślą ci, którzy w latach 90. wierzyli, że studiowanie zarządzania i marketingu od razu zrobi z nich dyrektorów Zarobki w IT mogą nigdy nie być bardzo duże. Owszem, według statystyk są relatywnie wysokie w stosunku do innych branż, ale ciężkiej kasy to wcale nie oznacza. Tym bardziej nie od razu. Zresztą „bardzo duże” to też pojęcie względne. Na bardzo wysokie zarobki mogą zapewne liczyć menedżerowie najwyższego szczebla oraz wysokiej klasy specjaliści z niszowych dziedzin. To jednak działa bez względu na branżę.

Zdaniem Michała, jeżeli jeszcze w trakcie studiów zostaniesz zaproszony na staż do Microsoftu czy Facebooka to największym zmartwieniem będzie wybór koloru nowego samochodu. Samouk bez doświadczenia nie ma jednak co liczyć na „kokosy”, a normą w przypadku „świeżaków” jest płaca w okolicach średniej krajowej.

Kobieta w IT

W branży IT nie spotyka się kobiet

Odkąd pamiętam, wśród studentów informatyki na Politechnice Warszawskiej krążyły żarty na temat płci pięknej na kierunkach związanych z komputerami i technologiami. Studentka na wykładach była ewenementem, wokół której zbierała się grupka adoratorów. Łukasz rozwiewa wątpliwości. Kobiet w IT jest już całkiem sporo, a będzie jeszcze więcej. Na całym świecie, w tym oczywiście w Polsce, działa chociażby inicjatywa RailsGirls, dzięki której kobiety mogą sprawdzić się czy praca programisty to coś, co im się podoba. I panie z tego korzystają – coraz więcej z nich nie boi się przełamywać stereotypów dzięki czemu, o czym wspomniałem wcześniej, jest ich w branży coraz więcej, a koleżanki w niczym nie ustępują facetom jeśli chodzi o umiejętności. U Tomka w firmie kobiety są obecne we wszystkich zespołach (projektanci, programiści, front-end developerzy, testerzy i scrum masterzy), jak również na stanowiskach kierowniczych. I co najważniejsze – jest ich coraz więcej.

Wygląda jednak na to, że wszystko zależy od działu. Tak przynajmniej twierdzi Drugi Łukasz. Powiedzmy, ze proporcja kobiet do mężczyzn w branży jest jak na koncercie/festiwalu muzyki metalowej. Ale zawsze z kobietami w branży pracowało mi się bardzo dobrze i nie narzekam, bo ilość przechodzi w jakość. Obecnie mam sporo kobiet w firmie, nieporównywalnie więcej niż w poprzednich firmach. Ale 50-50 to to nie jest. Szkoda…

Praca w IT to tylko siedzenie przy biurku i patrzenie się w monitor

Powielanie stereotypów, jakoby informatycy byli niedbającymi o siebie jegomościami spędzającymi życie przed komputerem jest raczej żartem, niekoniecznie śmiesznym. Ale to nie znaczy, że nie można na ten temat żartować. Jest jakiś powód dla którego większość informatyków nosi okulary. Komputer to największy przyjaciel (i wróg) każdego programisty i nieważne jak bardzo byśmy tego chcieli, nie da się go niczym zastąpić. No dobrze, Michał spędza większość czasu przed komputerem, ale przecież są też inne ekrany. Praca w IT to siedzenie w różnych miejscach i patrzenie się w wyświetlacze wszelakiego rodzaju. Branża jest na tyle duża, że spokojnie przygarnia ludzi pracujących na kanapie z domu, takich co nie wychodzą prawie z serwerowni, jak również tych, co czas swój spędzają głównie w meeting room’ach. Czem chata bogata. Byle w zasięgu ręki był jakiś komputer – dodaje Krystian.

Klawiatura

Obalimy jednak razem z Łukaszem trochę inny mit – komputer to narzędzie pracy, a nie urządzenie, przy którym pracownicy IT spędzają 24 godziny na dobę. Dużo zależy też od środowiska w jakim się pracuje – w mojej firmie wspólne wyjazdy, wyjścia do kina/na miasto/na łyżwy, gra w piłkarzyki i masa innych rzeczy są na porządku dziennym, bo nie pracuję w dużej korporacji. Jest nas około 30 osób, nie pracujemy w korpo-open-spejsie, tylko w mieszkaniu w kamienicy, a to wszystko sprzyja tworzeniu rodzinnej atmosfery w firmie. W każdym razie, wracając do sedna, jeśli pytasz czy wszyscy w branży IT to ludzie, którzy poza ekranem monitora nie widzą świata, to zdecydowanie nie.

Praca w IT to ciągłe uczenie się

Ciągłe uczenie się to domena każdego zajęcia. Niezależnie od tego, czy pracujemy przy komputerze, układamy kafelki czy analizujemy przepisy prawne. Wyjątkowość branży IT polega na tym, że tu wszystko zmienia się dość szybko i nie warto przespać najważniejszych zmian. Tomek nie pozostawia w tym temacie wątpliwości.Technologie zmieniają się szybko, kilka lat to prawdziwa przepaść. Z jedne strony to zagrożenie jeśli staniemy w miejscu na dłużej niż 2-3 lata, może się okazać, że atrakcyjni pracodawcy nie potrzebują już ludzi z naszymi kompetencjami. Z drugiej strony to jeden z powodów, dla którego pracujemy w tej branży. Ciągłe uczenie się, szukanie nowych rozwiązań, eksperymentowanie to sprawia nam satysfakcję.

Przewodnik Grupy PracujWtóruje mu Michał – branża IT działa bardzo podobnie i jeżeli nie specjalizujesz się w bardzo specyficznej dziedzinie, musisz nadążać za rynkiem. A rynek jest bardzo wymagający – dziennie pojawiają się setki nowych „metodologii”, tysiące nowych zastosowań technologii i miliony nowych programistów gotowych cie zastąpić. Krystian dodaje, że każda praca wymagająca samodzielnego myślenia powinna być ciągłym uczeniem się. Nauka to rozwój, a rozwój to postęp. Nie od dziś przecież wiadomo, że kto stoi w miejscu, ten tak naprawdę się cofa.

Nie ma na rynku branży, do której wskakuje się „z ulicy” i od razu zarabia ogromne pieniądze. Nie ma też prostego przepisu na sukces w IT, choć przez specyfikę branży, wydaje się ona niezwykle ciekawa – szczególnie dla osób rozpoczynających swoją karierę zawodową. Warto więc trzymać rękę na pulsie, dowiadywać się kogo poszukują pracodawcy, czego oczekują od pracownika – zarówno debiutującego jak i posiadającego duży bagaż doświadczeń. Trzeba pamiętać, że rekruter patrzy na ubiegające o dane stanowisko zupełnie inaczej niż zwykły rozmówca. Praca to oprócz własnego rozwoju i satysfakcji również pieniądze, warto więc wiedzieć jakiego rzędu wynagrodzeń można oczekiwać na różnego rodzaju stanowiskach, co pomoże w wybraniu właściwej ścieżki rozwoju zawodowego. Te i inne ciekawe informacje znajdziecie w publikacji „Pracuj w IT”, przygotowanej przez Pracuj.pl. To ciekawe i przydatne wydawnictwo skierowane do studentów i absolwentów, którzy planują lub też właśnie zaczynają karierę w tej branży.

Tekst powstał przy współpracy z Grupą Pracuj.

Foto Confused Nerd via Shutterstock

Grafika: 1, 2, 3, 4