5

O testach, startupach i komunikacji – można lepiej

Zapisałem się ostatnio do testowej grupy aplikacji twhirl, jeśli ktoś nie zna tego produktu jest to desktopowy klient obsługujący takie serwisy jak Facebook, FriendFeed, Twitter czy Seesmic. Aplikacja ta jest bardzo zgrabna i co najważniejsze daje dużo ciekawych możliwości które czasami wykraczają poza to co oferują nam serwis z którymi się łączy. Nie o samej […]

Zapisałem się ostatnio do testowej grupy aplikacji twhirl, jeśli ktoś nie zna tego produktu jest to desktopowy klient obsługujący takie serwisy jak Facebook, FriendFeed, Twitter czy Seesmic. Aplikacja ta jest bardzo zgrabna i co najważniejsze daje dużo ciekawych możliwości które czasami wykraczają poza to co oferują nam serwis z którymi się łączy.

Nie o samej aplikacji jednak chciałem pisać ale o tym jak jej twórca (jest nim Loic Le Meur autor Seesmic.com) dba o swój produkt i jak współpracuje z społecznością aby go rozwijać.

Przede wszystkim po zapisaniu do grupy dostałem email z podziękowaniem oraz link do Video w którym Loic opowiada o swoim produkcie o nowej wersji, którą chciałby abyśmy przetestowali (wersja beta nie dostępna publicznie itp). Na początku myślałem, że to standardowa informacja wysyłana automatem do każdego kto zgłosił się do grupy testującej.




Po dwóch dniach dostałem kolejny mail od Loica, w którym przesyła link do najnowsze wersji programu oraz opisuje zmian (w formie video wiadomości oczywiście). Poza mailem zachęca również do komentarzy video na temat nowej wersji i tak powstaje video dyskusja. Po kolejnych dwóch dniach znowu kolejna wersja z poprawionymi błędami zgłoszonym przez ostatnie dwa dni, dziś znowu dostałem informacje co się zmieniło itd.

Opisuję całą tą sytuację aby pokazać jak wspólnie z społecznością można testować i rozwijać swój produkt i jak dbać o dobrą komunikację z użytkownikami. Loic swoim zaangażowaniem oraz optymizmem z pewnością jest najlepszą reklamą swojego serwisu, kiedy tylko ogłosił iż otwiera grupę dla chętnych do testowania jego aplikacji po niespełna kilkunastu godzinach zapisało się 2 tysiące osób.

Moim zdaniem to co robi Loic z seesmic oraz twhirl jest kapitalnym przykładem na to ile pracy trzeba włożyć w rozwijanie i utrzymanie swojego startupa oraz jak ta praca powinna wyglądać.

W przypadku naszych serwisów uczestniczyłem chyba w kilkunastu zamkniętych beta testach, i o ile mail powitalny chyba raz czy dwa się zdarzył to już następnej komunikacji z grupą testująca nie było nigdy. Nie jest to tylko problem nowych startupach ale też już istniejących od jakiegoś czasu serwisów, które po starcie kompletnie zapominają o tym aby zadbać o dobry pr i marketing wśród już zarejestrowanych użytkowników.

Mało który serwis rozsyła jakiekolwiek informacje o tym co dzieje się w serwisie czy też jakie zaszły zmiany lub nawet zachęcenie do ponownego odwiedzenia serwisu. (choć są wyjątki jak np: mniammniam.pl). Oczywiście można to wszystko wyczytać z blogów, czy też stron głównych ale przeczytają to tylko ci którzy są aktywnymi użytkownikami a przecież warto by było zachęcić do odwiedzenia serwisu również tych którzy się zarejestrowali ale dawno nie odwiedzali naszej strony.

Myślę, że w kwestii komunikacji z użytkownikami nasze startupy (ale i nie tylko) mają jeszcze sporo do nadrobienia. Szczególnie polecał bym praktyki jakie stosuje twórca Seesmic – dostaje on bardzo ciekawy i niezmiernie cenny feedback od użytkowników, oprócz tego tworzy bardzo zaangażowaną społeczność i przy okazji robi swojemu produktowi dobry PR.