2

O Samsungu Note. Podsumowanie po premierze, na spokojnie [galeria i filmy]

Wracając z premiery Samsunga z Londynu, miałem okazję przyjrzeć się Note’owi na spokojnie, w trakcie lotu powrotnego. Kilka dni pozwoliło mi również poukładać w głowie, na spokojnie, wszystkie wrażenia związane z nowym telefonem. Miałem również okazję wrzucić do internetu dwa filmy z premiery oraz zrobić galerię ze wszystkich zrobionych zdjęć. Najważniejsza myśl jaka mi przyszła […]

Wracając z premiery Samsunga z Londynu, miałem okazję przyjrzeć się Note’owi na spokojnie, w trakcie lotu powrotnego. Kilka dni pozwoliło mi również poukładać w głowie, na spokojnie, wszystkie wrażenia związane z nowym telefonem. Miałem również okazję wrzucić do internetu dwa filmy z premiery oraz zrobić galerię ze wszystkich zrobionych zdjęć. Najważniejsza myśl jaka mi przyszła do głowy to, że Note nie jest zwykłym dużym smartfonem. Nie chodzi tylko o duży ekran do filmów czy przeglądania sieci. Samsung broni się  swoją funkcjonalnością, która byłaby niemożliwa do osiągnięcia przy mniejszych rozmiarach wyświtlacza.

Myślę, że dwa zasadnicze czynniki wpłynęły na moje początkowo chłodne przyjęcie Note’a. Po pierwsze, wziąłem go do ręki chwilę po Nexusie, który jest piekielnie szybkim i dobrym telefonem. To prawdopodobnie duża zasługa Android 4,0. Po drugie, ja zasadniczo z telefonu dzwonię i SMSuję, a resztę czynności staram się robić na laptopie. Nie od razu zatem przyszły mi do głowy scenariusze umożliwiające efektywne wykorzystanie dużego, zaawansowanego smartfona jakim jest Note.

Ponieważ w samolocie, gdzie prawie godzinę bawiłem się Note’m nie było możliwości jakiegokolwiek przesyłania danych, skupiłem się na możliwościach pióra oraz wszelakiej edycji. Chciałem dokładniej przyjrzeć się kwestii opóźnienia, oraz praktycznym zastosowaniom S Pen.

W kwestii opóźnienia – tak jak mówiłem na samym początku, niewątpliwe występuje. Widać to również na filmie, który wykonałem na premierze Note’a, kiedy zaproszony artysta rysuje widać, że niektóre linie pojawiają się z opóźnieniem, zwłaszcza jak zamalowuje jakiś obszar, wykonując szybkie ruchy w tą i z powrotom. Jednak opóźnienie widoczne na filmie, nie jest aż tak duże, jak podczas zabawy na stanowisku testowym.

Przy bliższych oględzinach, okazuje się, że opóźnienie jest zależne od tła na jakim rysujemy oraz pędzla jakim się posługujemy. Trudno mi określić dokładne zależności, jednak na nieskomplikowanym tle wygląda to znacznie lepiej i nie przeszkadza aż tak, jak się początkowo spodziewałem. Tym bardziej należy się spodziewać, że update oprogramowania powinien załatwić sprawę. Nie zapominajmy, że Note ma Androida 2,3, podczas gdy Nexus 4,0. Jeśli tylko Samsung zdecyduje się w niedługim czasie wypuścić aktualizację do najnowszej wersji Androida, powinno to całkowicie rozwiązać wszelkie problemy, tym bardziej, że Android 4 jest swojego rodzaju pomostem pomiędzy telefonami i tabletami.

Czemu zatem Note od razu nie został wypuszczony z Androdiem 4? Dobre pytanie, na które oczywiście nie znam jednoznacznej odpowiedzi, domyślam się jednak, że opracowanie technologi S Pen wymagało sporo czasu na badania, co w połączeniu z przesunięciem prac w oczekiwaniu na nowego Androida oznaczałoby naprawdę znaczne opóźnienie premiery telefonu.

A trzeba przyznać, że możliwości S Pen są naprawdę duże. Telefon posiada program do obróbki grafiki, który pozwala na wiele i w zasadzie jest mobilnym odpowiednikiem desktopowych programów tego typu. Oprócz całej gamy efektów globalnych, takich jak: kadrowanie, zmiana jasności, kontrastu, nasycenia, dodanie efektu sepii, rozmycia, wyostrzenia i wielu innych, większość z nich można zastosować lokalnie, najpierw dokonując zaznaczenia przy pomocy pióra, a później wybierając efekt. Takich funkcji nie oferują domyślnie nawet znacznie większe tablety, w najlepszym wypadku wymagają instalacji dodatkowego oprogramowania i dokupienia osobnego pióra, które zwiększa precyzję, ale i tak nie obsługuje siły nacisku. Przypominam, że S Pen wykrywa 1024 rożne stopnie nacisku pióra na ekran.

Obróbka wideo jest równie łatwa. Można zmieniać podstawowe parametry, rysować, robić adnotacje, przycinać i łączyć oraz dodawać przejścia pomiędzy kolejnymi fragmentami klipu.

Kiedy połączymy obie powyższe funkcje aparatem 8 megapikseli, który kręci filmy Full HD, oraz możliwością wykonania zrzutu ekranu w dowolnym momencie, a następnie zastosowania go jako elementu notatki, prezentacji czy filmu, okazuje się, że możliwości są naprawdę duże, nie tylko jak na telefon.

Jedno pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi: ile osób będzie potrzebowało tych funkcji w telefonie? Zaangażowanie w tego typu twórcze aktywności nie jest spotykane na porządku dziennym, być może dlatego, że do niedawna smartfony nie oferowały takich możliwości, albo dlatego, że większości osób wystarczą podstawowe funkcje telefoniczne, plus dodatkowo łatwa konsumpcja rozmaitych multimediów. Raczej trudno się spodziewać, żeby Note zdobył szturmem szeroki rynek właśnie dzięki S Pen i możliwościom jakie on daje.

Z drugiej strony, rozmaici projektanci, architekci, osoby mające potrzebę tworzenia rozmaitych kolaży, notatek, a może nawet blogerzy, którzy będąc w ciągłym biegu, będą mogli wykonać film, szybko go edytować i wrzucić na bloga bezpośrednio z telefonu, znajdą w Note takie możliwości, jakie nie daje żaden inny smartfon na rynku.

Podobnie mogą wykorzystać telefon osoby pracujące z dużą ilością dokumentów Microsoft Office, które Note bez problemu obsługuje. Możliwość zakreślania, robienia notatek bezpośrednio na dokumencie Worda, Excela czy PowerPointa jest bez wątpienia interesująca. Oczywiście wszystkie nasze bazgroły zostają zapisane i pojawiają się ponownie po otworzeniu danego dokumentu na konkretnej stronie. Szczególnie przydatne dla recenzentów, oraz osób potrzebujących notować na slajdach w trakcie trwania prezentacji.

Osobiście, czego bardzo żałuję, nie posiadam zdolności artystycznych w postaci wykonywania rysunków, notatki odręczne w moim wykonaniu, nawet w tradycyjnym notesie, nie są zbyt czytelne, stąd moje zamiłowanie do technologii, która częściowo rozwiązuje te problemy (zamiast pisać odręcznie pisze na klawiaturze), jednak tak bajecznie prosta edycja obrazów i wideo, to jest coś, co jestem w stanie docenić i wykorzystać. Gdybym często jeździł na tego rodzaju wydarzenia, jak premiera Samsunga w Londynie i chciał wrzucać zdjęcia i filmy bezpośrednio z imprezy, poważnie rozważyłbym zakup Note’a. W ten sposób ten telefon uzasadnia swoje rozmiary.

Gdybym jednak chciał narzędzie jedynie do obierania poczty, oglądania filmów i przeglądania WWW, skłoniłbym się raczej do Nexusa, którego wymiary są znacznie łatwiejsze do zaakceptowania, a funkcjonalność w wymienionym zakresie nie ustępuje Note’owi.

Pozostaje tylko mieć nadzieję na szybki update do Androida z serii 4. Wtedy może zrobić się naprawdę ciekawie.

Zapraszam do obejrzenia galerii z premiery. W sumie około setki zdjęć.