17

Nowy, świetny interfejs Read it Later

Read it Later to jedna z tych usług, które pozwalają nam ogarnąć ogrom informacji, z którymi codziennie mamy do czynienia w internecie. Serwis rozwija się błyskawicznie i ma obecnie już ponad 3,5 miliona użytkowników. Mało tego, dzięki udostępnionemu API obsługuje go ponad 250 innych usług, wśród których są wtyczki do przeglądarek, startupy, aplikacje mobilne i […]

Read it Later to jedna z tych usług, które pozwalają nam ogarnąć ogrom informacji, z którymi codziennie mamy do czynienia w internecie. Serwis rozwija się błyskawicznie i ma obecnie już ponad 3,5 miliona użytkowników. Mało tego, dzięki udostępnionemu API obsługuje go ponad 250 innych usług, wśród których są wtyczki do przeglądarek, startupy, aplikacje mobilne i wiele innych. Teraz Read it Later otrzymało nowy, bardzo funkcjonalny interfejs. Zobaczcie sami!

Dla porównania zamieszczam starą i nową wersję Read it Later.

Nowy interfejs sprawia wrażenie zaprojektowanego z myślą o tabletach – duże, wyraźne przyciski wsparte minimalistycznym i przejrzystym designem. Dla jednych może to być wada, ale to nie zmienia faktu, że w porównaniu ze starą wersją nowa wypada genialnie.

Użytkownik otrzymuje do dyspozycji dwa tryby widoku  – listę i miniaturki. Ten pierwszy właściwie niczym nie odbiega od starej wersji, poza tym, że jest bardziej estetyczny. Drugi możecie zobaczyć na grafice powyżej. Okazale prezentuje się dolna belka z przyciskami, gdzie możemy filtrować wyświetlane elementy, edytować tagi oraz edytować naszą bazę stron do przeczytania „później”.

Nie można też zapominać o możliwości używania usługi jako czytnika. Otóż Read it Later może wyświetlać samą treść ze stron internetowych, dzięki czemu lektura artykułów jest wygodniejsza (zwłaszcza gdy mamy do czynienia z setkami bannerów, pop-upów i innych animowanych reklam, które to utrudniają).

W lipcu Read it Later uzyskało dofinansowanie w postaci 2,5 mln dolarów, co zapewne przełoży się na szybszy rozwój usługi. Już teraz jest ona dość popularnym projektem typu link digest, czyli schowkiem na ciekawe treści z sieci. Jednak ambicją twórców jest uczynienie jej tym dla stron internetowych, czym dla plików jest Dropbox. Nie będzie lekko, zwłaszcza, że podobne funkcje oferuje ceniony Instapaper (z którego możemy w prosty sposób importować bazę danych do Read it Later), a do wejścia szykuje się także nowy gracz – Spool, o którym pisał kilka dni temu TechCrunch.

Usługi tego typu bedą coraz popularniejsze, zważywszy na to w jakim tempie rozwija się sieć, a także rynek urządzeń mobilnych. Nie wiem jak Wy, ale ja coraz częściej łapię się na tym, że zaznaczam artykuły do przeczytania na później (ze względu na ich natłok). Z czasem powstaje z tego całkiem pokaźna biblioteczka godnych uwagi artykułów, do której dostęp można uzyskać zarówno z komputera, jak i smartfona (co np. podczas długiej podróży jest nieocenione, zwłaszcza, że mobilna aplikacja pozwala na dostęp offline).