10

Batwoman – pierwszy serial DC, który jako fan DC obejrzę z przyjemnością?

DC cały czas próbuje odrobić stratę do Marvela - mowa o popularności i jakości produkcji kinowych, jak i telewizyjnych Choć jestem fanem uniwersum DC, to do tej pory żaden z seriali nie zdołał mnie przekonać, dlatego mocno trzymam kciuki za potwierdzoną nowość: Batwoman.

Arrow, Flash, DC’s Legends of Tomorrow i Supergirl, a także Gotham – na mnogość seriali DC narzekać nie powinniśmy. Mamy zróżnicowane postacie, seriale doczekały się wielu sezonów, a na horyzoncie majaczą kolejne – tym razem tworzone z myślą o platformie DC Universe, z której do Polski przywędrują za sprawą Netfliksa. Najbliższa premiera już 11 stycznia, gdy premierę będzie mieć serial Titans (Tytani). Recenzje tego tytułu są różne, dlatego z przyjemnością osobiście przekonam się, czy stojący na czele Tytanów Robin podołał zadaniu.

Tymczasem wróćmy do bardziej przyziemnych i mniej przyjemnych rzeczy. Tak zwany Arrowverse, czyli świat zbudowany wokół pierwszego serialu w uniwersum telewizyjnym DC, kompletnie mnie nie przekonuje. Z premierą Flasha wiązałem ogromne nadzieje, bo zaraz po Batmanie to moja ulubiona postać z kart komiksów, ale prawda jest taka, że z większą frajdą ogląda mi się dzisiaj serial z 1990 roku (z którego aktor pojawia się w jednym z obecnych crossoverów), aniżeli najnowszą produkcję z Barrym Allenem. Po kilku odcinkach (bodajże trzech) Legends of Tomorrow miałem kompletnie dosyć, bo seans nie różnił się niemal niczym od oglądania jednego z sezonów Power Rangers.

Gotham wydaje się być najciekawszym kąskiem dla takiego widza jak ja, choć nie tylko, ale wizja walki Jima Gordona ze wszystkimi znanymi złoczyńcami z Gotham City jeszcze w wieku przedszkolnym (tak, wiem, przesadzam, ale chciałem podkreślić jak bardzo zabawny jest dla mnie pomysł niedojrzałych czarnych charakterów) wypadła na ekranie dość słabo – mojej ocenie oczywiście. Ponownie, po kilku odcinkach byłem tak obojętny wobec tego, co zobaczyłem, że do dzisiaj nie mam ochoty do tego wracać.

Czy Batwoman będzie nową jakością w tym całym galimatiasie? Trudno powiedzieć, niektórzy twierdzą już dziś, że nie ma na to szans. Inni widzą w tej postaci i serialu spory potencjał. Mieliśmy już okazję zobaczyć ją na ekranie w crossoverze pod koniec zeszłego roku. Serial poświęcony tej był rozwijany jeszcze wcześniej, ale dopiero teraz – jak donosi TV Line – stacja potwierdziła zamówienie całego sezonu Batwoman. Emisja ma nastąpić w okienku sezonowym 2019/2020, za reżyserię będzie odpowiadać David Nutter (tworzący Arrow i Flash), a scenariusz pisze Caroline Dries (Pamiętniki wampirów). Katherine Kane, kuzynka Bruce’a Wayne’a, ubiera się w kostium z nietoperzem, który stworzył dla niej jej ojciec, były wojskowy.

Batwoman nie będzie znacząco odbiegać od tego, co oferują nam dotychczasowe produkcje telewizyjne DC – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale może wreszcie pojawi się seria, która będzie w stanie mnie zaintrygować i wciągnąć na dłużej. Być może nawet ja w to nie wierzę, tylko chcę w to wierzyć, bo spoglądając na Daredevila czy Punishera chciałbym otrzymać podobne historie z bohaterami DC w rolach głównych.

Grafika główna: EW.com