85

Nowy samochód w cenie dwóch Macbook-ów?

Tata Nano wchodzi do Polski. To taki samochód, który ma kosztować ok 16-17 tysięcy złotych za podstawową wersję. Strategia marki Tata to CCC czyli Cena Czyni Cuda. Wyglądem przypomina on trochę Matiza (miałem kiedyś i bardzo miło wspominam – no może oprócz jazdy na drogach krajowych gdzie latał po pasach jak szalony) choć w rzeczywistości […]

Tata Nano wchodzi do Polski. To taki samochód, który ma kosztować ok 16-17 tysięcy złotych za podstawową wersję. Strategia marki Tata to CCC czyli Cena Czyni Cuda. Wyglądem przypomina on trochę Matiza (miałem kiedyś i bardzo miło wspominam – no może oprócz jazdy na drogach krajowych gdzie latał po pasach jak szalony) choć w rzeczywistości jest dużo brzydszy.

Cena jednak jest niesamowita. Ma to być najtańsze auto sprzedawane w Polsce. Podobno nawet testy bezpieczeństwa przeszło i spełnia wszystkie normy EU (będzie miał ABS i poduszki powietrzne!). Patrząc na Nano naprawdę widać oszczędności w każdy możliwym miejscu – cel był i jest jednak jasny. Wyprodukować pojazd na którego będzie stać praktycznie każdego.



Bardzo ciekawy jestem jak rynek i polscy konsumenci zareagują na tego typu ofertę? Na pewno na początku wszyscy będą bardzo ostrożni. Kiedy jednak okaże się, że samochód faktycznie jeździ i nie psuje się co 100 kilometrów to może być to prawdziwa „czarny koń” tego rynku. Zamiast kupować jakiegoś „strucla” (czytaj kilkunastoletniego golfa) który ledwo jeździ i potrzebuje częstych wizyt u mechanika możemy kupić nowy samochód na gwarancji.

Oczywiście to pojazd nie dla każdego i nie do wszystkiego – niektórzy mogą powiedzieć, że właściwie trudno to nazwać w dzisiejszych czasach samochodem (te śmieszne małe kółeczka są urocze). Zastanawiam się też gdzie jest granica przy której super tanie auto jest już bliskie tych klasycznych najtańszych maluchów. Czy na przykład jeśli Nano za 15 tysięcy będzie produktem którego nie zaakceptują Polacy to czy podnoszenie ceny np. do 20 tysięcy nie spowoduje że samochód ten będzie za blisko tanich pojazdów od konkurencji, której już bardziej przypominają samochód i budzą więcej zaufania?

Kupilibyście Nano za 16 tysięcy? – ma być dostępny w Polsce już w przyszłym roku. Nowy samochód, gwarancja itp. Cena jak za dwa dobre Macbooki, a jak się zepsuje po 3 latach to i tak nie stracimy za dużo w porównaniu do tego ile tracą na wartości samochody.

Podczas jazdy znosząc wszystkie niewygody i braki pojazdu trzeb by tylko dla poprawienia humoru powtarzać sobie ciągle w głowie jego cenę:)