40

Nowy Filmaster – dobry piwot ale nadal nie jestem przekonany

Filmaster to jeden z ciekawszych polskich startupów. Nie dlatego, że zachwyca mnie swoim pomysłem i funkcjonalnością ale dlatego, że jego twórcy z dużym zapałem i determinacją przedzierają się przez poszczególne etapy rozwoju swojej aplikacji i serwisu. Zdobyli finansowanie, przebili się do znaczących blogów na świecie, mówi się o nich w TV, są aktywni na konferencjach […]

Filmaster to jeden z ciekawszych polskich startupów. Nie dlatego, że zachwyca mnie swoim pomysłem i funkcjonalnością ale dlatego, że jego twórcy z dużym zapałem i determinacją przedzierają się przez poszczególne etapy rozwoju swojej aplikacji i serwisu. Zdobyli finansowanie, przebili się do znaczących blogów na świecie, mówi się o nich w TV, są aktywni na konferencjach i dynamicznie rozwijają swój produkt.

Nowa wersja Filmaster to jeden z etapów o którym wspomniałem. Z serwisu tematycznego z blogami, forum i wszystkim co mają społecznościówki Filmaster przemienia się w narzędziem do rekomendacji filmów. Zmiana jest znacząca o tyle, że jest to też podstawowa funkcja aplikacji mobilnej która towarzyszy serwisowi. Panowie zrobili więc małego piwota jeśli chodzi o rozwój i to należy docenić bo w poprzedniej formie była to dość niszowa usługa nie mająca moim zdaniem szans na przebicie się do mainstreamu – a o to przecież chodzi.




Nowy Filmaster pozbył się więc forum, blogów – zamiast tego mam stream i ścianę znaną z Facebooka. Notki blogowe stały się artykułami a krótkie recenzje przeobrażono w wpisy na ścianie. Przyznam, że to dość sprytny zabieg. Jak jednak wygląda sprawa interfejsu i rekomendacji, bo to jest najważniejsze?

Przyznam, że z tym nadal mam problem. Jestem klasycznym mainstreamowym widzem, lubię dobre filmy akcji, nie trawię kina francuskiego i komedii romantycznych. Co więc tak przeciętnemu klientowi może zaoferować filmaster? Chodzę do kina na hity filmowe, nie marnuję natomiast pieniędzy na polskie produkcje (uogólniam trochę).

Wydaje się więc, że jestem w tej grupie która Filmastera nie potrzebuje do tego aby wybrać się na film do kina. I niestety widać to po rekomendacjach. Na głównej stronie serwis zachęca mnie do obejrzenia BITWA WARSZAWSKA 1920, czy irańskiego filmu ROZSTANIE. No dobra ale zostawmy to na chwilę.




Chciałem oceniać filmy które nie dawno obejrzałem czyli min Transformers 3, film nie był tragiczny. Dobra kontumacja poprzednich części ale bez zachwytów. Dałbym mu tak z 6 punktów na 10 (do obiadu da się obejrzeć:) ). Niestety w bazie go nie ma (mój błąd) Zamiast tego zabrałem się więc za sprawdzanie filmów dla dzieci, chcemy wybrać się na Smerfy, i tutaj niestety też problem bo nie ma żadnej wzmianki od widzów na temat tego filmu.

Co chcę przez to powiedzieć? Otóż nadal nie wiem w jaki sposób Filmaster mógłby mi się przydać. A zakładając, że większość ludzi chodzących na filmy do kina prezentuje podobny do mojego gust i profil to uważam, że jest to problem. Ja chcę po prostu czytać i oglądać nowości, hity kinowe o których wszyscy mówią i piszą. Niestety mam wrażenie, że Filmaster nadal tego nie oferuje. Oczywiście sytuacja powinna zmieniać się w raz z napływem użytkowników – czego twórcom szczerze życzę.

Co jeszcze? Myślę, że dobrym pomysłem byłoby uwzględnienie że większość dorosłych osób ma dzieci i często szuka filmów właśnie dla najmłodszych. Tutaj rekomendacja byłaby bardzo wskazana ponieważ dorośli raczej nie pasjonują się filmami animowanymi i bajkami. Brakuje też seriali, dobre recenzje i podpowiedzi w tej kategorii byłby również dla mnie ciekawą rzeczą.

Podsumowując – ciekawa przemiana Filmaster, widać że produkt i usługa bardzo się sprofesjonalizowały. Czas teraz skupić się chyba na bazie użytkowników, bo to dzięki nim serwis zacznie nabierać treści (te niszowe już ma czas teraz na „Kowlaskich”, których teraz moim zdaniem brakuje. Ja nadal mam natomiast wątpliwości czy przeciętny widz potrzebuje rekomendacji i czy nie wystarczy mu lista najpopularniejszych filmów na torrentach.