Od dawna zapowiadana nowa wersja jednego z najbardziej znanych serwisów bookmarkingowych czyli Delicious stała się faktem. Wiele osób wątpiło czy tak naprawdę doczekamy się nowej odsłony serwisu – szczególnie po tym jak jego twórca opuścił szeregi Yahoo. Poza nowym wyglądem serwis przesiadł się też na bardziej przyjazną domenę czyli delicious.com, poprzednia domena była dość ciężka […]

Od dawna zapowiadana nowa wersja jednego z najbardziej znanych serwisów bookmarkingowych czyli Delicious stała się faktem. Wiele osób wątpiło czy tak naprawdę doczekamy się nowej odsłony serwisu – szczególnie po tym jak jego twórca opuścił szeregi Yahoo.

Poza nowym wyglądem serwis przesiadł się też na bardziej przyjazną domenę czyli delicious.com, poprzednia domena była dość ciężka do zapamiętania a wielu użytkowników myliło się przy wprowadzaniu jej nazwy (del.icio.us).




Nowe Delicious nie zaprezentował jak na razie nowych funkcjonalności, system przeszedł gruntowną przebudowę oraz porządną zmianę interfejsu. Zmieniono, dodano poprawiono między innymi takie elementy jak listę z tagami, listę z zapisanym stronami, sidebar itp.

Ważną zmianą jest poprawienie funkcjonowania wyszukiwarki – prawdopodobnie dla użytkowników korzystających bezpośrednio z serwisu może to być istotna zmiana.

Muszę przyznać, że po tak długim okresie oczekiwania jestem trochę rozczarowany. Wprawdzie trudno jest mi wyobrazić sobie jakieś rewolucyjne funkcje które mógłby wprowadzić ten serwis, ale spodziewałem się naprawdę czegoś więcej niż poprawa grafiki i interfejsu (zmiany w infrastrukturze są oczywiście też ważne).

Tak jak już kiedyś wspominałem moje korzystanie z delicious sprowadza się do korzystania z plugina do firefoxa, który jest dla mnie jednym z najlepszych dodatków do przeglądarki jaki kiedykolwiek się pojawił.