47

Nowy Android (prawie) oficjalnie potwierdzony!

Wczorajszym wpisem chyba wykrakałem nieco plany Google, ponieważ czujni Internauci wychwycili pierwsze oficjalne informacje na temat nowej wersji systemu Android. Przyznam szczerze, że spodziewałem się po Google utrzymania tego w tajemnicy aż do konferencji Google I/O, jednak najwyraźniej nie jest to aż tak ważny dla nich projekt. Być może za tydzień zobaczymy coś większego? Najciekawsze […]

Wczorajszym wpisem chyba wykrakałem nieco plany Google, ponieważ czujni Internauci wychwycili pierwsze oficjalne informacje na temat nowej wersji systemu Android. Przyznam szczerze, że spodziewałem się po Google utrzymania tego w tajemnicy aż do konferencji Google I/O, jednak najwyraźniej nie jest to aż tak ważny dla nich projekt. Być może za tydzień zobaczymy coś większego?

Najciekawsze jest to, że żadna firma trzecia nie zawiniła przy ujawnieniu tej informacji, lecz samo Google. W sklepie Google Play Store pojawił się nowy opis telefonu Galaxy Nexus, w którym to znajdują się informacje na temat nowej wersji systemu mobilnego od Google – jego kodowa nazwa to Jelly Bean, a oznaczony on będzie numerkiem 4.1. W kwestii samego systemu oczywiście nic więcej nie wiadomo, przynajmniej oficjalnie, natomiast grafika prezentująca sam telefon ukazuje nam pewne zmiany wizualne w nowym Androidzie.

Nie jestem przeciwnikiem tego systemu, jak każdy inny posiada on całą masę wad jak i zalet. Oczywiście odnośnie Androida najbardziej ubolewam nad brakiem dostępu do najnowszej jego wersji na wielu urządzeniach. Już teraz by stać się posiadaczem smartfona z wersją Ice Cream Sandwich, musimy zainwestować sporą ilość pieniędzy. Naturalnie na wielu serwisach czy forach pojawiają się już ironiczne komentarze, że udział Jelly Bean w rynku smartfonów z Androidem będzie wynosił 5%… w okolicach roku 2014. Ciężko powiedzieć czy w takiej sytuacji śmiać się czy płakać. Nieporadność Google mnie zadziwia – brak bliskiej współpracy, szczególnie z czołowymi, producentami telefonów opartych o system od giganta z Mountain View to bardzo niedobre oznaki opieszałości firmy.

Najważniejszym argumentem powstrzymującym mnie przed zakupem telefonu z tym systemem to niesamowicie niepewna przyszłość – producenci sprzętu z dnia na dzień przesuwają aktualizacje lub zapowiadają ich brak. W zamian za to serwują nam kolejne urządzenia, co oznacza kolejną inwestycję w kolejny gadżet. Miejmy nadzieję, że Google ma już na to jakąś receptę i niedługo nam ją zaprezentuje.

Źródło, grafiki 1, 2.