71

Nowoczesne dziennikarstwo jest cholernie trudne. Nawet dla New York Timesa

New York Times jest na wielu frontach medium niedoścignionym. Czasem można odnieść wrażenie, że konkurencja pokroju Wall Street Journal czy Washington Post pozostała w poprzednim wieku, gdy spojrzymy na dokonania Times’a. Materiały VR, interakatywne i niebotycznie obszerne treści, multiplatformowość - to wszystko sprawia, że nie potrafię wskazać innego tytułu, który zdołałby tak fantastycznie odnaleźć się w nowych realiach. A jednak nie wszystko, co od włodarzy NYT otrzyma zielone światło, odnosi sukces.

„Mini New York Times” dla każdego

Zaprezentowana w 2014 roku aplikacja NYT Now miała zachęcać bardziej przystępną, skondensowaną formą artykułów i opinii autorów gazety. Wspominało się nawet, że strumień informacji zamieszczanych w aplikacji przypomina Twittera – w aplikacji przeważały krótkie komunikaty, kilkudziesięcioznakowe podsumowania, zaś dość rzadko widywaliśmy tam pełne wersje dłuższych tekstów. Jak mawiali sami pracownicy NYT miała to być aplikacja godna naszych czasów, skierowana do osób, które pragną szybko poznać ostatnie wydarzenia, przez co z pewnością nie sięgną po pełną wersję New York Times’a – niezależnie w wersji papierowej czy elektronicznej.

Początkowo wizja New York Times’a zakładała wprowadzenie odrębnej od standardowej subskrypcji. Za dostęp do NYT Now należało zapłacić 7,99 dolara miesięcznie. Rok prowadzenia eksperymentu wystarczył, w 2015 zdecydowano o zniesieniu płatnego dostępu i uczyniono wszystkie serwowane w aplikacji treści darmowymi. Dziś, w rok od tamtego wydarzenia dowiadujemy się, że nowoczesna aplikacja od NYT nie cieszy się taką popularnością, na jaką liczono. Z dniem 29 sierpnia przestanie funkcjonować i zostanie wycofana z App Store, a część funkcji które oferowała trafią (lub już trafiły) do głównej aplikacji NYT – między innymi świetny Morning Briefing będący (ukierunkowym do mieszkańców Nowego Jorku) streszczeniem wydarzeń z ostatnich 24 godzin i zapowiedzią tych nadchodzących.

“Upadek” NYT Now zwiastowały już ostatnie miesiące. Do pewnego momentu aplikacja znajdowała się na moim głównym ekranie. Za każdym razem, gdy ją odwiedzałem natrafiałem na ciekawe analizy lub odnośniki do interesujących treści w pełnym wydaniu Times’a, lecz w ostatnim czasie stało się zauważalne, że część redaktorów odpowiedzialnych za materiały trafiające do aplikacji została oddelegowana do innych obowiązków.

Oczywiście nie można zamknięcia aplikacji rozpatrywać w kategoriach gigantycznej porażki, ale jest to doskonały przykład tego, jak trudno jest odpowiedzieć na zapotrzebowanie czytelników i wstrzelić się w ich potrzeby. Statystyki New York Times’a rosną, lecz nie każdy projekt wypala, pomimo teoretycznie idealnej egzekucji. Przypomnijmy, że również nasi rodzimi wydawcy pokusili się o przygotowanie rozwiązań dedykowanych urządzeniom mobilnym. Aplikacje Clou od Agory oraz wPunkt od Newsweeka uznaję za udane próby nadążenia za zmianami na rynku, lecz jak wiele osób podziela moje zdanie i korzysta z nich regularnie?