Telewizja

To jest naprawdę mocny rok. Nowe telewizory QLED Samsunga wyglądają świetnie i robią wrażenie

Kamil Świtalski
22

Dosłownie tydzień temu dzieliłem się z wami wrażeniami po prasowej premierze tegorocznych modeli LG. Dzisiaj miałem przyjemność nareszcie zobaczyć na własne oczy nowe telewziory Samsunga. To jest naprawdę dobry rok!

Nie da się ukryć, że ten rok pod względem premierowych modeli wypada po prostu fenomenalnie.  Sprzętowe nowości związane z kolejnym wcieleniem HDR, wygiętymi matrycami i najświeższymi technologiami mogą być dla wielu czarną magią. Ale przyglądając się bliżej debiutującym na rynku modelom i rozwiązaniom które oferują — trudno nie być oczarowanym. Nawet wówczas, jeżeli na co dzień nie zwracamy uwagi na szczegóły. Bo jest na co popatrzeć!

O tegorocznych modelach telewizorów Samsung QLED mogliście już na AntyWebie poczytać nie raz. Firma od dłuższego czasu jest liderem na polskim rynku i choć to nie te high-endowe modele sprzedają się w kosmicznie dużych ilościach, to niewątpliwie one wskazują kierunek, w jakim podążać będzie branża. Zainteresowanie nową linią telewizorów na CES 2017 było ogromne, Jakubowi bardzo podoba się obrany kurs. Mnie ucieszył widok Elite Smart Pack — i czekam na podobne pakiety dla produktów z niższej półki. Ale nie będę ukrywał że QLEDy bardzo przypadły mi do gustu, choć to ultracienki topowy model LG do tej pory wydaje mi się najbardziej intrygującym modelem, to Samsung pokazuje że i bez tak drastycznej zmiany objętości można zaproponować kawał fantastycznego sprzętu.

Nowe telewizory Samsunga to nie tylko jeszcze lepsza jakość

Technologia sobie, a design sobie. O technicznych aspektach nowych urządzeń już wspominaliśmy wielokrotnie. Z każdym rokiem otrzymujemy jeszcze lepsze jakościowo matryce, nowsze technologie związane z odwzorowaniem kolorów, większe kąty widzenia, ulepszone systemy (tu, tradycyjnie, Tizen), więcej aplikacji, bogatszą integrację ze współczesnymi smartfonami i kilka nowych gadżetów. I do niedawna kwestia oprawy pozostawała drugorzędną, jednak w tym roku wszyscy chwalą się pakietem swoich nowych rozwiązań. Samsung zaproponował telewizory z jednym przeźroczystym kablem (standardowo 5-metrowym, choć opcjonalnie można nabyć też wariant trzykrotnie dłuższy) i specjalnym zestawem gniazd kawałek dalej.

To pozwala nam uniknąć zestawu kabli za ekranem, a bez najmniejszego problemu możemy podłączyć urządzenia nawet w pokoju obok, by się niepotrzebnie nie zagracać. Poza tym są też dodatkowe podstawki (Gravity Stand, Studio Stand) i nowy standard uchwytów do przyczepiania na ścianę. Te pozwolą zachować mniejszą przerwę, a także umożliwią drobne manewry telewizorem. I wszystkie te rozwiązania prezentują się fenomenalnie — jednak ich ceny już niekoniecznie. Przynajmniej gdy patrzę na oficjalne kwoty obowiązujące za Wielką Wodą. Na ile takowe zostaną wycenione w Polsce? Jeszcze nie wiemy. W tutejszych sklepach pojawią się dopiero za kilkanaście dni.

Design nareszcie idzie w parze z technologią


Bardzo podoba mi się nowy nurt, w którym firmy coraz więcej uwagi zaczynają poświęcać nie tylko rozwiązaniom technologicznym, ale także całej oprawie. I takie opcje jak ograniczenie się do jednego kabla, przygotowanie zestawu dedykowanych, fantastycznie prezentujących się, podstawek naprawdę cieszą. A jeżeli jesteście maniakami jakości, to gołym okiem zobaczycie też różnicę między modelami z zeszłego roku, a tymi które już niebawem pojawią się na sklepowych półkach. Co mogę dodać — jeżeli planujecie w najbliższych tygodniach wymianę telewizora, to na brak wyboru narzekać nie możecie. QLEDy, OLEDy, UHD — proste i wygięte. Przy okazji nie zapomnijcie też wrzucić do koszyka dobrego Soundbara i kilku nośników Ultra HD BluRay!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Samsung