6

Nowe technologie dla zwierzaków – projekty co najmniej intrygujące

Macie kota? Albo psa? Czy nowe technologie im dedykowane w ogóle Was interesują? Wydaje się, że w społeczeństwie które kręci się wokół tego typu nowinek, urządzenia i gadżety przeznaczone dla domowych zwierzaków powinny rozchodzić sie jak ciepłe bułeczki. Nie słyszałem jeszcze o „hicie” z tej kategorii, a pomysłów już było co nie miara. Kto wie, […]

Macie kota? Albo psa? Czy nowe technologie im dedykowane w ogóle Was interesują? Wydaje się, że w społeczeństwie które kręci się wokół tego typu nowinek, urządzenia i gadżety przeznaczone dla domowych zwierzaków powinny rozchodzić sie jak ciepłe bułeczki. Nie słyszałem jeszcze o „hicie” z tej kategorii, a pomysłów już było co nie miara. Kto wie, może wkrótce któryś z poniższych projektów, lub podobny do jednego z nich, stanie się nieodłącznym elementem zestawu dla każdego zwierzaka.

Nie chciałbym wyciągać pochopnych wniosków, ani oceniać pobudek autorów poniższych projektów, dlatego pozostawie to wszystko Wam. Na początek chciałbym przedstawić propozycję pod nazwą PetChatz. W czym miałoby ono Wam pomóc? Utrzymywanie kontaktu z najblizszymi niezależnie od tego gdzie się znajdujemy to nasza codzienność. Smartfony oraz aplikacje społecznościowe oraz komunikatory uczyniły tę czynność nad wyraz łatwą i przyjemną.

PetChatz1

Podobnym torem podążyli twórcy PetChatz – urządzenia, które pozostaje w domu i ma baczne „oko” i „ucho” na naszego pupilka. My możemy sięgnąć po laptopa lub smartfona i dzięki odpowiedniej aplikacji nawiązać kontakt. My zobaczymy naszego zwierzaka, on zobaczy nas. My go usłyszymy, a on usłyszy nas. Co więcej, dostępna jest także opcja nagradzania zwierzaka: do wyboru będziemy mieli możliwość poczęstowania zwierzaka ulubionym przysmakiem, bądź zapachem. Producent dołączy do zestawu jeden aż dziesięc opakowań z zapachami, z których można będzie skorzystać.

kittyo

Specjalna wersja dla kotów, o nazwie Kittyo, cechuje się obecnością jeszcze jednej specjalnej funkcji: wskaźnika laserowego. Dzięki niemu możemy zdalnie zaoferować trochę rozrywki kociakowi (i sobie). Nie wiem do jakiego topnia czujecie się przywiązani do swoich ulubieńców, ale wydaje mi się że to rozwiązanie związane jest z delikatną nadgorliwością. Mimo to, jeśli będziecie mieć na coś takiego ochotę, to produkt już istnieje. Inne propozycje są „jedynie” ulepszeniem typowych obroży z nadajnikami GPS. Frazy „wearable” i „fittnes” coraz częściej zaciekawiają użytkowników smartfonów. Dla posiadaczy zwierzaków też coś się znajdzie: do wyboru macie Voyce, FitBark lub WonderWoof.

fitbark

Jak się zapewne domyślacie rozwiązania polegają na monitorowaniu aktywności pupila. W grę wchodzą statystyki dotyczące dystansów pokonanych przez zwierzę czy ilość przespanego czasu. Podobnie jak w przypadu ludzi, także i zwierzakowi wyznaczyć można cele do zrealizowania, a towarzysząca gadżetowi aplikacja na smartfona pomoże je osiągnąć. Nie zabraknie też elementu społecznościowego, gdyż dzięki aplikacji połączymy się z innymi użytkownikami usługi. Tak, mierzenie pulsu u ulubieńca także jest możliwe. Interfejsy aplikacji nie ustępują w niczym programom skierowanym do aktywnych fizycznie osób. Powiedziałbym nawet, że w niektórych przypadkach wypadają nawet nieco lepiej.

Przetłumaczenie na przykład języków kociego czy psiego można uznać za jedno z odległych marzeń ludzkości. Nie oznacza to jednak, że nie robimy nic w tym kierunku. O ile aplikacje dostępne za darmo lub za drobną opłatą, które znajdziemy w sklepach z mobilnymi programami, są w zdecydowanej większości jedynie sposobem na nieprzewidywalną rozrywkę, o tyle takie projekty jak ten od szwedzkiego Studio Total, można określić mianem badań mających na celu urzeczywistnienie wspomnianych marzeń. Cel ten jest niezwykle odległy, ale nawet i to nie powstrzymuje sponsorów akcji crowdfundingowej przed dokonywaniem wpłat.

Na podstawie: iQ.Intel.pl.