53

Spotify idzie w bardzo złą stronę – oby te zmiany interfejsu nie były na stałe

Przygotowywana i testowana już przez Spotify modyfikacja interfejsu w aplikacjach mobilnych przypomniała mi inny kamień milowy w rozwoju wyglądu aplikacji. Na "czarny"/"ciemny" interfejs Spotify czekali wszyscy - to była dobra zmiana. Niestety to co wkrótce może trafić do wszystkich użytkowników usługi na smartfonach to spory krok wstecz.

Choć prezentowane przez serwis AndroidPolice zrzuty ekranu z nowej wersji aplikacji pochodzą z wydania dla… Androida, to mam wrażenie, że Spotify nie poprzestanie na platformie Google i podobne odświeżenie dosięgnie niedługo również posiadaczy iPhone’ów. A byłoby to w pełni zrozumiałe, ponieważ nowe Spotify kroczy ścieżką wytyczoną właśnie przez Apple Music, które podobnie jak wiele innych aplikacji w iOS, marnuje mnóstwo wolnej przestrzeni. Duże etykiety i grafiki, niewiele treści – tak wygląda teraz aplikacja Muzyka w iOS 11. Nowe Spotify opiera się na tym samym.

Nowa aplikacja Spotify

Zawsze lubiłem mieć podgląd pełnej okładki albumu, z którego pochodzi słuchany kawałek – rozciągana na cały ekran grafika jest niestety przycinana i traci na atrakcyjności. Oprócz tego, nowy ekran odtwarzania w Spotify to zmiana organizacji przycisków obok tych sterujących muzyką. Z wyszukiwarki najwyraźniej znikną podpowiedzi dotyczące ostatnich wyszukiwań, choć nie ma co do tego pewności. W zamian jednak mielibyśmy najwyraźniej otrzymać inny rodzaj sugestii opartych o historię odtwarzania i inne rzeczy (algorytmy!). To może się udać, ale na razie pozostaję sceptyczny.

To, czego obawiam się najbardziej, to nowy wygląd listy playlist oraz polubionych treści. Zrzuty ekranu wyraźnie pokazują, że zamiast nawet 7 pozycji na liście wyświetlone są tylko 4. Dlaczego muszą być tak duże? Podobnie sprawa wygląda odnośnie ulubionych piosenek – nie wiem w jakim celu miałbym mieć wyświetlane podsumowanie ile dokładnie utworów polubiłem od ilu artystów? Mam nadzieję, że górna część tego ekranu będzie się „chować” przy przewijaniu listy.

Większe znaczy mniej…

Pozostała nam jeszcze kwestia dolnego paska nawigacyjnego. Liczba skrótów została zredukowana z 5 do 3. Nigdy nie narzekałem na zbytnie skomplikowanie interfejsu Spotify, a takie rozłożenie elementów było komfortowe i użyteczne. Spotify musiało jednak stwierdzić, że takie funkcje jak „Przeglądaj” czy „Radio” są zbyt rzadko wykorzystywane, by miały znajdować się w tak łatwo dostępnym miejscu i być po prostu pod ręką.

To nie dla mnie

Nie jest żadną tajemnicą, że taki wygląd aplikacji Spotify nie jest ostateczny. Serwis eksperymentuje z co najmniej dwoma wariantami odświeżonego interfejsu i zapewne wciąż wprowadza pewne poprawki w odpowiedzi na reakcje użytkowników. Jak już się zapewne domyślacie, nie chcę mieć do czynienia z nowym Spotify, dlatego nie zamierzam nawet sprawdzić działa sztuczki, która rzekomo aktywuje nowy wygląd aplikacji na Waszym koncie. By to zrobić musicie przejść do Home -> Przygotowane dla Ciebie – > Twoje ulubione utwory 2017. Nie ma gwarancji, że ta metoda zadziała, ale możecie spróbować. Ja trzymam się z dala.