21

Poznajcie nowe emoji. Jest nawet kobieta z brodą

Chcemy czy nie, emoji stały się nieodłącznym elementem komunikacji w internecie To te urocze obrazki i buźki, które powiedzą więcej niż tysiąc słów.

Oczywiście trudno zgodzić się z tym, że emoty są czymś nowym albo spopularyzowały się w internecie niedawno lub za sprawą jakiejś firmy (jak pewnie chciałoby twierdzić Apple). Na pewno wszyscy użytkownicy Gadu-Gadu korzystali z emotek i mi chyba właśnie najbardziej ta forma obrazkowej komunikacji kojarzy się właśnie z niegdysiejszym polskim hitem wśród komunikatorów.

A co powiecie na nowe emoji, które pojawią się w najnowszej wersji 13.1 mające trafić co użytkowników w przyszłym roku? Łącznie zestaw ma się składać z 217 emotek, ale aż 210 z nich to różne wersje kolorów skóry, więc faktycznie nowych będzie raptem 7.

Znalazłem opisy poszczególnych emotek i mam wrażenie, że będziecie nowymi grafikami zainteresowani. Choćby po to żeby napisać: „nigdy z tego dziadostwa dla dzieciaków nie korzystam i jak ktoś mi wysyła emotkę, to na pewno jest głupi„.

Pierwsza z nowości to twarz w chmurach, która ma reprezentować uczucie – jakże to oczywiste – bujania w obłokach. Zawsze mi się wydawało, że to pozytywna rzecz, tymczasem oczy wyglądają, jakby emotka nieźle się czegoś przestraszyła, wiec nie jestem do końca przekonany, czy to aby na pewno udany projekt.

Kolejna nowość to twarz ze spiralami zamiast oczu. Podobno ma obrazować szereg różnych emocji, od zahipnotyzowania, przez kręcenie w głowie aż to niesamowitego zachwytu połączonego ze zdziwieniem. Coś jednak czuję, że najchętniej ludzie będą używać jej by pokazać swój stan na weekendowej imprezie, gdzie nie pili soku z pomidorów.

Naprawione serce to już trochę romantyzmu symbolizującego stan uleczenie się z trudnych sytuacji. No, ale nie widać pęknięcia, więc może ma mieć jeszcze bardziej pozytywny wydźwięk.

Tu natomiast emoji zrobione jakby specjalnie dla mnie, czyli brodacz – dodatkowo z różnymi odcieniami skóry.

To emoji podpisano natomiast jako kobieta z brodą.

Całkiem fajnie prezentuje się twarz z dymkiem wydychanego powietrza. Strzelam, że najczęściej będzie używana jako symbol zmęczenia obecną sytuacją i trzeba przyznać, że choćby 2020 rok mocno usprawiedliwia zaprojektowanie właśnie takiego emoji.

I na koniec serce w ogniu stanowiące uzupełnienie zestawu serduszek – jak rozumiem symbolizujące ogniste uczucie. Wizualnie to na pewno najładniejszy projekt ze wszystkich nowych emoji i przypomina mi trochę obrazki z katalogu wzorów na tatuaże.

Zastanawiałem się ostatnio, skąd w internecie tak duża popularność emotek – to przecież coś, czego nie używamy ani w normalnych rozmowach, ani w rozmowach wideo. Pytałem też znajomych, którzy chętnie wklejają emoji do sieciowych rozmów, co jest w nich takiego wyjątkowego. I w sumie wszyscy odpowiedzieli dość podobnie – po pierwsze z przyzwyczajenia, po drugie z uwagi na pewne niedopowiedzenia i żartobliwą formę grafik, z których później łatwo się wykręcić – bo i znaczenie nie przez każdego odbierane jest tak samo. Nie używają ich oczywiście w poważniejszych rozmowach, a niektórzy potrafią zdominować nimi czat. Ja nie ukrywam, że co jakiś czas korzystam z tych najpopularniejszych, ale ludzie, którzy bazują na nich swoją komunikację w sieci, działają mi trochę na nerwy.

grafika

źródło