34

Nowa wersja mobilna Outlooka – MS, good job!

Jakbym kiedykolwiek źle nie pisał o MS, to dziś będę chwalił, bo jest za co. W niezwykle krótkim czasie, przyjmijmy, że od czasu udostępnienia nowej wersji swojego webmaila w postaci Outlooka, zrobił naprawdę dobrą pocztę. Porównywalną już w wyglądzie i wygodzie korzystania z Gmailem. Z tym, że Google miało na to znacznie więcej czasu. Ale […]

Jakbym kiedykolwiek źle nie pisał o MS, to dziś będę chwalił, bo jest za co. W niezwykle krótkim czasie, przyjmijmy, że od czasu udostępnienia nowej wersji swojego webmaila w postaci Outlooka, zrobił naprawdę dobrą pocztę. Porównywalną już w wyglądzie i wygodzie korzystania z Gmailem. Z tym, że Google miało na to znacznie więcej czasu. Ale to już przecież cena zaspania MS, nie tylko w tym temacie. Musieli się mocno sprężyc, by dogonić konkurencję i myślę, że w znacznej mierze to się udało.

Mobilne wersje poczty webmail, to powinno być oczko w głowie tych dostarczycieli usług. Przyznam, że testując pierwszy raz mobilną wersje Outlooka, miałem wrażenie, że loguje się do przeglądarkowej wersji tej poczty, a nie do osobnej, natywnej aplikacji. Teraz już podczas uruchomienia widać, że MS skupił się mocno na jej wyglądzie, estetyce wykonania no i ostatecznym dopasowaniu jej do wersji z komputerowej przeglądarki.

3

Mamy tu wszystko co potrzeba w mobilnej poczcie, jest wątkowanie rozmów, push, pobieranie poczty z wyborem zakresu – można pobrać całą pocztę z wygodnym wyborem czasu, w Gmailu musimy się naprzewijać palcem, aby dojść do interesującego nas terminu.

1

Ważna rzecz, nad którą się na chwilę zatrzymam, to wątkowanie rozmów. MS rozwiązał to troszkę inaczej niż Google. Mianowicie, na głównej liście wiadomości możemy rozwinąć cały wątek i wybrać do odczytania interesujący nas fragment. W Gmailu mamy to zbite na liście, a dopiero po wejściu rozwinięte w postaci wszystkich wątków. Osobiście bardziej tutaj odpowiada mi to drugie rozwiązanie, jest bardziej intuicyjne i wygodne.

2

Widać tu też pewnego rodzaju rywalizację w postaci wyświetlania wątków. Outlook pokazuje jako pierwszą i główną wiadomość – ostatnią w wątku i na samej górze. Gmail na samym dole. Zarówno w wersji mobilnej jak i desktopowej.

outlook

Gmail

Nie bez znaczenia jest tu inne rozwiązanie odpowiadania na wiadomość. Na Gmailu możemy od razu pod spodem odpowiadać w gotowym okienku. W Outlooku musimy skorzystać z opcji Odpowiedz w pasku menu.

4

Bardzo przydatna funkcja na urządzeniach mobilnych, o której braku wspominałem poprzednio na Gmailu – wyświetlanie nieprzeczytanej poczty. W komentarzach w linkowanym wpisie, zwracaliście uwagę, że na Gmailu można ją wyświetlić po wpisaniu „is:unread in:inbox”, tutaj mamy to załatwione jednym klikiem.

6

Co jeszcze? Mamy możliwość zmiany kolorystyki, podobnie jak w wersji przeglądarkowej czy nadania PIN-u do aplikacji – chociaż to nie wiem jak ma działać w założeniu. Po włączeniu tej funkcji i nadaniu hasła, nadal mogłem uruchamiać ten program, nawet po „ubiciu” jej w procesach.

Czego jeszcze brakuje? Są jeszcze problemy z dopasowaniem treści wiadomości do ekranu smartfona. Gmail już radzi sobie z tym wyśmienicie, ale udało mu się to dopiero przy wprowadzeniu mobilnej wersji z zakładkami, a więc w tym temacie dajmy i czas Microsoftowi. W ogólnym odczuciu udało mu się stworzyć aplikację, która już z powodzeniem może konkurować z Google, a to dobrze przecież dla wszystkich, zarówno dla użytkowników Gmaila jak i Outlooka. Zapowiada się więc ciekawa rywalizacja i czekam z niecierpliwością na kolejne kroki tych firm.

Najnowszą wersję Outlooka możecie pobrać lub zaktualizować w Google Play.

PS. Wiem, że kilka z tych funkcji, na które dziś zwróciłem uwagę, była już dostępna w poprzednich wersjach. To są moje wrażenia z obecnej w odniesieniu do pierwszej wersji, którą testowałem jakiś czas temu. Pełna lista najnowszych zmian na blogu Outlooka.