12

Nowa kosmiczna toaleta leci na Międzynarodową Stację Kosmiczną

Podbój kosmosu przez człowieka wiąże się z rozwiązywaniem poważnych problemów z zakresu fizyki, mechaniki, chemii, ale nie mniej ważne, choć omawiane nieco półgębkiem są sprawy związane z fizjologią człowieka. Od dłuższego czasu trwają próby stworzenia bardziej komfortowej toalety, szczególnie dla żeńskiej części załóg kosmicznych. Biorąc pod uwagę, że ich ilość będzie tylko rosła, sprawa staje się wręcz paląca. Nową konstrukcję NASA będą teraz testować załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ale to nie koniec ciekawych rzeczy, które ma na nią zawieźć misja Cygnus NG-14...

Toaleta za 23 miliony dolarów

Jest coś zabawnego w tym, że zapowiedziany już jakiś czas temu termin wysyłki kosmicznej ubikacji zostanie dotrzymany. Jak wiadomo projekty NASA mają raczej tendencję do rozwlekania się, tak pod względem terminów, jak i kosztów, najwidoczniej jednak ten projekt ma naprawdę wysoki priorytet :)

Toaleta jest znacznie mniejsza, zajmuje aż o 65% mniej miejsca od poprzednika. Dzięki temu jest równocześnie o 40% lżejsza, co w kontekście tego, że w podboju kosmosu każdy kilogram jest na wagę złota, jest wartością niebagatelną. Co ciekawe, urządzenie nazwane górnolotnie Universal Waste Management System, ciągle nie jest projektem docelowym. Choć twórcy dołożyli starań, żeby poprawić wygodę i zwiększyć kontrolę nad „całym procesem” dla astronautów, a przede wszystkim astronautek, ciągle widzą, że nie jest to rozwiązanie idealne.

Cały czas trwają też analizy konkursu na projekt kosmicznej ubikacji, ogłoszonego już jakiś czas temu przez NASA w związku z projektem Antares. Nie wiadomo co prawda ile pomysłów zostało zgłoszonych, ale konkurs obserwuje około 20000 osób, co może budzić nadzieję, że jakieś ciekawe rozwiązania się w jego wyniku pojawią. Zapewne niedługo przekonamy się, czy ktoś zgarnie 35000 dolarów nagrody i wieczną chwałę jednego z architektów podboju kosmosu.

Perfumy Estée Lauder i nie tylko

Innym ciekawym „towarem” które Cygnus zawiezie na stację jest 10 butelke kremu do twarzy firmy Estée Lauder. Jeszcze ciekawsze jest, po co mają tam trafić. Producent kosmetyków zapłacił NASA 128000 dolarów w zamian za dostarczenie jej produktów na stację i wykonanie tam… kilku zdjęć reklamowych na tle Ziemi. Muszę przyznać, że to całkiem zabawny i z pewnością mający szansę na sukces pomysł marketingowców firmy, przy okazji promujący komercjalizację kosmosu.

Oprócz tego będzie tam też szereg poważniejszych pakunków, takich jak projekt Plant Habitat-02, czyli eksperyment mający na celu stworzenie upraw rzodkiewki. Polecą także materiały potrzebne do badań nad terapiami antynowotworowymi Onco Selectors czy elementy potrzebne do przeprowadzenia prób z nowatorskim systemem odzyskiwania wody.

Cygnus i Antares

Całość zostanie wyniesiona na orbitę przy pomocy rakiety Antares 230+ na pokładzie bezzałogowego statku transportowego Cygnus. Ten ostatni otrzymał nazwę „S.S. Kalpana Chawla” na część astronautki, która zginęła w czasie katastrofy promu kosmicznego Columbia w 2003 r. Cały ładunek będzie ważył około 3500 kg i będzie drugim najcięższym ładunkiem wyniesionym przez tę kosmiczną ciężarówkę. Start przewidziano na 30 września 04.27 naszego czasu.

Źródło: [1]