51

Notatki, przypomnienia, kalendarze – z czego korzystacie?

Nowe technologie oferują nam naprawdę wiele. Może nawet zbyt wiele – w gąszczu usług można się nieźle pogubić, a przeoczenie tej jednej, która może nam odpowiadać najbardziej, jest bardzo łatwe. Na co dzień, o zgrozo, korzystam z całej listy usług do przechowywania moich notatek, przypomnień i zaplanowanych wydarzeń. Korzystając z okresu wakacyjnego postanowiłem uporządkować to […]

Nowe technologie oferują nam naprawdę wiele. Może nawet zbyt wiele – w gąszczu usług można się nieźle pogubić, a przeoczenie tej jednej, która może nam odpowiadać najbardziej, jest bardzo łatwe. Na co dzień, o zgrozo, korzystam z całej listy usług do przechowywania moich notatek, przypomnień i zaplanowanych wydarzeń. Korzystając z okresu wakacyjnego postanowiłem uporządkować to wszystko, a to przecież dobry moment na poznanie nowych usług i Waszych opinii na ich temat.

Zacznijmy może od tego, gdzie postanowiłem do tej pory umieszczać wszystkie swoje zapiski. Tak naprawdę są one rozrzucone po co najmniej pięciu różnych usługach. Najbardziej podstawowymi są Simplenote i Google Keep. Nieco bardziej zaawansowane to Evernote i OneNote od Microsoftu. Simplenote zastąpił mi aplikację Notatki z iPhone’a ze względu na multiplatformowość, Google Keep bardzo fajnie komponuje się wraz z usługą Google Now i obsługą komend głosowych, których użyć można do szybkiego zanotowania czegoś, bądź utworzenia przypomnienia. Evernote był do niedawna najlepszym miejscem na wszelkiego rodzaju listy, lecz znajdowały się tam nie tylko tak zwane ‘checklisty’, ale i lista zakupów czy spraw, którymi będę musiał zająć się w dalszej przyszłości. Wreszcie, w Evernote umieszczałem większość ‘skanów’ dokumentów dzięki funkcji fotografowania takowych, jak również grafik ze Skitcha, które chciałem jak najszybciej przesłać z telefonu na komputer. OneNote od Microsoftu będący najlepiej wyposażonym programem ze wszystkich mógłby zapewne zastąpić je wszystkie, lecz posiadanie tak dużej ilości notatników i notatek w jednym miejscu wiązało się z synchronizacją sporej ilości danych za każdym razem, gdy uruchomiłem aplikację na jednym z urządzeń. Dlatego OneNote docelowo stał się cyfrowym notatnikiem na materiały z uczelni i szerszych notatek dotyczących różnych projektów.

Jeżeli chodzi o przypomnienia, to ze względu na obecność asystentki Siri w iOS, większość z nich zapisywana była w domyślnej aplikacji Przypomnienia. Wystarczy krótka komenda, co bywa przydatne gdy zajęty jestem czymś innym lub po prostu prowadzę. Spora lista uzbierała się także w Wunderlist i nawet Evernote, gdzie także obsługiwane są przypomnienia (dotyczyły one obecnych tam notatek). Moja ‘przesiadka’ z Kalendarza Google na ten od Microsoftu nie zakończyła się powodzeniem. Zdecydowałem się na to przede wszystkim ze względu na aplikację Kalendarz w Windows 8, który to nie obsługuje synchronizacji z produktem Google. Niestety, moja ulubiona aplikacja mobilna – Sunrise – w wersji na Androida nie wspiera jeszcze kalendarza Exchange, więc jestem skazany na używanie systemowej z opcją synchronizacji wydarzeń przez Outlooka dla Androida.

Starałem się po krótce opisać jak prezentuje się moja sytuacja, by dyskusja w komentarzach mogła rozpocząć się we właściwym miejscu. To czego jeszcze nie napisałem, to systemy z jakich korzystam – tutaj sytuacja wygląda najciekawiej, gdyż tak naprawdę styczność mam z niemal każdą z najpopularniejszych platform: Windows, iOS, Windows Phone i Android. Pierwsze skrzypce grają jednak Windows 8.1 i iOS, gdyż najbardziej odpowiadają one moim potrzebom.

Mnogość urządzeń, systemów i usług z których korzystam wynika przede wszystkim z tego, czym zajmuje się na co dzień i po prostu staram się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami. Chciałbym jednak poznać Wasze zdanie i wasze “zestawy”, być może jeden z nich okaże się tym właściwym dla mnie lub innych Czytelników. Być może istnieje jakaś usługa, o której jeszcze nie wiem, a warto byłoby się z nią zapoznać.