5

Nook zhakowany – można używać go jako Kindle

W zeszłym tygodniu pisałem o tym, że udało się uruchomić androidowe Angry Birds na Nooku. Mówiłem przy okazji tego wydarzenia o potencjalnych możliwościach platformy firmy Barnes&Noble – dotykowy ekran i Android jako system bazowy dają naprawdę dużo potencjalnych możliwości. Jednak co z tego, skoro to tylko i wyłącznie e-ink, którego szybkość odświeżania w przypadku aplikacji […]

W zeszłym tygodniu pisałem o tym, że udało się uruchomić androidowe Angry Birds na Nooku. Mówiłem przy okazji tego wydarzenia o potencjalnych możliwościach platformy firmy Barnes&Noble – dotykowy ekran i Android jako system bazowy dają naprawdę dużo potencjalnych możliwości. Jednak co z tego, skoro to tylko i wyłącznie e-ink, którego szybkość odświeżania w przypadku aplikacji dla normalnych ekranów pozostawia wiele do życzenia. Gdyby tego było mało, piłeczka została odbita – jeden z użytkowników uruchomił aplikację Amazona na Nooku, pokazując, że jeśli komuś zależy właśnie na sprzęcie B&N, nie musi przywiązywać się właśnie do tej księgarni, bo będzie mógł kupować książki równie dobrze na Amazonie.

Aplikacja nie jest jeszcze odpowiednie przygotowana do uruchomienia na Nooku przez zwykłego użytkownika. Mike Cane wciąż nad tym pracuje. Redaktor, który opisał osiągnięcie w serwisie The Digital Reader stwierdził jednak, że nie do końca jest przekonany, czy użytkownicy będą chcieli korzystać z tej aplikacji z tego prostego powodu, że jest ona dostosowana do właściwości ekranów standardowych. Mimo, że na ekranie nie dzieje się tak wiele, jak podczas gry w Angry Birds, aplikacja Amazon Kindle nie prezentuje się aż tak świetnie na papierze elektronicznym.

Tak czy siak, istnieje alternatywa, dzięki której można wybrać Nooka ze względu na charakterystykę sprzętową, a korzystać z księgarni internetowej Amazona. Myślę też, że gigant nie miałby w tym przypadku nic przeciwko, bo najpewniej na samego Kindle ma minimalną, jak nie zerową marzę, a zarabia dopiero na książkach, więc byłoby mu wszystko jedno – ucierpiałyby jedynie statystyki związane z liczbą sprzedanych egzemplarzy czytnika.

Jakby nie było, dla mnie i tak Kindle wraz z zapleczem Amazona jest znacznie lepszym wyborem.